Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Komedie zagrożeń

Tłumaczenie: Marek Kędzierski
Książka jest przypisana do serii/cyklu "Harold Pinter, dramty 1". Edytuj książkę, aby zweryfikować serię/cykl.
Wydawnictwo: Agencja Dramatu i Teatru ADiT
7,93 (29 ocen i 2 opinie) Zobacz oceny
10
4
9
10
8
6
7
3
6
3
5
1
4
2
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Plays one, plays two
data wydania
ISBN
83-912824-8-1
liczba stron
451
język
polski

Harod Pinter laureat literackiej nagrody Nobla 2005. Pinter uważany jest za najbardziej reprezentatywnego, wspołczesnego brytyjskiego dramaturga drugiej połowy XX wieku. W 1. tomie Komedie zagrożeń znajdziemy następujące sztuki: Pokój, Urodziny Stanleya, Samoobsługa, Cieplarnia, Lekki ból, Dozorca oraz informacje bibliograficzne.

 

źródło opisu: www.gandalf.com

źródło okładki: www.empik.com

Brak materiałów.
książek: 0
| 2012-06-10
Przeczytana: 09 czerwca 2012

Niezależny Noblista.

Problem z lekturą tej formy literackiej jaką jest dramat polega na tym, że nie każdy tekst tego rodzaju jest w stanie obronić się jako czysta literatura. W niektórych przypadkach dopiero wyreżyserowana i odegrana inscenizacja teatralna tworzy przekaz kompletny, pozwalający na pełny odbiór dzieła. Sztuki Harolda Pintera należą jednak do tych utworów, które same w sobie stanowią wielką literaturę, a ich lektura pozostawia w pamięci trwały ślad, zachwycają zarówno formą jak i treścią.

Ten wszechstronny, ceniący niezależność angielski dramaturg, poeta, aktor i reżyser był pisarzem wielce renomowanym i cenionym (Nobel 2005), doskonale operującym słowem, jednym z najlepszych analityków ludzkich wad i słabości, najbardziej oryginalnym, niepokojącym i fascynującym talentem teatralnym. Z początku jego twórczość przypisywano teatrowi absurdu, okazało się jednak, że jego sztuki wychodzą poza ramy tego rodzaju i tworzą całkiem nową jakość, wyróżnia je specyficzna odmiana egzystencjalizmu, pełna sceptycyzmu wobec ludzkiej natury. Nieskomplikowane na pierwszy rzut oka sytuacje mają drugie dno, a język postaci, z pozoru prosty sugeruje nieznane i nieuchwytne sensy. Akcje utworów zaczynają się często od zwyczajnego zdarzenia, potem atmosfera gęstnieje, emocje narastają a rzeczywistość przeradza się w senny koszmar.

Pintera interesowały przede wszystkim zachowania człowieka w sytuacjach zagrożenia i jego postawa wobec niebezpieczeństw płynących zarówno ze świata zewnętrznego, jak i tych tkwiących w jego wnętrzu, w psychice i podświadomości. W swoich nad wyraz sugestywnych tekstach, pełnych niepokojących dialogów i monologów, i specyficznego humoru poruszał tematy dezintegracji, trudności w kontaktach, wieloznaczności i skomplikowanych relacji międzyludzkich. Był mistrzem w konstruowaniu atmosfery niepokoju, niepewności, strachu, wyobcowania i izolacji w normalnych sytuacjach dnia codziennego.
Stosunki panujące między przyjaciółmi, mężem a żoną, dziećmi a rodzicami, zdarzenia wynikające z wszelkiego rodzaju związków emocjonalnych i rodzinnych były szczególnie odpowiednim materiałem do pokazania rozkładu. Autor stawia nas wobec dialogów i każe rozstrzygnąć kwestię, czy postacie w sztuce mówią zawsze to co istotnie mają na myśli? Kiedy nadchodzi „moment prawdy” wtedy człowiek mówi to czego być może, nigdy przedtem nie wypowiedział. A gdy się to stanie, to co powiedział, jest nie do cofnięcia – nieodwołalne. Lektura tych tekstów ma nas utwierdzić w przekonaniu, że język – ten podstawowy środek komunikacji, tak naprawdę pogłębia brak kontaktu między ludźmi, wskutek odmiennych znaczeń, kryjących się pod powierzchnią prostych z pozoru słów i wyrażeń. Problem polega na tym – pisze Pinter – że ludzie nie mówią „do siebie” ale „obok siebie”, a suma wypowiedzianych słów nie musi być wprost proporcjonalna do stopnia porozumienia.

