Blask runów

Tłumaczenie: Maciejka Mazan
Cykl: Runy (tom 2)
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka, Prószyński i S-ka
6,91 (70 ocen i 15 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
9
8
9
7
24
6
12
5
7
4
3
3
1
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Runelight
data wydania
ISBN
9788378392101
liczba stron
544
język
polski
dodała
Barbara

Drugi po „Runach” tom cyklu cudownie barwnych opowieści o nordyckich bogach. Dwie dziewczyny, mieszkające o sześćset mil od siebie, noszą identyczne znamię: runę, symbolizującą Dawne Dni, gdy światem władali bogowie z podniebnej cytadeli,Asgardu. Teraz Asgard leży w gruzach, a jego mieszkańcy już dawno utracili moc. Przynajmniej tak się wydaje ludziom. Ale nic nie ginie na zawsze, a bogowie...

Drugi po „Runach” tom cyklu cudownie barwnych opowieści o nordyckich bogach.

Dwie dziewczyny, mieszkające o sześćset mil od siebie, noszą identyczne znamię: runę, symbolizującą Dawne Dni, gdy światem władali bogowie z podniebnej cytadeli,Asgardu. Teraz Asgard leży w gruzach, a jego mieszkańcy już dawno utracili moc. Przynajmniej tak się wydaje ludziom. Ale nic nie ginie na zawsze, a bogowie jeszcze się nie poddali (i na pewno nie przestali się kłócić!). Pragną mocy runów Maddie i Maggie – nowych symboli, naładowanych potężną energią, których blask zapowiada nadejście nowych czasów. I tak dziewczęta, porwane przez wir wydarzeń, coraz bardziej zbliżają się do siebie oraz ku potwornej walce, w której będą musiały udowodnić, komu dochowają wierności…

 

źródło opisu: Prószyński i S-ka, 2012

źródło okładki: Prószyński i S-ka, 2012

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 937
Alannada | 2012-10-11
Na półkach: Przeczytane

No, na tę recenzję długo czekaliście, wiem, ale ostatnie miesiące było różnie. Ale już jest, oto Blask Runów, drugi po Runach tom sagi o nordyckich bóstwach. Nordycka mitologia, obok celtyckiej, zawsze cieszyła się moją uwagą, od dawna chętnie zaglądałam do książek zawierających odwołania do niej. Fascynacja, która sprawiła, że sięgnęłam po Eddę Poetycką i Kalevalę doprowadziła i do tego, że gdy usłyszałam o Blasku runów postanowiłam powieść dopaść. Maggie, będąca pierwszą bohaterką tejże książki, to dziewczyna spokojna, spędzająca mnóstwo czasu na chodzeniu po katakumbach i czytaniu ksiąg zawierających niepokojącą, zakazaną wiedzę. Zaś drugą bohaterką jest Maddie, dziewczę, które z Maggie łączy przedziwna, potężna runa, symbol Dawnych Dni i źródlo potężnej mocy. Owej mocy pragną bogowie, którzy po Końcu Świata i upadku Asgardu zmuszeni zostali do życia wśród ludzi. Z jednej strony chcą odbudować Asgard (podniebną cytadelę), odzyskać pełnię sił, ale z drugiej obawiają się iż mogą już nigdy nie wrócić do pełni boskiej władzy, że w nowym świecie nie będzie już miejsca dla nich jako bóstw, a ich potęga zostanie tylko w legendach. Mają swoje własne nadzieje i lęki związane z Maggie, Maddie i niejasną przepowiednią. Z wielką radością śledziłam losy bogów wśród zwykłych śmiertelników (szczególnie Thora, a to po filmach Thor i Avengers, które miałam niedawno okazję zobaczyć). Także Loki był źródłem radości i cieszył się mą wzmożoną uwagą (pozdrowienia dla fandomu Lokiego z Avengersów!:D). Świat po Końcu Świata wygląda zarazem podobnie i niepodobnie do naszego. Pozwala to na wykreowanie wyobrażenia bazującego na znanych nam krajobrazach, zaczepienia fabuły w mniej więcej znanym miejscu. Język, którym napisano Blask runów jest łatwy w odbiorze, czyta się szybko i bez problemów, a lektura sprawia przyjemność. Sporo miejsca poświęcono opisom świata i rozmyślań bohaterów. Dodatkowo - co było dla mnie szczególnie ważne, bo nie czytałam tomu pierwszego - autorka obszernie i w odpowiednich miejscach wyjaśnia zdarzenia z Runów, więc czytelnik - nawet nieznający poprzedniej części - nie czuje się zagubiony i zdezorientowany, może spokojnie uzupełniać obraz świata tymi wiadomościami i cieszyć się lekturą. Postacie są fajnie opisane, akcja jest wartka, okraszona dobrym humorem, interakcje między postaciami są ciekawe. Książka, choć gruba, czyta się szybko i wciąga niczym bagno po deszczu. Dodatkowym plusem jest fajna, mroczna i tajemnicza okładka. Polecam wszystkim beznadziejnie zafascynowanym mitologią nordycką oraz wizjami bóstw kroczących między ludźmi. Takie swoiste postapo, dosmaczone motywami walki dwóch bliskich sobie osób. Czytało się nawet miło, więc bez dalszych rozwleczeń zapraszam i zachęcam do sięgnięcia po tę pozycję.

(http://luincaerherbata.blogspot.com/2012/10/165-blask-runow-joanne-harris.html)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dom na wzgórzu

To jest już trzecia książka tego autora po która siegnąłem.I tak jak w przypadku dwóch poprzednich tak i teraz nie zawidolem się. A o czym jest?Jest o...

zgłoś błąd zgłoś błąd