Gościnność słowa. Szkice o przekładzie literackim

Wydawnictwo: Znak
7,61 (18 ocen i 2 opinie) Zobacz oceny
10
1
9
3
8
6
7
4
6
4
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-240-2211-3
liczba stron
224
słowa kluczowe
język, kultura
język
polski
dodała
Booka

Jerzy Jarniewicz, uznany tłumacz i literaturoznawca, z ogromną erudycją przybliża czytelnikom problemy związane z przekładem literackim, zwłaszcza z języka angielskiego. Zaczyna od rozważań nad zmieniającym się na przestrzeni historii literatury statusem tłumacza i podstawowymi typami tłumaczy. Następnie omawia stereotyp poetyckości w polskich przekładach poezji, poetykę nadmiaru, czyli...

Jerzy Jarniewicz, uznany tłumacz i literaturoznawca, z ogromną erudycją przybliża czytelnikom problemy związane z przekładem literackim, zwłaszcza z języka angielskiego.

Zaczyna od rozważań nad zmieniającym się na przestrzeni historii literatury statusem tłumacza i podstawowymi typami tłumaczy. Następnie omawia stereotyp poetyckości w polskich przekładach poezji, poetykę nadmiaru, czyli dodawanie rzeczy nieobecnych w oryginale, oraz problemy z rodzajem gramatycznym i oddaniem oryginalnego tytułu. Jarniewicz zajmuje się zarówno przekładami z polskiego na języki obce - między innymi Trenów Kochanowskiego, Ferdydurke i Trans-Atlantyku Gombrowicza oraz Solaris Lema, jak i z angielskiego na polski - dzieł Edgara Allana Poe, Jane Bowles, T.S. Eliota czy Jamesa Joyce'a. Porównuje również dwa przekłady Winnie the Pooh A.A. Milne'a.

Ta książka uświadamia przyszłym tłumaczom, na jak wiele pułapek i dylematów natkną się w tym zawodzie, a praktykom przypomina, jak wiele wyzwań jeszcze przed nimi.

 

źródło opisu: http://www.znak.com.pl

źródło okładki: http://www.znak.com.pl

pokaż więcej

Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
skygge książek: 594

Aby obce słowa poczuły się u nas jak w domu

Książki o tłumaczeniu są dla mnie kolejnych ciekawym tematem, który zawsze chciałam głębiej poznać. Szukałam jednak takiej, nie będącej ściśle naukową i przy tym dostępną dla przeciętnego czytelnika.

Do „Gościnności słowa” podeszłam z pewną rezerwą. Obawiałam się trudnej, niezrozumiałej terminologii, pośpiesznego kartkowania i pomijania nudnych kawałków. Tymczasem książka wciągnęła mnie od samego wstępu. Dawno nie miałam w rękach popularnonaukowej pozycji, która tak jasno i przejrzyście przybliżyłaby temat tłumaczenia.

Problemem były dla mnie przykłady uważane za poprawne i błędne. Z niektórymi zgadzałam się, a z innymi już nie do końca. Momentami miałam wrażenie, że autor słodzi tylko Stanisławowi Barańczakowi. Owszem, jest on geniuszem w swojej profesji. To prawdziwy rzemieślnik obcego słowa i co do tego nie mam żadnych wątpliwości. Jednak kilka razy zdarzyły się takie sytuacje, które nieco zbijały mnie z tropu. Dlaczego to, co robił inny tłumacz było złe, ale już w rękach Barańczaka okazywało się zaletą? Czy rzeczywiście sposoby aż tak się różniły?

Również byłam odmiennego zdania, kiedy Janowski pisał, że polskie, bogatsze przekłady są zdecydowanie lepsze od uboższego oryginału. Przecież pisarz często sam niejednokrotnie podejmuje taką nietypową decyzję, że np. użyje w swoim wierszu powszedniej formy. Dokładanie do niej całego wachlarza słów i burzenie prostoty, może całkiem zmienić sposób patrzenia czytelnika, który niekoniecznie będzie pasował autorowi oryginału....

Książki o tłumaczeniu są dla mnie kolejnych ciekawym tematem, który zawsze chciałam głębiej poznać. Szukałam jednak takiej, nie będącej ściśle naukową i przy tym dostępną dla przeciętnego czytelnika.

Do „Gościnności słowa” podeszłam z pewną rezerwą. Obawiałam się trudnej, niezrozumiałej terminologii, pośpiesznego kartkowania i pomijania nudnych kawałków. Tymczasem książka wciągnęła mnie od samego wstępu. Dawno nie miałam w rękach popularnonaukowej pozycji, która tak jasno i przejrzyście przybliżyłaby temat tłumaczenia.

