Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Pan Lodowego Ogrodu - tom I

Cykl: Pan Lodowego Ogrodu (tom 1)
Wydawnictwo: Fabryka Słów
8,12 (12266 ocen i 927 opinii) Zobacz oceny
10
1 919
9
3 159
8
3 674
7
2 328
6
727
5
272
4
81
3
77
2
13
1
15
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375746068
liczba stron
545
język
polski
dodał
Oksa

Pan z Wami! Jako i ogród jego! Wstąpiwszy, porzućcie nadzieję. Oślepną monitory, ogłuchną komunikatory, zamilknie broń. Tu włada magia. Vuko Drakkainen samotnie rusza na ratunek ekspedycji naukowej badającej człekopodobną cywilizację planety Midgaard. Pod żadnym pozorem nie może ingerować w rozwój nieznanej kultury. Trafia na zły czas. Planeta powitała go mgłą i śmiercią. Dalej jest tylko...

Pan z Wami! Jako i ogród jego! Wstąpiwszy, porzućcie nadzieję. Oślepną monitory, ogłuchną komunikatory, zamilknie broń. Tu włada magia.

Vuko Drakkainen samotnie rusza na ratunek ekspedycji naukowej badającej człekopodobną cywilizację planety Midgaard. Pod żadnym pozorem nie może ingerować w rozwój nieznanej kultury. Trafia na zły czas. Planeta powitała go mgłą i śmiercią. Dalej jest tylko gorzej. Trwa wojna bogów. Giną śmiertelnicy. Odwieczne reguły zostały złamane.

Ilustracje Dominik Broniek.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Fabryka Słów, 2012

źródło okładki: http://www.fabrykaslow.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 55
Berengaria | 2017-07-18
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 18 czerwca 2017

Nędzna podróba Wiedźmina! :(

A tak naprawdę to całkiem niezła powieść. Fani Sapkowskiego będą się nudzić. Nie dlatego, że podobieństwa do Wieśka kończą się (mniej więcej) na nadzwyczajnych umiejętnościach głównego bohatera. Prędzej przez jego styl. Bo o ile przygody Geralta z Rivii przypominają gotowy scenariusz do filmu (i to szybkiego), o tyle przygody Nocnego Wędrowca (bo takie imię przyjmuje główny bohater powyższej książki), ciągną się jak flaki... Towarzyszymy mu kiedy je, kiedy robi sobie piciu, kiedy się budzi, i kiedy robi sobie piciu, kiedy łowi i poluje! ...I kiedy robi sobie piciu. Czyli prawie ciągle.
Czasem przenosimy się gdzieś indziej i poznajemy drugiego bohatera, ale ten z kolei jest tak nudny, że wzdychamy z ulgą, kiedy wracamy do pierwszego. I do jego poszukiwań. I do robienia piciu! :D
Jeśli chodzi o samego Nocnego Wędrowca, to równy z niego chłop. Chociaż fajniejszy jest Gunaldi Ostatnie Słowo (tam wszyscy nazywają się... TAK). Sympatyczna postać... Albo i nie. W każdym razie, choć nie wiem czemu, trudno go nie lubić. Nawet Nocny Wędrowiec za nim przepada. Ale wracając do tegoż, łatwo się z nim utożsamia. Bywa zabawny. I robi sobie piciu.
Pewno już o tym słyszeliście, ale dla mnie to ważny problem tej książki, więc muszę o nim napisać. Mianowicie: seks. Pod tym względem jest okropna. Ciężko mi opisać ten problem dokładniej. Ogółem to jest ok, ok, o... [rzyg]. To znaczy, Grzędowicz w pewnym momencie przesadził. I to mocno. To jest niesmaczne.
Poza tym, książkę polecam (16+) szczególnie fanom dark fantasy i zostawiam z oceną 7/10

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Graffiti Moon

Chwytając za tę powieść nie spodziewałam się po niej niesamowitej i obfitej w emocje historii, która chwyci mnie za serce i sprawi, że będę chciała wi...

zgłoś błąd zgłoś błąd