Te historie z pogranicza snu i fantazji mogą być przyrównane do koszmaru, w którym wszystko jest możliwe. Autor pokazuje nam złudność ludzkiego poczucia bezpieczeństwa i ponurą śmieszność naszej egzystencji. Potrafi samą sytuację jak i ludzi występujących w sztuce obdarzyć wielkim ładunkiem emocjonalnego napięcia, stwarza własną wizję świata, która nas frapuje, nawet jeśli jej w pełni nie rozumiemy czy nie potrafimy zaakceptować. Postacie w jego sztukach nie prowadzą racjonalnych dyskusji, nie potrafią działać, nie potrafią nawiązywać ze sobą kontaktu, każda mówi właściwie tylko do siebie, każda uwięziona jest w świecie marzeń, które nigdy nie będą zrealizowane.

Przez wiele lat motywem przewodnim jego utworów była próba uchwycenia psychiki współczesnego człowieka i pokazania jego nie zawsze przyjemnego wizerunku. Z upływem czasu tematyka się zmieniła. W sztukach zaczęły pojawiać się mocne akcenty polityczne, dotyczące postaw moralnych i przerażających wynaturzeń w zniewolonym świecie. Niektóre z tych utworów to ostre studia przemocy, biurokratycznego terroru i paranoi. Dramaturg wyraża w nich niechęć do aparatu władzy, który wskutek nieudolności, korupcji i naruszania praw człowieka może mieć znamiona faszyzmu nawet w państwach demokratycznych, staje w obronie praw jednostki, wyraża sprzeciw wobec totalitarnych reżimów jak i aroganckich supermocarstw.

Najbardziej charakterystyczne dla postawy życiowej Pintera były sztuki z ostatnich kilkunastu lat jak i poglądy jakie wyrażał publicznie. Jego bezkompromisowe przemówienie noblowskie wygłoszone w grudniu 2005 r. było ostrą krytyką zagranicznej polityki społeczno-ekonomicznej prowadzonej przez lata na całym świecie, przez rządy USA i Wielkiej Brytanii - „...Stany Zjednoczone popierały, a w wielu przypadkach wywoływały wszystkie prawicowe dyktatury, które pojawiły się po II wojnie światowej...”, „...Inwazja Iraku to akt bandytyzmu...”

„„Konflikt o małym natężeniu”znaczy, że tysiące ludzi umiera, ale wolniej niż gdyby od razu spuścić na nich bombę. To znaczy zarazić serce kraju, wszczepić złośliwy nowotwór i obserwować postępującą gangrenę. Jak tylko ludzie zostaną podporządkowani (czy śmiertelnie pobici, na jedno wychodzi), kiedy tylko przyjaciele, wojskowi i wielkie koncerny przejmą władzę, przed kamerami ogłasza się, że zwyciężyła demokracja. Oto amerykańska polityka zagraniczna w czasach, o których mówię”
...„To się nigdy nie stało. Nic się nigdy nie dzieje. Nawet kiedy się dzieje, to się nie dzieje. Nie ma znaczenia. Nic ciekawego. Zbrodnie popełnione przez Stany Zjednoczone były systematyczne, nieustanne, gwałtowne, bezlitosne, ale niewielu ludzi o tym naprawdę mówiło. Przyznajmy to Ameryce: wszędzie cynicznie manipulowała władzą, uchodząc przy tym za siłę działającą w imię powszechnego dobra. Genialny i – żeby nie powiedzieć metafizyczny – wyjątkowo skuteczny przypadek hipnozy.”

Na takie słowa mógł sobie pozwolić tylko artysta całkowicie wolny i w pełni niezależny.
Nie jest istotne czy zgodzimy się z jego poglądami czy nie, pozostaje faktem, że Pinter był pisarzem naprawdę genialnym.

- H. Pinter, Dramaty 3, s. 284, 286, 287

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Taka jak ty

"To, co się kocha, nie zawsze spełnia nasze oczekiwania, ale i tak nie potrafimy z tego zrezygnować" (str 196) Historia życia mieszanego mał...

zgłoś błąd zgłoś błąd