Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

36 tydzień

Tłumaczenie: Teresa Jaśkowska
Cykl: Brantevik (tom 1) | Seria: Czarna seria
Wydawnictwo: Czarna Owca
6,07 (725 ocen i 111 opinii) Zobacz oceny
10
25
9
26
8
68
7
167
6
201
5
124
4
57
3
40
2
11
1
6
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Vecka 36
data wydania
ISBN
9788375543407
liczba stron
288
słowa kluczowe
literatura szwedzka, Brantevik,
język
polski
dodała
Lotta

Koniec lata w Brantevik, małej wiosce rybackiej. Dwa małżeństwa spędzają razem ostatni tydzień wakacji. Johanna i Agnes, najlepsze przyjaciółki, wkrótce urodzą dzieci. Agnes żyje w ciągłym stresie. Jej mąż każdego dnia prowokuje kłótnie. Przyjaciele chcąc załagodzić konflikt i rozładować napiętą atmosferę, wybierają się do miejscowego pubu na wieczór karaoke. Agnes, zdenerwowana zachowaniem...

Koniec lata w Brantevik, małej wiosce rybackiej. Dwa małżeństwa spędzają razem ostatni tydzień wakacji. Johanna i Agnes, najlepsze przyjaciółki, wkrótce urodzą dzieci. Agnes żyje w ciągłym stresie. Jej mąż każdego dnia prowokuje kłótnie. Przyjaciele chcąc załagodzić konflikt i rozładować napiętą atmosferę, wybierają się do miejscowego pubu na wieczór karaoke. Agnes, zdenerwowana zachowaniem pijanego męża, wychodzi. Rano okazuje się, że zniknęła. Zaginięciem kobiety zaczynają interesować się media, a policja robi wszystko, by wyjaśnić sprawę. Wkrótce wydarzenia przybierają niespodziewany obrót. Rozpoczyna się wyścig z czasem…

 

źródło opisu: Wydawnictwo Czarna Owca, 2012

źródło okładki: www.czarnaowca.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 2500
nieperfekcyjnie | 2013-06-02
Przeczytana: 19 maja 2013

http://www.nieperfekcyjnie.pl/2013/06/36-tydzien-sofie-sarenbrant.html

Życie rzadko bywa usłane różami, a niektóre sytuacje sprawiają, że człowiekowi odechciewa się wszystkiego. Nagromadzone emocje sprawiają, iż ludzkie istoty nierzadko nie potrafią zapanować nad tym, co mówią i robią, a skutki bywają bolesne, zarówno dla nich, jak i ich najbliższego otoczenia. Owszem, utrzymywanie poprawnych i życzliwych relacji z wszystkimi osobami jest wręcz nierealne, dlatego nieraz zdarzają się niemiłe chwile, podczas których ludzie potrafią powiedzieć sobie wiele przykrych słów, czego nie da się cofnąć. Kiedy emocje opadną, do człowieka dochodzi ogrom cierpień, jakie sprawił innym, a w związku z tym niejedna osoba pragnie przeprosić za krzywdy, jakie wyrządził, jednocześnie robiąc wszystko, aby dana sytuacja już nigdy nie powtórzyła się. Niestety, czasami jest za późno na przeprosiny...

Johanna i Agnes to przyjaciółki, które znają się od lat. Przez ten czas przeżyły wiele radosnych, jak również smutnych chwil, jednak żadna, nawet najtrudniejsza, sytuacja nie rozerwała pięknej więzi, która łączy obie kobiety. Bohaterów "36 tygodnia" poznajemy, kiedy Johanna wraz z mężem Erikiem, a także Agnes z mężem Tobbe'm oraz córeczką Nicole, przebywają w małej wiosce rybackiej Brantevik, aby zrelaksować się podczas ostatniego tygodnia wakacji. Od dłuższego czasu relacja pomiędzy Agnes a jej mężem ulega stopniowemu pogorszeniu. Małżonkowie nie dogadują się tak, jak jeszcze kilka lat temu. Wszystko komplikuje się, kiedy pewnego ranka okazuje się, że Agnes zniknęła. Zaginięcie kobiety wzbudza popłoch wśród ludzi, którzy boją się kolejnych ofiar. Policja, detektywi oraz media robią wszystko, aby dociec, kto i dlaczego mógł dopuścić się takiego czynu.

