Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Blogostan

Wydawnictwo: Replika
5,92 (216 ocen i 59 opinii) Zobacz oceny
10
11
9
10
8
22
7
38
6
53
5
36
4
18
3
16
2
7
1
5
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788376741789
liczba stron
308
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Commando

Kiedy Internet staje się narzędziem manipulacji i nadużyć… Dla Sylwii ucieczką od problemów: chłopaka myślącego tylko o zabawie, szefa zalegającego z wypłatą, matki niemogącej sobie poradzić ze zdradą męża oraz tajemnicy ojca, jest założenie bloga. Początkowo to tylko forma rozrywki, jednak z czasem blogowanie wciąga dziewczynę coraz bardziej, stając się prawdziwą obsesją. Antidotum na...

Kiedy Internet staje się narzędziem manipulacji i nadużyć…


Dla Sylwii ucieczką od problemów: chłopaka myślącego tylko o zabawie, szefa zalegającego z wypłatą, matki niemogącej sobie poradzić ze zdradą męża oraz tajemnicy ojca, jest założenie bloga.
Początkowo to tylko forma rozrywki, jednak z czasem blogowanie wciąga dziewczynę coraz bardziej, stając się prawdziwą obsesją.
Antidotum na kłopoty powoli staje się trucizną...


„Dynamiczne postaci, ciekawa główna bohaterka, życiowe problemy, codzienność, podane z nutką humoru i pewną refleksją, którą otrzymujemy po zakończeniu lektury.
Polecam, wejdźcie razem z bohaterką, Sylwią, w ten stan, zwany Blogostanem”.
Agnieszka Lingas-Łoniewska

Zobacz trailer książki: http://youtu.be/G0-NkulbJNs

 

źródło opisu: www.replika.eu

źródło okładki: www.replika.eu

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 274
MonikaOrłowska | 2012-06-12
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 11 czerwca 2012

Zachwycona debiutancką książką pani Joanny, sięgnęłam w ciemno po jej kolejną powieść. No i co? I mina mi zrzedła zaraz na początku. "Takie bla bla bla", według słów jednej z postaci. Napiszesz lepsze? - upomniałam się w myślach. Chwilowo nie napiszę, więc czytałam dalej. Powoli zaczynało mnie wciągać życie głównej bohaterki, ale ten jej blog... Strata czasu i cyberprzestrzeni. Strony 44 i 45 zdenerwowały mnie porządnie. Nie dość, że ruszył licznik odsłon i pojawiły się pochlebne komentarze, to jeszcze blog Sylwii poleca Redakcja.
I nagle mnie olśniło. Może to celowy zabieg Autorki? Może chciała pokazać czytelnikowi to, o czym pisze później - że w internetowych pamiętnikach ludzie szukają nieszczęść lub innych sensacji? A zwykłe życie nie cieszy się poczytnością?
Blog Sylwii nabrał rumieńców, właśnie dzięki komentarzom, które pojawiały się pod wpisami. Były do tego stopnia wiarygodne, że zaczęłam się zastanawiać, czy powstały wyłącznie w wyobraźni Autorki. Zakładam, że tak. W końcu towarzyszący "Blogostanowi" blog zaistniał w sieci dopiero po opublikowaniu powieści.
Książka też wciągała mnie coraz bardziej i ani się spostrzegłam, gdy dotarłam do tragicznego końca.
Oficjalna recenzentka "Blogostanu", Agnieszka Lingas-Łoniewska obiecuje refleksję po zakończeniu lektury. Nie oszukuje. Właśnie ze względu na potencjalne refleksje warto sięgnąć po tę książkę, gdyż sama w sobie jest głównie zapisem losów nieszczęśliwej kobiety, skrzywdzonej przez mężczyznę u zarania życia i niemogącej się wyzwolić z kolejnych toksycznych związków - emocjonalnych i zawodowych. Prawdziwe, bolesne i ... równie boleśnie wszechobecne. Akurat gdy czytałam, córka włączyła mi telewizor, a tam u Drzyzgi dziewczyny płakały nad źle wybranymi ojcami dla swoich dzieci. "Wszyscy faceci to świnie" - nasuwa się samo, gdyby wyciąć z książki wątek bloga.
Sylwia też jest o krok od oczyszczającej refleksji - kiedy idzie wyrzucić śmieci i patrzy w rozświetlone okna bloku, pojmuje, że za każdym kryje się czyjś mikrokosmos, a w nim na równych prawach radość i smutek. "Boże, jestem maleńką mróweczką w tym przeogromnym mrowisku" stwierdza (str.295), ale niestety nie nabiera od tego odkrycia dystansu do siebie i swoich uzależnień.
Na stronie 304 Sylwia dochodzi do wniosku, że jej życie straciło sens, lecz nagle doznaje olśnienia: "Mam bloga!" "...oga... oga..." odpowiada jej echo.
Orłowska byłaby wniebowzięta, gdyby bohaterka dosłuchała się w tym "Boga", albo chociaż "boga" i zrozumiała, że blog jest jej bożkiem, narkotykiem i jeszcze jednym toksycznym partnerem. Niestety, Sylwia ulega jego wpływowi do końca.
Sięgnęłam w głąb Orłowskiej i wydobyłam na światło dzienne szereg zaskakujących refleksji - o pisaniu, które wymaga czytelnika, żeby w ogóle mieć sens, o sile komentarzy na temat naszej pisaniny, o przesuwaniu granic intymności i ludzkich skłonnościach do ekshibicjonizmu. W sumie nic nowego, na pewno zahaczałam wcześniej myślą o te rejony, ale to po lekturze "Blogostanu" moja refleksja pogłębiła się i usystematyzowała. Dziękuję pani Joannie.
A ludzkość też może Autorce podziękować za pewien bonus. Korciło mnie od jakiegoś czasu, żeby zaprezentować światu swoje myśli, obrazy, utwory, wytwory - rękodzielnicze i kulinarne oraz potwory różnej maści właśnie w formie bloga. Niniejszym ogłaszam, że już mi przeszło.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Metro 2033

Po przeczytaniu pierwszej części trylogii Metro, mam mieszane uczucia i zastanawiam się, czy przeczytać dalsze tomy czy pozostawić tą serię... Nie jes...

zgłoś błąd zgłoś błąd