Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Caryca

Autor:
szczegółowe informacje
tłumaczenie
Daria Kuczyńska-Szymala
tytuł oryginału
Die zarin
wydawnictwo
Sonia Draga
data wydania
ISBN
978-83-7508-374-3
liczba stron
544
kategoria
historyczna
język
polski
typ
papier
dodała
dzosefinn
7,12 (526 ocen i 84 opinie)

Opis książki

Fascynująca historia niewiarygodnego awansu Marty Skowrońskiej, córki chłopa pańszczyźnianego z Inflant, która... została pierwszą sprawującą realną władzę carycą Rosji. Towarzyszyła Piotrowi Wielkiemu w niezliczonych kampaniach wojennych i urodziła mu tuzin dzieci, godząc się z przedwczesną śmiercią większości z nich. Walczyła o Piotra, kochała go i oszukiwała – caryca Katarzyna była...

Fascynująca historia niewiarygodnego awansu Marty Skowrońskiej, córki chłopa pańszczyźnianego z Inflant, która...


została pierwszą sprawującą realną władzę carycą Rosji. Towarzyszyła Piotrowi Wielkiemu w niezliczonych kampaniach wojennych i urodziła mu tuzin dzieci, godząc się z przedwczesną śmiercią większości z nich. Walczyła o Piotra, kochała go i oszukiwała – caryca Katarzyna była kobietą o niezwykłej sile.
Doskonały portret psychologiczny prostej, ale bardzo inteligentnej, gotowej na wszystko i sprytnej kobiety, która różnymi trikami przez ponad dwadzieścia lat trzymała u swego boku najpotężniejszego władcę Rosji, tylko pozornie pozostając w cieniu.

 

źródło opisu: Sonia Draga, 2011

źródło okładki: http://www.soniadraga.pl/index.php?option=com_cont...»

pokaż więcej

Gdzie kupić?
Sklep
Format
Cena
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.

Inne wydania

Polecamy

Gdzie wypożyczyć?
Znajdź książkę w najbliższej bibliotece MAK+
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników
książek: 2556
BagatElka | 2015-03-27
Przeczytana: 27 marca 2015

Czytając "Carycę" myślałam ciągle o losie kobiet wtedy i dziś,o tym co musiały znosić aby przeżyć i w jak wielkim stopniu były zależne od mężczyzn.
Poniżane,gwałcone,bite i mordowane i to niezależnie od statusu społecznego i materialnego.Nic ani nikt nie chronił tych kobiet przed bezwzględnością świata w jakim żyły.Tylko uroda i chwilowy kaprys męski mogły zmienić ich los,który i tak był niepewny bo wartość każdej z nich malała każdego dnia, z każdą kolejną zmarszczką i starzejącym się,wyniszczonym kolejnymi porodami ciałem.
Brutalność towarzyszyła im od chwili narodzin do samej śmierci.Nieważne czy chłopka czy szlachcianka czy córka lub żona następcy tronu,każda z nich miała ciężkie życie.
Wprawdzie kobiety ,których mężowie i ojcowie posiadali bogactwa mogli im zapewnić dostatnie życie to nie troszczyli się o nie same.Zmuszane do małżeństw,bite i traktowane jak rozpłodowe samice ,prowadziły życie samotne,smutne i bez szans na lepszy los.
Dziś gdy świat łudzi się tym,że cywilizacja...

książek: 1639
keys | 2013-07-01
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 01 lipca 2013

Zabrałam się do tej książki z ogromnym zapałem, który wraz z kolejnymi stronami powoli zanikał. Doszło do tego, że z końcówką męczyłam się już okropnie.
Mimo tego, daję jej ocenę dobrą. Autorka w bardzo drobiazgowy sposób wprowadza nas w świat Marty Heleny Skowrońskiej, późniejszej carycy Katarzyny I, w jej pełen niepokoju świat, najpierw w biednej wiosce, potem na dworze cara. Jej ciągłych podróży i poniewierek przy boku męża, kolejnych ciąż i śmierci narodzonych dzieci.

Dla wszystkich, którzy byli u boku cara, a nie posiadali jego olbrzymiej siły, życie było jednym pasmem udręk i wyczerpania.
Wszechpotężny, gniewny, trudny do zrozumienia władca trzymał wszystko w niewoli strachu.
Właściwie to przez większą część utworu poznajemy nieustanne pijaństwo, hazard, rozpustę, zabawę i wojnę.
A biedny lud troszczył się o to jak przetrwać kolejny dzień.
Losy samej carycy są dość ciekawe, tylko nie wiem dlaczego, ale nie zapałałam do niej sympatią.

książek: 2972
szczypiorek5 | 2012-04-09
Na półkach: Posiadam, Przeczytane, 2012
Przeczytana: 07 kwietnia 2012

Ciekawa , nieżle napisana książka o chłopskiej córce z łotyskiej wsi, która w wyniku splotów różnych zdarzeń zostaje ostatecznie carycą Katarzyną I , imperatorową Rosji.
Historia Marty, bo tak ma na imię dziewczyna ,jest interesująca ale tak naprawdę fascynujaca jest opowieść o XVIII-wiecznej Rosji, budowaniu Petersburga,codziennym życiu zarówno biedoty, mieszczan jak i grona uprzywilejowanych. Książka opisuje zmiany obyczajowe jakie próbował wprowadzić car Piotr I ,wojnę północną, mapę historycznych wydarzeń w ówczesnej Europie.
Polecam dla uporządkowania sobie wiedzy zdobytej w szkołach.

książek: 2569
edit3008 | 2012-12-04
Przeczytana: 04 grudnia 2012

Niestety nie podzielam ogólnej fascynacji tą powieścią.Moim zdaniem autorce nie udało się przedstawić carycy Katarzyny jako interesującej postaci. Opisy Marty-Katarzyny jako szlachetnej, współczującej, pomagającej innym ludziom, a z drugiej strony rozpustnej i pijącej na równi z mężczyznami, a jednak takiej kruchej istoty powodował, sztuczność tej postaci. Musiała być wyjątkową kobietą skoro car Piotr ją poślubił i nie pozbył się jej, ale niestety w powieści tego nie odczułam. Chyba bardziej autorce udało się oddać szaleństwo Piotra Wielkiego! Nie była to książka dla której rzucałam wszystkie zajęcia aby móc zatopić się w lekturze. Da się przeczytać, a właściwie przemęczyć, ale nie zachwyca.

książek: 5396
allison | 2012-09-12
Na półkach: Przeczytane, Rok 2012
Przeczytana: 12 września 2012

Spodziewałam się po tej powieści znacznie więcej. Nie ukrywam, że przeczytałam ją szybko, chociaż zdarzały się nużące fragmenty.

Rozczarował mnie styl i język - niewiele tu literackiego piękna, a sceny miłosne, którymi autorka zdaje się epatować, opisane są w niemal prostacki sposób i irytują kiczowatością.

Rażą też "kwiatki" w treści - bohaterka najpierw zostaje okradziona z płaszcza i martwi się, że bez niego nie przetrwa zimnej nocy na ulicy, a kilka stron dalej, ratujący ją pastor, zdejmuje z niej... przemoczony płaszcz:).

Losy carycy pokazane są ciekawie, podobnie jak tło historyczno-polityczne, nie brak jednak fragmentów łopatologicznie wykładających poglądy i odczucia Katarzyny.

Plusem jest klamrowa budowa powieści - to akurat autorce się udało.
Oceniając książkę, biorę jednak pod uwagę różne aspekty, dlatego mogę dać najwyżej ocenę dobrą.

książek: 1104
ira | 2012-10-30
Na półkach: Przeczytane, 2012
Przeczytana: 30 października 2012

Z okładki:
"Seks, używki i rock'n'roll na carskim dworze".
"Pretty woman XVIII wieku".
Słuszne ostrzeżenie.

Kolejne "nie-wiadomo-co" na rynku wydawniczym, bazujące na schemacie "postać historyczna, płytka osobowość, seks na co trzeciej stronie, żeby utrzymać uwagę czytelnika". Naprawdę, kusi mnie, żeby samej coś takiego spłodzić. Wystarczy kilka sprawdzonych zwrotów w rodzaju "Spojrzał na mnie i poczułam, jak ciepło rozlewa się po całym moim ciele" czy "Usłyszałam krzyk i po chwili zorientowałam się, że wydobywa się on z mojej piersi" i sukces gotowy. Zwłaszcza, jeśli wybierze się postać historyczną, dla której za tło wystarczą powtykane tu i ówdzie notki z wikipedii. Z Katarzyną II już by ten numer nie przeszedł...

Tęsknię za Zweigiem, Bidwellem, Stone'em. Naprawdę, tak jak w przypadku współczesnych "teledysków", tak i w przypadku współczesnych "biografii" można westchnąć - gdzie te czasy, kiedy towar sprzedawało się treścią, a nie dupą...?

książek: 2595
Liza | 2015-01-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 06 stycznia 2015

To historia niewiarygodnego awansu, a zarazem lęku o przetrwanie. Od pewnego spotkania nad rzeką, które będzie miało późniejsze konsekwencje, zapieczętuje los Marty Skowrońskiej. Jej życie to było pasmo nieszczęść, cierpień, upokorzeń, ale też miłości, nadziei i triumfu. Zawsze inteligentna, odważna, szybko straciła niewinność, stała się wyrachowana. Dane jej było zostać żoną cara Wszechrusi, matką jego dzieci, z których większość nie żyła długo- szczególnie Carowi doskwierał brak dziedzica (miał tylko syna Aleksego z pierwszego małżeństwa). A co łączyło tę parę władców? Miłość, przywiązanie, zależność, pożądanie. Zdumiewające: caryca nigdy nie nauczyła się czytać. Z czasem dusza jej została rozdarta. Ale „jedna kobieta została posłusznie w Mon Plaisir przy tym nienawistnym spektaklu i jego uczestnikiem. Na zawsze należała do Piotra.” Kochała, może za mocno i z pewnymi decyzjami musiała żyć do końca swych dni.

Innym, ważnym bohaterem jest sam car Piotr. Przerażająco okrutny,...

książek: 1984
gwiazdka | 2012-10-19
Na półkach: Przeczytane, Rok 2012
Przeczytana: 19 października 2012

Świetna książka. Kiedy zaczynałam, odniosłam wrażenie, że powieść będzie przeciętną historią o jakiejś przeciętnej kobiecie, ale na kolejnych stronach pojawiała się wspaniała opowieść o kobiecie niezwykłej. Książka wciągnęła mnie od pierwszych stron, jednocześnie nie była lekką opowiastką o niczym. Może niektórym przeszkadzałby współczesny sposób przedstawiania postaci czy wydarzeń. Mnie on bawił. Poza tym bardzo podobał mi się koloryt Rosji z początków XVIII w. Szkoda że E. Alpsten napisała dotychczas tylko jedną powieść historyczną, bo chociaż za takimi nie przepadam taką jej książkę przeczytałabym z wielką ochotą.

książek: 1747
mysia82 | 2011-11-05
Przeczytana: 05 listopada 2011

Świetna powieść!
Pisząc te słowa co chwilę zerkam na kolejne strony internetowe, żeby doczytać interesujące mnie wątki z życia Katarzyny i Piotra. Uwielbiam lektury, po których budzi sie we mnie "szperacz"-nawet jeśli na krótko, bo zaraz pochłania mnie kolejny temat:)

Przyznam, że zafascynowała mnie historia prostej dziewczyny (która do końca życia była niepiśmienna), która została carycą a następnie imperatorową Rosji! Po lekturze książki odnosi się wrażnie, że jej jedynymi atutami była uroda, lojalność i wierność (do czasu rzecz jasna) oraz to że do końca życia pamiętała skąd się wywodzi. Czy to wystarczyło, żeby zajść tak wysoko?
Zafascynował mnie Petersburg - miasto, które szalona wyobrażnia, determinacja i bezlitosność cara, kosztem tysięcy (choć pewnie raczej dziesiątek lub setek tysięcy) istnień powołała do życia na... bagnach.
Książka pełna jest wspaniałych opisów, barwnych historii z życia XVII-wiecznej Rosji oraz wielu ciekawostek (pojawia się np legendarna Bursztynowa...

książek: 1609
Anka | 2013-07-08
Na półkach: 2013, Przeczytane, Ulubione, Ebooki
Przeczytana: 08 lipca 2013

Książkę czyta się rewelacyjnie. Wciągająca historia prostej dziewczyny, która rządziła Rosją z bardzo dobrze oddanym tłem społecznym, historycznym i mentalnością Rosjan. Jedyne co mnie drażniło w samej Cesarzowej to fakt, że zajmowały ją błyskotki, wyśmienite jedzenie i stroje, a nigdy nie nauczyła się pisać i czytać, chociaż miała ku temu okazje.
Dla tych, którzy uważają, że w powieści jest za dużo seksu: ta kobieta urodziła dwanaścioro dzieci. Dzieci nie biorą się z powietrza. A dla innych, dla których język jest zbyt infantylny: nie można w usta prostej chłopki wkładać słów oświeconej uczonej. To dopiero brzmi żałośnie i głupio.
Polecam wszystkim, którzy szukają dobrej, barwnej, wielowątkowej powieści.


Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Bestseller drugiej Rzeczpospolitej
Miłość we śnie
Tłumaczenie snów
erotycznych wedle nauki
Skorzystaj z przedwojennego
sennika i poznaj prawdę o sobie...
i o przedwojennej Polsce.

Zaznacz - jeśli we śnie:
  •   widziałaś BANDYTÓW
  •   błądziłeś w CIEMNOŚCIACH
  •   widziałeś GLINIANE NACZYNIA
  •   wdepnęłaś w KAŁ
  •   widziałeś NAPARSTEK
SPRAWDŹ CO OZNACZA SEN

Pobierz aplikację mobilną

Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Kalendarium literackie
  • Maria Konopnicka
    173. rocznica
    urodzin
    Ja lubię słyszeć mądre słowo! Mądre słowo to jest jak ojciec i jak matka człowiekowi. Nu, ja za mądre słowo to bym milę drogi szedł.
  • Mitch Albom
    57. rocznica
    urodzin
    Nigdy nie jest za późno ani za wcześnie. Jest dokładnie wtedy, kiedy trzeba
  • Max Brooks
    43. rocznica
    urodzin
    Tak, to były kłamstwa, ale czasem kłamstwo nie jest złe. To znaczy, kłamstwo samo w sobie nie jest ani złe, ani dobre. Jest jak ogień: może ogrzać, ale może spalić - zależy od sposobu użycia.
  • Jerzy Bralczyk
    68. rocznica
    urodzin
    Bralczyk: Tak jak weekend, wciąż pisany po angielsku. To podobno jest słowo, które najdłużej czeka na spolszczenie. I nie doczeka się. Bo wyraźnie narusza reguły: w polszczyźnie po "ł" nie występuje "-i'. "Łikendu" nie będzie. Markowski: Występuje, występuje. W wyrazie "półinteligent"... pokaż więcej
  • Anja Snellman
    61. rocznica
    urodzin
    Mamo, posłuchaj, czasem oswojone ptaki zaczynają wariować. Obijają się o szyby, strącają pranie ze sznura, wlatują w cierniste krzewy, aż fruwa pierze. Po tych wybuchach nastaje zupełna cisza. W końcu ostatnie piórko spływa spokojnie na ziemię. Słychać, jak trawa rośnie. A potem życie toczy się dale... pokaż więcej
  • Agnieszka Chylińska
    39. rocznica
    urodzin
  • Martin Pollack
    71. rocznica
    urodzin
    Dlaczego to zawsze intelektualiści dają się okpić takim oszustom, podczas gdy umięśnieni półanalfabeci wydają się arcyodporni na problemy nowej epoki?
  • Sean Williams
    48. rocznica
    urodzin
    Ludzi można zastąpić. Sekund nie.
  • Mark Buckingham
    49. rocznica
    urodzin
  • James Blish
    94. rocznica
    urodzin
  • Karlheinz Deschner
    91. rocznica
    urodzin
    Od czasów Konstantyna cechami, po których rozpoznaje się ten Kościół, są obłuda i przemoc; codzienną praktyką tej religii stała się masowa zagłada. Surowo zakazywano zabijania pojedynczych osób, ale uśmiercanie tysięcy ludzi było dziełem miłym Bogu. To nie obłęd, to jest chrześcijaństwo.
  • Nora Szczepańska
    101. rocznica
    urodzin
  • Henrik Ibsen
    109. rocznica
    śmierci
    Odbierając przeciętnemu człowiekowi życiowe kłamstwo, odbiera mu pan równocześnie szczęście.
  • Cyprian Kamil Norwid
    132. rocznica
    śmierci
    Jękły głuche kamienie. Ideał sięgnął bruku.
  • Tony Halik
    17. rocznica
    śmierci
    Jeszcze raz mogłem się przekonać, że jednak kobiety mają zawsze rację. Pozorny kaprys mojej żony uratował życie dwóm ludziom!

Znajdź nas na Facebooku

zgłoś błąd zgłoś błąd