Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
7,3 (33 ocen i 13 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
5
8
15
7
5
6
3
5
1
4
0
3
2
2
1
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Climats
data wydania
liczba stron
132
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodał
Pelagia

Inne wydania

Fascynujące, subtelne i głębokie studium miłości i zazdrości. Jedna z najlepszych opowieści o ludzkich uczuciach, jak powstała w XX wieku.

 

źródło opisu: www.conrada11.pl

źródło okładki: www.conrada11.pl

Brak materiałów.
książek: 6573
Kaga | 2016-04-18
Przeczytana: 18 kwietnia 2016

"Fascynujące, subtelne i głębokie studium miłości i zazdrości. Jedna z najlepszych opowieści o ludzkich uczuciach, jak powstała w XX wieku."

Czy aby na pewno?

André Maurois przedstawia w swej powieści punkt widzenia dwóch osób: Filipa i Izabeli, małżeństwa, które rozpadło się, ale i znów do siebie potem wróciło. Osią całej historii jest Odyla, miłość Filipa.

Akcja powieści podzielona jest własnie na te dwie postacie, książkę dzieli niemal na połowę. Pierwsza częśc, to opowieść Filipa. O tym, jak poznaje Izabelę, narzeka, że rodzina widzi narzeczeństwo w przyjaźni jego i jego kuzynki. A potem wprowadza Odylę, kobietę w jego wyobraźni fascynującą, piękną i niezwykłą, która... no właśnie. Która zafascynowana jest innym mężczyzną. Maurois przedstawia więc wcale nie takie znów bardzo subtelne, studium miłości i zazdrości; miłości do kobiety, która tego uczucia nie odwzajemnia i zazdrości o to, że uczucie to skierowano w inną stronę. Filip wydaje się być mężczyzną zagubionym w początkach XX wieku, choć kieruje fabryką papieru, nie jest zadowolony z tego, co ma i co osiągnął. Odyla miesza mu w głowie, jest niczym piękny kwiat: warto podziwiać go na grządce, w domu marnieje. Im bardziej poznajemy związek jej z Filipem (nazywanym przez Odylę "Dickiem"), im mocniej zagłębiamy się w fakt, że ta kobieta wybiera "fascynującego" Franciszka, tym mocniej mamy poczucie współczucia dla bohatera.

Z drugiej strony mamy jednak Izabelę. Nieszczęśliwie, wręcz tragicznie zakochaną w Filipie kobietę o trudnym i smutnym, jak wynika z jej opowieści dzieciństwie. kobietę tak po prawdzie miałką, nijaką i pozbawioną czegoś, co przykuwałoby do niej uwagę na dłużej. A jednak - jakimś cudem udaje się autorowi przykuć naszą uwagę, gdy wciela się w rolę kobiecą narratorki i prowadzi nas meandrami uczuć, przez wielką i gorliwą miłość, przez smutek, a na koniec pogodzenie się z faktem, że nigdy nie będzie "tą wyśnioną Odylą", z która konkurowała.

Książka jest niezwykłym, zmuszającym do refleksji studium, pokazanym przez pryzmat lat 20-tych i 30-tych XX wieku, kiedy w Europie opadł kurz I Wojny Światowej ale wyczuwało się pewne niepokoje. Pozorne rozluźnienie obyczajowego gorsetu XIX wieku, zmiana epoki... ale i specyficzny sposób myślenia osób będących w związkach - świetnie obrazuje, jak skomplikowaną kwestią jest miłość do drugiej osoby, jak nie brak wiele do wybuchu zazdrości - tej cichej, skrytej na dnie jak i tej gwałtownej. Maurois przedstawił doskonały tekst obrazujący walkę między rozumem a sercem - i nic nie jest pewne, nic nie jest do końca takie, jakie winno się wydawać. Odcieni, barw i kolorów jest taka mnogość, że wręcz można się zdumieć.

A po lekturze - usiąść z kubkiem herbaty w dłoni i snuć rozmyślania o własnych emocjach, jakie w nas trwają...

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Czarny Dom

Jestem dla siebie pełen podziwu. Powinienem skończyć czytać tego gniota po kilkudziesięciu stronach, ale jakimś cudem dotrwałem do końca. Ta książka,...

zgłoś błąd zgłoś błąd