Problemem były dla mnie przykłady uważane za poprawne i błędne. Z niektórymi zgadzałam się, a z innymi już nie do końca. Momentami miałam wrażenie, że autor słodzi tylko Stanisławowi Barańczakowi. Owszem, jest on geniuszem w swojej profesji. To prawdziwy rzemieślnik obcego słowa i co do tego nie mam żadnych wątpliwości. Jednak kilka razy zdarzyły się takie sytuacje, które nieco zbijały mnie z tropu. Dlaczego to, co robił inny tłumacz było złe, ale już w rękach Barańczaka okazywało się zaletą? Czy rzeczywiście sposoby aż tak się różniły?

Również byłam odmiennego zdania, kiedy Janowski pisał, że polskie, bogatsze przekłady są zdecydowanie lepsze od uboższego oryginału. Przecież pisarz często sam niejednokrotnie podejmuje taką nietypową decyzję, że np. użyje w swoim wierszu powszedniej formy. Dokładanie do niej całego wachlarza słów i burzenie prostoty, może całkiem zmienić sposób patrzenia czytelnika, który niekoniecznie będzie pasował autorowi oryginału.

Podobają mi się natomiast przytoczone trudności na jakie często natrafia tłumacz. Każdy z problemów jest potraktowany osobno. Co zrobić, gdy nie istnieje polski odpowiednik, czym jest lęk przed próżnią, jak sobie radzić z rodzajnikami oraz czy powinno się dosłownie przenosić metafory?

„Gościnność słowa” napisana jest profesjonalnie i przede wszystkim przystępnie. Z małymi wyjątkami (z którymi nie trzeba się zgadzać, gdyż odnoszą się do moich osobistych przekonań) można tę książkę uznać za podręcznik dla początkujących tłumaczy. A i dla ciekawskich czytelników będzie to pozycja niezmiernie interesująca.

Katarzyna Barańska

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (126)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 596
borowapokoju | 2016-03-16
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 16 marca 2016

Książka dla tłumaczy, ale nie tylko. Sprawę ułatwia znajomość języka angielskiego, bo bez niego czytelnik nie zrozumie analiz poszczególnych tłumaczeń. Podoba mi się styl autora, porównuje różne tłumaczenia i opisuje problemy związane z konkretnymi dziełami i ich przekładem. Nie robi tego jednak w sposób Barańczaka - czyli pełen kpiny i ironii. Nie jest tak buńczuczny i pyszałkowaty, co bardzo mi odpowiada. Lektura tej książki uświadomiła mi, jak ciężką pracę mają tłumacze i jak różne są tłumaczenia w zależności od interpretacji tekstu.

książek: 402
Emoonia | 2017-02-02
Przeczytana: 02 lutego 2017

Oczekiwałam niebanalnej książki zgłębiającej zagadnienie przekładów literackich i nie zawiodłam się. Na niecałych trzystu stronach autor poruszył wiele kwestii związanych z trudną i bardzo często niewdzięczną rolą tłumacza, który od początku zdaje sobie sprawę z tego, że jego praca nigdy nie zostanie wykonana idealnie i nigdy też nie przyniesie mu uznania wszystkich czytelników - zawsze znajdzie się ktoś, kto nie będzie się zgadzał z jego interpretacją, zawsze trzeba będzie coś poświęcić na rzecz czegoś innego. Autor stara się nie wartościować pracy poszczególnych tłumaczy, choć wyraźnie przebija z jego esejów pogląd - zgodny także z moim - że tłumaczenie powinno być bardziej lokalizacją, próbą przełożenia na obce realia wrażeń i odczuć, jakie chciał wywołać pisarz, a nie dokładnym odwzorowaniem tekstu, niewolniczym trzymaniem się jego słów. Przytacza przypadki, w których tłumacze posunęli się naprawdę daleko, nierzadko balansując na krawędzi, czasem nawet ją przekraczających ze...

książek: 473
anomalia | 2019-04-07
Na półkach: Przeczytane
książek: 800
Skrzatka | 2017-05-13
Na półkach: 2018, Przeczytane
książek: 171
liaison | 2017-02-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 2016 rok
książek: 648
Michele | 2016-11-26
Przeczytana: 26 listopada 2016
książek: 169
Dominika | 2015-12-08
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 08 grudnia 2015
książek: 1208
white_swan | 2015-03-21
Przeczytana: 09 kwietnia 2015
książek: 362
Przemysław Jurek | 2015-02-09
Na półkach: Przeczytane
książek: 384
nostalgias | 2014-07-29
Na półkach: Przeczytane
zobacz kolejne z 116 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Szkice o przekładzie, część pierwsza. O widoczności

Pokazać to, co jest w oryginale, samemu nie rzucając się w oczy – niektórzy tak postrzegają pracę tłumacza. Autorzy przekładów czasem są mniej widoczni, czasem bardziej. Kiedy wychodzi to książce na dobre? Temat analizuje Tomasz Pindel – zarówno czytelnik, jak i tłumacz. 


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd