Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

20000 mil podmorskiej żeglugi

Wydawnictwo: Volumina.pl
7,18 (2586 ocen i 119 opinii) Zobacz oceny
10
171
9
294
8
479
7
936
6
444
5
185
4
35
3
33
2
3
1
6
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Vingt mille lieues sous les mers
data wydania
ISBN
9788362905898
liczba stron
340
kategoria
klasyka
język
polski

Inne wydania

Jest to chyba najbardziej znana czytelnikom książka Juliusza Verne’a, choć jest ona częścią trylogii. Kapitan Nemo ratuje życie profesora Aronnaxa zabierając go na swoją łódź podwodną pod jednym wszakże warunkiem – profesor i jego towarzysze będą biernie posłuszni rozkazom kapitana i nigdy już nie zejdą na stały ląd. W zamian poznają skrywane głęboko tajemnice mórz i oceanów. Książka jest...

Jest to chyba najbardziej znana czytelnikom książka Juliusza Verne’a, choć jest ona częścią trylogii. Kapitan Nemo ratuje życie profesora Aronnaxa zabierając go na swoją łódź podwodną pod jednym wszakże warunkiem – profesor i jego towarzysze będą biernie posłuszni rozkazom kapitana i nigdy już nie zejdą na stały ląd. W zamian poznają skrywane głęboko tajemnice mórz i oceanów. Książka jest fascynującą powieścią przygodową, którą często zalicza się do gatunku science-fiction. Gdyby tylko Verne mógł teraz zobaczyć, jak niewiele jego wizja różniła się od współczesnych możliwości techniki. Niemniej Verne uznawany jest przez niektórych badaczy za prekursora współczesnej fantastyki. A tak niewiele brakowało aby został dziedzicem i następcą w kancelarii prawniczej swojego ojca. Tylko zamiłowanie do morza, które tkwiło w nim od dziecka, oraz wrodzona wrażliwość sprawiły, że jego talent pisarski ujrzał światło dzienne. Dziś możecie Państwo zakosztować morskiej przygody w towarzystwie kapitana Nemo i jego kompanów.
Prezentowane tu wydanie to reprint książki z 1928 roku. Choć jest to publikacja, która ukazała się aż 50 lat po napisaniu oryginału, zdecydowaliśmy się na wydanie jej w niezmienionej postaci, bez korekty językowej. Naszym celem jest oddanie czytelnikom książki w takim kształcie, w jakim była ona pierwotnie wydana. Dokonaliśmy jedynie zmiany okładki tak, aby wraz z innymi naszymi publikacjami, utworzyła serię wydawniczą. Książka posiada dopasowane kolorystycznie kapitałki, wstążeczkę i zadrukowane wyklejki. Do druku użyliśmy szlachetnego, kremowego papieru, który najbardziej przypomina papiery stosowane na przełomie wieków. Ta książka z pewnością zadowoli kolekcjonerów, fanów marynistyki, a także będzie ciekawą lekturą dla młodszego czytelnika.

 

źródło opisu: www.volumina.pl

źródło okładki: www.volumina.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 368
Przemek | 2015-09-17
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 17 września 2015

Udało się. Blisko 300000 minut podwodnej lektury;) W sensie 3 tygodnie, ale nie non-stop.
Co ja mogę powiedzieć. Fajny pomysł, fajna akcja, ale DLACZEGO Verne tak zamęcza w tej powieści czytelników SYSTEMATYKĄ??? Np.
"Tu kończyła się praca Conseila. Nie miał czasu uzupełnić klasy skorupiaków zbadaniem gębonogich, dwoistonogich, jednonogich, równonogich, itd., aby przytoczyć klasy mackonogich, obejmujących cyklopy, lub klasy obrączkowatych, których nie omieszkałby podzielić na rurkowate i grzbietorękie."
I te fragmenty zajmują chyba ze 25% tekstu:( No, ale przecież na pokład Nautilusa dostał się profesor biologii naturalnej Arronax i jego asystent Conseil, biegły w systematyce. Zresztą tu przypada fajny cytat [1].
Przygody Nautilusa są niezwykłe, a biorąc pod uwagę, że książkę napisano w 19 wieku, wręcz zaskakuje wizjonerstwo Verne'a i to, jak wiele tych opisów PASUJE do współczesnych okrętów podwodnych. Podczas lektury oprócz "znienawidzonej" systematyki wiele dowiadujemy się o geografii (choć tu też autor popada trochę w skrajność z ciągłym podawaniem długości i szerokości geograficznych), historii podbojów żeglarskich, o prądach oceanicznych, itd.
Parę rzeczy Verne przestrzelił--głębokość największego zanurzenia Nautilusa, wyprawę na biegun południowy... Ale nawet z tym biegunem południowym sprawa wyszła realistycznie za sprawą hipotez naukowych, z którymi autor był obeznany.
Rozczarowało mnie też trochę zakończenie. Nie do końca wyjaśniało ono tajemnicę kapitana Nemo. Coś tam wiemy szczątkowego, ale do końca motywy jego działania pozostają niezrozumiałe i oparte o domysły. Szkoda, choć dla niektórych pewnie to zaleta.
Powieść czytałem w 2-tomowym wydaniu z kolekcji Hachette. Niestety, roi się tu od błędów, które nie omieszkam teraz wyszczególnić:
Tom 1:
s. 5: Niektórzy jeszcze dzisiaj pamiętaj->pamiętają
s. 9: solidna konstrukcji->solidna konstrukcja
s. 17: będziecie mili żądane zwierze->mieli
s. 24: jak się panu profesorowie podoba->profesorowi
s. 28: co najważniejsza->co najważniejsze
s. 67/68: strona tyłem na przód
s. 78: wolał, krzyczał -> wołał, krzyczał
s. 80: rzeki głosem spokojnym->rzekł
s. 82: strasznej dopatrywałem się przeszłość->przeszłości
s. 156: śpiżarni -> spiżarni (no, archaizm, niech będzie)
s. 211: na ziemi -> na Ziemi (mowa o planecie)
Tom 2:
s. 28: nie wynurzy się dopóki nie przepłynie Tunel Arabski->+"przez"
s. 51: Ameryki północnej->Ameryki Północnej
s. 56: Ocean, którego brzegi z równoległymi zakrętami obejmują niezmierny obwód, zasilają największe rzeki w świecie: Świętego Wawrzyńca, Missisipi, AmazonkĘ, La Plata, Orinoko, Niger, Senegal, ElbĘ, LoarĘ i Ren-> Ę->A
s. 91: Niektórzy autorowie->autorzy
s. 199: Pkrutną->Okrutną
[1] Cytat charakteryzujący Conseila. Conseil opowiada o różnych zawiłościach systematyki ryb chrząstkowych i kostnych, aż nagle przepływa coś przed iluminatorem Nautilusa:
"- Dalej, przyjacielu Conseil, nazywajże je, nazywaj - mówił Ned Land.
- Ja tego nie potrafię - odparł Conseil - To rzecz mego pana.
[...]
- To rogatnica - rzekłem.
- I to chińska - dodał Ned Land.
- Rodzaj balistów, rodzina kolczasto-pancernych, rząd zrosłoszczękich - wyrecytował Conseil."
Chyba dodam to do listy cytatów:)
Reasumując, gdyby Verne nie zamęczył mnie systematyką, ocena byłaby przynajmniej o jedno oczko wyższa.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Osobliwy dom pani Peregrine

Przed przeczytaniem tej oto książki warto jest nie robić jednej,bardzo ważnej rzeczy-nie oglądać adaptacji filmowej ''Osobliwego Domu Pani Pereg...

zgłoś błąd zgłoś błąd