Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dobre maniery w przedwojennej Polsce

Wydawnictwo: Wydawnictwo Naukowe PWN
6,79 (62 ocen i 10 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
10
8
8
7
17
6
12
5
4
4
4
3
3
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-01-16981-7
liczba stron
336
kategoria
albumy
język
polski
dodała
jjon

Dobre maniery to klucz do sukcesu towarzyskiego, udanych relacji biznesowych i społecznych. Autorka przygląda się formom towarzyskim obowiązującym w dwudziestoleciu międzywojennym w różnych środowiskach. Zagląda do salonów, dworów ziemiańskich, a także do mieszczańskich domów i miejsc pracy. Analizuje też szczególne grupy zawodowe, jak wojskowi. Zajmuje się kulturą stołu oraz różnymi...

Dobre maniery to klucz do sukcesu towarzyskiego, udanych relacji biznesowych i społecznych.

Autorka przygląda się formom towarzyskim obowiązującym w dwudziestoleciu międzywojennym w różnych środowiskach. Zagląda do salonów, dworów ziemiańskich, a także do mieszczańskich domów i miejsc pracy. Analizuje też szczególne grupy zawodowe, jak wojskowi. Zajmuje się kulturą stołu oraz różnymi sytuacjami życiowymi podlegającymi zasadom savoir-vivre'u, jak chrzciny, śluby i pogrzeby, spotkania towarzyskie i rodzinne oraz wizyty oficjalne i prywatne...

Tekst ubarwiają cytaty z pamiętników i wspomnień, literatury pięknej, ówczesnej prasy, a także opisy zachowań towarzyskich preferowane przez autorów poradników i kodeksów savoir-vivre'u. Całości towarzyszą starannie dobrane ilustracje archiwalne.

 

źródło opisu: http://ksiegarnia.pwn.pl/produkt/160382/dobre-mani...(?)

źródło okładki: http://ksiegarnia.pwn.pl/produkt/160382/dobre-mani...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1197
Dociekliwy_Kotek | 2013-02-03
Przeczytana: styczeń 2013

Przykro mi stwierdzić, że oto mamy kolejną książkę o Dwudziestoleciu wydaną przez PWN, która znowu nie trzyma skądinąd wysokiego poziomu wydawnictwa. Owszem, cieszy oko i aż przyjemnie wziąć ten tom do ręki, ale na tym przyjemności się kończą.
Owszem, autorka we wstępie zaznacza, że jej praca nie rości sobie praw do miana pracy naukowej. Obiecałam sobie zatem nie sądzić zbyt surowo, co z tego jednak, skoro najwidoczniej "nienaukowość" tomu ma usprawiedliwiać miałką treść o niewielkiej w gruncie rzeczy wartości merytorycznej?
Książka pani Barbasiewicz kosztuje blisko 90 zł. Znacznie taniej jest kupić sobie w antykwariacie podręcznik dobrych manier i przeczytać od deski do deski, a przeczytawszy wejść sobie na stronę Państwowego Archiwum Cyfrowego i pooglądać trochę obrazków. Przyjemność większa, a skutek ten sam.
Przede wszystkim, w ciągu ostatnich stu lat dobre maniery nie zmieniły się na tyle, żeby wymagały osobnych opracowań. Stoły nakrywa się tak samo i tak samo na zdrowy rozum wiadomo, że składając komuś wizytę po raz pierwszy nie siedzi się mu na głowie kilka godzin. Oczywiste? Oczywiste. Pewnie, niektóre obyczaje wyszły już z powszechnego użycia, jak choćby bilety wizytowe czy konwenanse towarzyszące zalotom, ale te przeżytki zmieściłyby się w znacznie mniejszej i skromniejszej książeczce. Jaki zatem nasuwa się wniosek? Ano taki, że pani Barbasiewicz przez trzy czwarte rozdziałów leje wodę.
Przyznaję, że lanie wody też jest pewną sztuką i czasem, po odcedzeniu, można wyłapać kilka cennych wiadomości - ale nie w tym wypadku.
Najbardziej jednak boli mnie to, że PWN wydaje książkę, której cena jest niewspółmierna do wartości, a wartość opiera się nie na archiwalnych, naprawdę trudno dostępnych źródłach - te w bibliografii są w mniejszości - ale na książkach wydanych w ciągu ostatnich pięciu lat! Co jest głównym źródłem pani Barbasiewicz? Łozińscy i Koper! Powstaje całkiem zasadne pytanie, po co w okrojonej formie przepisywać książki, które już istnieją i zalegają na półkach w Empiku, nie dodając przy tym nic od siebie? Rzut oka w bibliografię pozwala się domyślać, że autorka weszła w posiadanie jednego poradnika dobrego tonu sprzed stu lat, w czytelni Biblioteki Narodowej skorzystała z istniejących egzemplarzy podobnych dziełek, przeczytała kilka niedawno wydanych książek i postanowiła napisać swoją, dorzucając szczodrze garść takich sobie zdjęć ze wspomnianego publicznego archiwum. PWN natomiast ten nudnawy owoc cudzych pretensji postanowiło wydać - i kiep ten, kto kupi.
Jeśli już, to iść po Kopera do biblioteki, a po "W salonie i w kuchni" do antykwariatu, dorzucić sobie biografię pani Beckowej, obszernie zresztą cytowanej przez WSZYSTKICH autorów piszących o Dwudziestoleciu, a za zaoszczędzone pieniądze skoczyć na kawę.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Atak tajemniczych kucharek

Bardzo poprawiająca humor książka.Mimo,że jest 27 rozdziałów na taką książkę (mogę stwierdzić,że akcji) to trochę mało. Dałam 7 gwiazdek,ponieważ ksią...

zgłoś błąd zgłoś błąd