Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Boy 7

Tłumaczenie: Anna Stolarczyk
Wydawnictwo: Dreams
7,12 (389 ocen i 71 opinii) Zobacz oceny
10
42
9
36
8
77
7
98
6
83
5
29
4
13
3
7
2
3
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Boy 7
data wydania
ISBN
9788393383191
liczba stron
248
słowa kluczowe
Mous Miriam Boy 7
język
polski
dodała
Saddie

Wyobraź sobie, że budzisz się na gorącej jak rozżarzony węgiel, wypalonej łące i nie masz pojęcia, dokąd podróżujesz, ani skąd pochodzisz. Nie wiesz nawet jak się nazywasz. Adresatem jedynej wiadomości na poczcie głosowej w twoim telefonie jesteś ty sam: – Cokolwiek się stanie, pod żadnym pozorem nie dzwoń na policję. Kim jesteś? Jak tu trafiłeś? Czy można zaufać komukolwiek, kiedy nie ufa się...

Wyobraź sobie, że budzisz się na gorącej jak rozżarzony węgiel, wypalonej łące i nie masz pojęcia, dokąd podróżujesz, ani skąd pochodzisz. Nie wiesz nawet jak się nazywasz. Adresatem jedynej wiadomości na poczcie głosowej w twoim telefonie jesteś ty sam: – Cokolwiek się stanie, pod żadnym pozorem nie dzwoń na policję. Kim jesteś? Jak tu trafiłeś? Czy można zaufać komukolwiek, kiedy nie ufa się nawet samemu sobie? Wciągający thriller stawiający wiele pytań.

 

źródło opisu: Dreams, 2012

źródło okładki: http://www.empik.com/boy-7-mous-miriam,p1049909204,ksiazka-p

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1651
Isadora | 2012-07-26
Przeczytana: 26 lipca 2012

Bohaterem powieści holenderskiej pisarki Mirjam Mous jest 15 - letni chłopak, który pewnego dnia dokonuje przerażającego odkrycia. Budząc się na spalonej słońcem łące zdaje sobie sprawę, że nie pamięta, kim jest, jak się nazywa, w jaki sposób znalazł się w tym miejscu ani dokąd zmierza. Utrata pamięci dezorientuje go, wywołuje łzy gniewu i bezradności; na szczęście chłopak znajduje leżący w trawie swój - jak przypuszcza - plecak, a w nim kilka osobistych rzeczy oraz tajemnicze zdjęcie szarego budynku, zwitek banknotów, rachunek z Pizza Hut oraz telefon komórkowy z nagraną przez siebie wiadomością: "cokolwiek się stanie, pod żadnym pozorem nie dzwoń na policję".
Zagubienie nastolatka sięga zenitu; udaje mu się jednak zatrzymać przejeżdżający samochód, zaś jego kierowca, Lara, zabiera go do pensjonatu, który prowadzi wraz z babcią. Chłopak, który zaczyna nazywać siebie Boy Seven (od oznaczeń na metkach wszytych w ubranie), na potrzeby swoich gospodyń wymyśla naprędce historyjkę, która ma uśpić ich podejrzenia. Krok po kroku Boy odkrywa kolejne fragmenty tajemnicy skrywającej jego przeszłość. Ku swemu przerażeniu stwierdza, że grozi mu śmiertelne niebezpieczeństwo, a prawda okazuje się tyleż koszmarna, co nieprawdopodobna...

"Boy 7" jest sprawie skonstruowanym thrillerem, który trzyma w napięciu od pierwszej strony. Z pewnością spora w tym zasługa niezbyt rozbudowanej fabuły koncentrującej się właściwie tylko na jednym wątku - perypetii głównego bohatera próbującego odzyskać własną tożsamość, pamięć i rozwiązać zagadkę projektu badawczego, którego stał się ofiarą. Siłą rzeczy fabuła nie jest zbyt zawiła i wyrafinowana, choć nie brak w niej zaskakujących zwrotów akcji, sporej dawki napięcia i niepokojącej atmosfery niepewności, zagubienia i bezradności doskonale współgrającej z uczuciami bohatera. Akcja jest dynamiczna, wartka i płynna, choć czasem pojawia się wrażenie, że wszystko rozgrywa się zbyt szybko i gładko - owszem, bohaterowi niełatwo jest dotrzeć do prawdy, komplikacje się mnożą, jednak ich charakter nie pozbawia czytelnika pewności co do sposobu rozwiązania zagadki. Fabuła jest maksymalnie skondensowana, zbudowana z samych konkretów - nie uświadczycie tu przydługich opisów, niepotrzebnych dłużyzn ani innych tego typu zapychaczy, co jest jednocześnie zaletą, jak i wadą powieści; skrótowość, rzeczowość i skoncentrowanie się tylko na postaci głównego bohatera kosztem postaci drugoplanowych spłaszcza fabułę, pozbawia ją wielu potencjalnie interesujących elementów i wywołuje wrażenie niedopracowania charakterologicznego postaci. Skupienie się na historii zagubionego, cierpiącego na amnezję nastolatka, wejście w jego wewnętrzny świat być może jest celowym zabiegiem, jednak sprawia, że pozostałe postaci stają się nieciekawe, jednowymiarowe, płaskie, choć zapowiadają się dość interesująco; wielka szkoda, że autorka nie zdecydowała się poświęcić im więcej uwagi.
Atutem powieści z całą pewnością jest styl Mirjam Mous - od razu widać, że narracja prowadzona jest w sposób charakterystyczny dla nastolatka; jej zaletą jest to, że pozbawiona jest sztucznego luzu, za to pełna naturalności i empatii umożliwiającej wczucie się w sytuację bohatera, jego zagubienie, rozpacz, nieufność i niepokój. Kolejnym plusem jest bardzo pomysłowe wplecenie w fabułę zagadnień związanych z etyką medyczną i nowoczesnymi technologiami układającymi się w przerażającą wizję przyszłości, która brzmi tyleż realistycznie, co niepokojąco.

Podsumowując: "Boy 7" to niezbyt skomplikowany, ale intrygujący thriller młodzieżowy, który u wyrobionego czytelnika kryminałów może budzić uczucie niedosytu ze względu na pewną pobieżność i liczne niedomówienia - być może zamierzone, ale stanowiące istotny mankament lektury. Z pewnością jednak godny uwagi jest wnikliwy portret psychologiczny bohatera desperacko walczącego o odzyskanie samego siebie oraz niepokojąca wizja przyszłości a'la Wielki Brat. Serdecznie polecam!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Metro 2035

Kolejny tom dystopii Glukowskiego. Formuła ta już mi się przejadła. Wzięłam do ręki, by dokończyć cykl, dowiedzieć się, czy poszukiwanie przez Artema,...

zgłoś błąd zgłoś błąd