"Kochanie, gdybym tylko wiedział, że ten wieczór skończy się w taki sposób, to za żadne skarby świata nie pozwoliłbym Ci odejść samej od naszego stolika. Gdybym tylko wiedział, że za chwilę znikniesz, a kilkanaście godzin później będziesz poszukiwana przez policję, wszystko potoczyłoby się zupełnie inaczej. Jestem głupcem, któremu alkohol odebrał chwilowo rozum i oderwał uwagę od tego, co liczy się w moim życiu najbardziej – od Ciebie i naszego, mającego na dniach się narodzić, dziecka..."

Lektura uświadamia, iż nigdy nie poznamy innych osób do końca. Ludzie, którzy wydają się dobrymi i życzliwymi istotami, mogą okazać się podstępnymi kłamcami bądź zbrodniarzami, dbającymi jedynie o własny interes. Niektórzy są zdolni do popełnienia najgorszych czynów, aby tylko osiągnąć to, czego pragną. Z tego względu, warto wierzyć w dobro ludzkie, jednocześnie mając na uwadze to, iż ostrożności nigdy za wiele - ta cecha nie zaszkodzi, ale może bardzo pomóc.

Kolejną refleksją, jaka nasunęła mi się po tej lekturze, jest bezsensowność niektórych sprzeczek pomiędzy ludźmi. Co prawda, kłótnie potrafią oczyścić atmosferę i sprawić, iż ludzie zaczynają patrzeć na świat z zupełnie innej, lepszej perspektywy. Jednak nie ma co ukrywać, że ludzie często szukają dziury w całym i zamiast porozmawiać o tym, co ich boli, wolą nie mówić o swoich pragnieniach, oczekiwaniach i uczuciach, co nieuchronnie prowadzi do katastrofy. Lepiej rozwiązywać problemy od razu, kiedy tylko takowe pojawiają się na horyzoncie, ponieważ spiętrzenie się ich nie jest niczym dobrym.

Książkę czyta się błyskawicznie, chcąc więcej i więcej... Sofie Sarenbrant potrafi stopniować napięcie, delikatnie uchylając rąbka tajemnicy, jednocześnie nie zarzucając czytelnika zbyt dużą ilością treści, której nie byłby w stanie przyswoić za jednym zamachem. Generalnie czymś, co przeszkadzało mi najbardziej w tej lekturze, było zaczynanie rozdziałów w taki sposób, iż początkowo nie miałam pojęcia o kim pisze autorka. Na podstawie znajomości wcześniejszych zdarzeń musiałam wnioskować, którego bohatera dotyczy aktualna sytuacja przedstawiona w danym rozdziale.

Niezbyt często sięgam po ten gatunek literacki, jednak zaczynam coraz bardziej przekonywać się do niego. "36 tydzień" wciągnął mnie do tego stopnia, że było mi ciężko oderwać się od lektury. Możliwe, że koneserzy thrillerów czy kryminałów mogą być zawiedzeni tą powieścią, ponieważ nie znajdą w niej zbyt dużej dawki strachu czy tajemnic, jednak ja, jako amatorka, jestem zadowolona. Nie mogę doczekać się momentu, kiedy sięgnę po drugą część tej książki, czyli "Zamiast ciebie". Po zapoznaniu się z recenzjami na jej temat, jestem przekonana, że kontynuacja będzie jeszcze lepsza.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Za zamkniętymi drzwiami

Czytadło, przez które płynie się gładko i wartko. Intryga może nie najwyższych lotów, za to napisana w taki sposób, że czyta się błyskawicznie i robi...

zgłoś błąd zgłoś błąd