Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Tajski epizod z dreszczykiem

Wydawnictwo: Bezdroża
4,95 (62 ocen i 14 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
2
7
9
6
16
5
16
4
4
3
8
2
5
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-246-3866-6
liczba stron
272
słowa kluczowe
Tajlandia
język
polski
dodał
Matacz

Tajlandia — tropikalny raj z pięknymi plażami i krystalicznie czystą wodą, mekka nisko budżetowych turystów podróżujących z plecakami, kraina niewygórowanych cen i... wszelkiego rodzaju uciech cielesnych, a także rozmaitych uniesień duchowych. Kolorowe tło dla przygód rodem z filmów. Miejsce, w którym każdy nas chciałby zamieszkać albo przynajmniej tak mu się wydaje. Wam również? Jeśli tak,...

Tajlandia — tropikalny raj z pięknymi plażami i krystalicznie czystą wodą, mekka nisko budżetowych turystów podróżujących z plecakami, kraina niewygórowanych cen i... wszelkiego rodzaju uciech cielesnych, a także rozmaitych uniesień duchowych. Kolorowe tło dla przygód rodem z filmów. Miejsce, w którym każdy nas chciałby zamieszkać albo przynajmniej tak mu się wydaje. Wam również?

Jeśli tak, "Tajski epizod z dreszczykiem" rozwieje wszelkie wątpliwości i ułatwi podjęcie decyzji, która może zmienić Wasze życie. To wartka relacja z przygód pewnego Polaka, który postanowił porzucić pracę w korporacji, wyemigrować do Tajlandii i zakosztować egzotycznych rozkoszy, z których słynie ten kraj. A jednocześnie rzetelny opis realiów napisany przez człowieka, który "był, widział i swoje przeżył". Lektura obowiązkowa dla wszystkich pragnących wyjechać z szarej Europy albo... przynajmniej na chwilę oderwać od jej nudnej rzeczywistości. Ostrożnie, ta książka wciąga!

 

źródło opisu: www.bezdroza.pl

źródło okładki: www.bezdroza.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1320
awiola | 2012-11-25
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 25 listopada 2012

„Autor nie ponosi odpowiedzialności za ewentualne szkody powstałe w wyniku jej użytkowania w sposób niezgodny z przeznaczeniem, takie jak: bankructwo, uzależnienie od alkoholu i (lub) narkotyków, przegrzanie (w tym udar słoneczny), pobyt w tajskim więzieniu, zarażenie wirusem HIV i innymi chorobami wenerycznymi, obcięcie członka lub śmierć poniesiona w wyniku konfrontacji z zazdrosną Tajką, bądź też zakończenie żywota w jakikolwiek inny sposób”



Książki podróżnicze to gatunek po który rzadko sięgam w swojej czytelniczej pasji. Wynika to z faktu, że zbyt częste nagromadzenie nazw i opisów różnych ciekawych miejsc mnie po prostu nuży. Nie jestem w stanie ich zapamiętać, co dodatkowo doprowadza mnie do irytacji. Zdecydowanie wolę je oglądać na żywo. Pomimo tej słabości nie poddaje się jednak i w związku z tym postanowiłam zabrać się za autoreportaż gatunkowo podciągnięty pod książkę podróżniczą.

Marek Lenarcik jak sam siebie określa to podróżnik od urodzenia, miłość do podróży zaszczepili w nim rodzice. Przemieszczając się po Europie i innych państwach świata w charakterze dziennikarza, prowadził jednocześnie w sieci portal, opowiadający o swoich przygodach. Po skończeniu studiów wyjechał do Irlandii i zaczął pracować w korporacji Microsoftu. Na tym powinnam zakończyć jego krótką biografię, gdyż o dalszych losach Marka opowiada jego debiutancka książka „Tajski z dreszczykiem”. Zachęcam do zajrzenia na stronę: Życie w tropikach i Tajski epizod.

Bohater i zarazem autor swoich wspomnień niesiony tęsknotą za tropikalną Tajlandią, w której bywał na wakacjach, postanawia porzucić korporacyjne życie w ponurym Dublinie i wyjechać do słonecznego kraju Tajów. Trzydziestolatek zdaje egzamin TEFL i rozpoczyna pracę jako nauczyciel angielskiego w tajskiej szkole wyższej. Dwadzieścia trzy miesiące (od czerwca 2009 r. do maja 2011 r.) to zapis miłosnych uniesień Marka z młodymi i atrakcyjnymi Tajkami, poszukiwania pracy i sposobu na klimatyzację w odmiennie kulturowo cywilizacji. Cała książka składa się z trzynastu rozdziałów, podzielonych tematycznie i chronologicznie.

