Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Likwidator: Ełro 2012

Cykl: Likwidator (tom 12)
Wydawnictwo: Zielony Front
6,17 (6 ocen i 2 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
1
8
1
7
1
6
2
5
0
4
0
3
0
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
słowa kluczowe
Likwidator, Euro
kategoria
komiksy
język
polski

Czyż Likwidator mógłby przegapić taką okazję jak EURO w Polsce? Wszyscy wiemy, że nie ma takiej możliwości więc już niedługo spodziewajcie się kolejnego komiksu Ryszarda Dąbrowskiego pt. Ełro' 12 i inne epizody. Tymi innymi epizodami są m.in. renegocjacje Likwodatora umowy ACTA.

 

źródło opisu: http://www.komiks.gildia.pl/news/2012/05/likwidato...(?)

źródło okładki: http://www.komiks.gildia.pl/komiksy/likwidator/12,okladka

Brak materiałów.
książek: 4790
Wkp | 2017-05-06
Przeczytana: 08 października 2017

KRÓL STRZELCÓW NA EŁRO

Hasła „Polska” i „Sukcesy w piłce nożnej”, jak każdemu wiadomo, nie idą ze sobą w parze. „Likwidator”, który od samego początku swego istnienia, nawet kiedy jeszcze nie miał tak wyraźnie sprecyzowanych poglądów, opierał się na ciętej satyrze obśmiewającej nasze narodowe przywary, po prostu nie mógł pominąć także naszej futbolowej… hmm… kariery. I oto jest, na dodatek w nowej, bardziej aktualnej i rozbudowanej wersji, w której Dąbrowski rozlicza się z wieloma innymi aspektami polskości.

Trwa Ełro. Cała Polska żyje zapowiadanymi sukcesami naszej reprezentacji, ale jak się można łatwo domyślić do sukcesów nam daleko. Kiedy więc piłkarze przegrywają z kim tylko się da, a w kibicach i obywatelach narasta wściekłość, podsycana przez opozycję w postaci niejakiego Jarosława obwiniającego o wszystko obecnego premiera (ryżego), Likwidator… Nie, nasz król strzelców (przynajmniej na polu broni automatycznie), nie zamierza wkroczyć do akcji i zrobić porządku z naszą pseudo reprezentacja. Rzyga już tym, co polscy piłkarze robią na boisku, ale wydarzenie to zbiega się z innym – na zlecenie premiera służby mają wypalić nielegalne plantacje marihuany w Biebrzy. Stojący na czele rządy T… ryży rozkazał zniszczenie także chronionego prawnie ekosystemu, w którym rozrosły się krzaki narkotyku. I tu Likwidator postanawia wkroczyć. Nie zamierza jednak jechać do Biebrzy tylko… Warszawy. Jaki będzie to miało związek z Ełro? I co jeszcze spotka uśmiechniętego ekoterrorystę?

Dąbrowski tworząc „Likwidatora” za punkt wyjściowy obrał sobie chyba obrażenie wszystkich, bez wyjątku. Główny bohater może i jest ekologiem, anarchistą i terrorystą, nie mniej przez lata wydawania serii oberwało się również i przedstawicielom wspomnianych tutaj grup – czyli docelowego odbiorcy. Taka już jest jednak specyfika tych historii i albo się to lubi, albo nie. Ja lubię, choć nie zawsze z Dąbrowskim zgadzam i mierżą mnie jego ataki na wiarę. Na wiarę, nie religię – na tym polu autor akurat słusznie wytyka przewinienia i brak konsekwencji, a także wywleka wszelkie brudy. Przede wszystkim jednak dostaje się politykom, czy to partii rządzącej, opozycji, czy też niezrzeszonym. Współcześnie to, czy historycznie dla Dąbrowskiego nie ma znaczenia, ważne że może coś wytknąć, a wytykać ma co. Znajome twarze, znajome hasła, znajome sytuacje… Satyra, choć brutalna, jest najsilniejszą stroną „Likwidatora” i potrafi rozbawić, ale w nie pusty sposób.

Graficznie też jest znakomicie. Znane osobistości są tu wyraźnie rozpoznawalne, kreska jest czysta, a jej cartoonowość stanowi jedną z największych zalet. Widać to wyraźnie w zestawieniu z krótkim komiksem Nikodema Cabały dołączonym do zbioru (razem z „Likwidatorem na katechezie” oraz „Likwidator renegocjuje ACTA”), który nawet fabularnie nie wypada tak dobrze, jak główna historia.

Jeśli lubicie ostre, bezkompromisowe komiksy, które bezlitośnie piętnują właściwie wszystko, ten album Wam się spodoba. I cóż, że w tym swoim narzekaniu Dąbrowski przypomina wszystkich tych narzekających Polaków, których tak wyśmiewa – skoro dostaje się tu każdemu, to czemu nie może dostać się także autorowi? Ja jestem za.

Recenzja opublikowana na moim blogu http://ksiazkarnia.blog.pl/2017/05/06/likwidator-elro-2012-2016-ryszard-dabrowski-nikodem-cabala/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Deadpool: Wszystko, co dobre...

KONIEC DEADPOOLA W końcu nadszedł ten moment - "Deadpool" z Marvel Now dobiega końca. W tym tomie nie tylko losy bohatera dobiegają finału...

zgłoś błąd zgłoś błąd