Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Szkoła gotowania pod Amorem

Tłumaczenie: Anna Płocica
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
6,6 (157 ocen i 27 opinii) Zobacz oceny
10
8
9
8
8
17
7
50
6
45
5
15
4
11
3
3
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-10-12158-5
liczba stron
352
język
polski
dodała
Barbara

Czy istnieje przepis na miłość? Trzydziestoletnia Holly przybywa na maleńką wyspę u wybrzeży Maine. Właśnie odziedziczyła szkołę gotowania po babci – Włoszce znanej z przepowiadania przyszłości i nadzwyczajnych umiejętności kulinarnych. Aby kontynuować dumną tradycję rodzinną, Holly zaczyna prowadzić zajęcia. Lekcje pomału zmieniają życie pierwszych uczniów: cierpiącej matki, niedawno...

Czy istnieje przepis na miłość?

Trzydziestoletnia Holly przybywa na maleńką wyspę u wybrzeży Maine. Właśnie odziedziczyła szkołę gotowania po babci – Włoszce znanej z przepowiadania przyszłości i nadzwyczajnych umiejętności kulinarnych. Aby kontynuować dumną tradycję rodzinną, Holly zaczyna prowadzić zajęcia. Lekcje pomału zmieniają życie pierwszych uczniów: cierpiącej matki, niedawno rozwiedzionego ojca, samotnej kobiety po trzydziestce i dwunastoletniej dziewczynki z rozbitej rodziny. Spotkania stają się okazją do zwierzeń i wymiany doświadczeń – paradoksalnie – głównie w sprawach sercowych. Być może ma to związek z sekretnymi składnikami przepisów babci Holly…

 

źródło opisu: Nasza Księgarnia, 2012

źródło okładki: Nasza Księgarnia, 2012

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 643
Fuzja | 2012-08-04
Na półkach: Przeczytane

www.duzeka.pl | www.czytajzfantazja.blogspot.com

„Gotowanie ma w sobie tyle samo magii ile miłość, co więcej to pierwsze nie złamie ci serca”

Tytuł „Szkoła gotowania Pod Amorem” jakoś nie specjalnie mnie do siebie przyciągał. Naczytałam się już historii o trzydziestolatkach poszukujących miłości, szczęścia i Bóg wie co jeszcze, i zawsze uważałam, że nie są one dla mnie. Jednak książka Melissy Senate jest pod pewnym względem wyjątkowa i bynajmniej nie opowiada o zwykłym harlequinowym romansie.

Z racji mojego uwielbienia zarówno do literatury, jak i kina często szukam sobie filmowych odpowiedników do przeczytanych pozycji. W tym przypadku po pierwszych kilku stronach czułam dokładnie to samo, co podczas oglądania świetnego „Dobrego roku” z Russellem Crowe. Książka ma w sobie urzekającą magiczną moc. Autorka potrafi sprawić, że czytelnik odnajduje się doskonale w skórze głównej bohaterki. Jestem w stanie założyć się, że choć raz podczas czytania tej lektury każde z was szepnie: „No przecież! Ja mam dokładnie tak samo”. A jakie perypetie los zgotował naszej bohaterce?

Holly to trzydziestolatka, która do tej pory nie znalazła swojego miejsca na Ziemi. Zaraz po zakończeniu kolejnego rozczarowującego związku przyjeżdża na małą wyspę u wybrzeży Maine. Odziedziczyła tam po ukochanej babci świetną szkołę gotowania, malowniczo położony domek oraz kulinarny talent(?). Holly, choć ma w sobie tylko część włoskiej krwi jej babci, zaczyna sobie całkiem nieźle radzić z przygotowywaniem potraw rodem z kraju słynącego z wyśmienitych makaronów. Bohaterka chce udowodnić swojej rodzinie, że jest w stanie poradzić sobie z udźwignięciem rodzinnej tradycji i z taką właśnie determinacją w sercu rozpoczyna prowadzenie jesiennych zajęć sztuki gotowania włoskich potraw. Z czasem więzi między nią a jej uczniami zacieśniają się, a gotowanie staje się remedium na dręczące ich bolączki. Bohaterka poznaje także historię swojej rodziny i to pomaga jej odnaleźć siebie.

Banalne prawda? Oczywiście. Jednak sposób przedstawienia tej historii jest niezwykle… urzekający, magiczny, pasjonujący? Jest milion określeń a żadne nie oddaje charakteru tej książki w stu procentach. Autorka ma dar przekazywania swoich myśli w najprostszy i najbardziej czarujący sposób, jaki można sobie wyobrazić. Przy tym jej opowieść nie jest naiwna i pozostawia po sobie gorącą iskierkę nadziei w sercu.

Bohaterowie są bardzo naturalni, a dialogi i przemyślenia bohaterów sprawiają wrażenie, jakby były żywcem wycięte z prawdziwego świata. Możliwe, że powieść ta odcisnęła na mnie takie piętno, gdyż nie mam zbytniego doświadczenia z literaturą tego typu, jednak tym bardziej świadczy to o tym jak dobra jest to książka, gdyż autorce udało się przekonać do niej, takiego sceptyka jak ja.

Magiczne składniki potraw, świetna historia rodzinna przekazana w tle, fenomenalna fabuła oraz bardzo wyraziste postaci składają się na lekturę wybitną, choć bardzo prostą. Nie jest to powieść dla poszukiwaczy wrażeń. Jednak, jeśli czujesz potrzebę zajrzenia w głąb swego serca polecam „Szkołę gotowania Pod Amorem” – Holly z pewnością ci to ułatwi.

Moja ocena: 6/6

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Niezwykły benedyktyn

Ta książka, to prequel całego cyklu o przygodach dobrego benedyktyna w średniowiecznej Anglii. Opowiada o przemianie wojownika, krzyżowca i żeglarza w...

zgłoś błąd zgłoś błąd