Paradoksalnie dzięki temu, że książka nie zawiera mnóstwa opisów ciekawych miejsc i historii, przypadła mi do gustu. Czytając różne recenzje „Tajskiego z dreszczykiem”, głównie negatywne, Lenarcikowi zarzucano, że jako książka podróżnicza jest pozycją gatunkowo słabą. Tymczasem autor napisał:

„To nie jest opis podróży, a najciekawsze momenty z ponad rocznego życia w tym kraju, zebrane w jedną historię. To książka dla marzycieli i podróżników”

Lenarcik rzeczywiście ukazał ciekawe momenty swojego życia wśród młodych Tajlandczyków, a raczej Tajek. Jego ekscesy seksualne, wielokrotne orgazmy i związek z niezrównoważoną Piam zajmują znaczną część jego autorepotrażu. Nie przypadły mi do gustu poglądy autora dotyczące emancypacji kobiet i zachowania się Tajek, które stale porównywał do zachowania Europejek, oczywiście na plus dla azjatyckich społeczności. Absolutnie nie zgadzam się z jego podejściem do spraw seksu i kobiet. Kobieta nie żyje po to by służyć mężczyźnie swoim ciałem.

Pomimo, że intymne zbliżenia bohatera zajmują dużo miejsca, trochę za dużo, książka posiada wiele ciekawych wątków. Podejście mieszkańców Tajlandii do starszych osób, rozwiązłość seksualna czy kwitnący seksbiznes to tylko niektóre zasługujące na uwagę ciekawostki. Zaskoczyło mnie totalnie podejście młodych Tajek do białych mężczyzn, nazywanych farangami czy system szkolnictwa wyższego na tajskich uniwersytetach. Po tej książce zmieniłam wyobrażenie o tym kraju. Tajlandia jest pełna paradoksów i sprzeczności. Ale gorący klimat nadal przyciąga mnie jak magnes.

Styl pisania Marka Lenarcika jest bardzo lekki i często humorystyczny, na pewno dotrze do młodego odbiorcy pragnącego zmian w swoim życiu. Nie zabraknie też troszkę złośliwości w jego wspomnieniach. Może dla kogoś będzie to nawet swoistą motywacją do zmian. Sama książka jest bardzo estetycznie wydana. Z przyjemnością trzyma się ją w rękach dzięki wysokiej jakości papieru. Przy każdym rozdziale znajduje się zdjęcie, i tutaj mój zarzut: zdjęć powinno być więcej, na pewno odbiór byłby jeszcze wiarygodniejszy. Na końcu autor zamieścił praktyczny poradnik dla wyjeżdżających do Tajlandii. Bardzo dobry pomysł dla amatorów wyjazdu do tego egzotycznego kraju.

Nie jest to typowa książka podróżnicza, dlatego też odbieram ją bardzo pozytywnie. Mimo przeładowania opisami dotyczącymi seksu, autobiografię Marka Lenarcika czytałam z zapartym tchem. Podziwiam go za odwagę pójścia na całość i postawienia wszystkiego na jedną kartę. „Tajski z dreszczykiem” może wywołać w was wiele różnych uczuć od szoku do zachwytu. Jeśli spodziewacie się książki podróżniczej, szkoda waszego czasu na ta lekturę. Lecz jeśli chcecie poczytać o prawdziwym życiu naszego rodaka w krainie wiecznego słońca, zachęcam do lektury. Jednocześnie przestrzegam z zaglądaniem do tajskich klubów, w których Tajki przedstawiają swoje talenty w postaci wyrzucania piłek od ping ponga z pochwy…. To taka ciekawostka na koniec :)

http://subiektywnie-o-ksiazkach.blogspot.com/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dwór skrzydeł i zguby

Byłam... zawiedziona, ostrożnie mówiąc. Na tle pozostałych części ta najbardziej obszerna była najsłabszą i to przez rzecz, której pewnie dałoby się u...

zgłoś błąd zgłoś błąd