Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Pan Lodowego Ogrodu - tom I

Cykl: Pan Lodowego Ogrodu (tom 1)
Wydawnictwo: Fabryka Słów
8,12 (13032 ocen i 1006 opinii) Zobacz oceny
10
2 020
9
3 354
8
3 931
7
2 472
6
765
5
292
4
88
3
80
2
14
1
16
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375746068
liczba stron
560
język
polski
dodał
Oksa

Pan z Wami! Jako i ogród jego! Wstąpiwszy, porzućcie nadzieję. Oślepną monitory, ogłuchną komunikatory, zamilknie broń. Tu włada magia. Vuko Drakkainen samotnie rusza na ratunek ekspedycji naukowej badającej człekopodobną cywilizację planety Midgaard. Pod żadnym pozorem nie może ingerować w rozwój nieznanej kultury. Trafia na zły czas. Planeta powitała go mgłą i śmiercią. Dalej jest tylko...

Pan z Wami! Jako i ogród jego! Wstąpiwszy, porzućcie nadzieję. Oślepną monitory, ogłuchną komunikatory, zamilknie broń. Tu włada magia.

Vuko Drakkainen samotnie rusza na ratunek ekspedycji naukowej badającej człekopodobną cywilizację planety Midgaard. Pod żadnym pozorem nie może ingerować w rozwój nieznanej kultury. Trafia na zły czas. Planeta powitała go mgłą i śmiercią. Dalej jest tylko gorzej. Trwa wojna bogów. Giną śmiertelnicy. Odwieczne reguły zostały złamane.

Ilustracje Dominik Broniek.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Fabryka Słów, 2012

źródło okładki: http://www.fabrykaslow.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 949
mclena | 2016-01-24
Przeczytana: 24 stycznia 2016

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

"-Oddałeś oko za wiedzę? - zapytał Drakkainen
-Tak. Dowiedziałem się, że jak się walczy bez hełmu, to można stracić oko."

"Pan Lodowego Ogrodu" został mi polecony przez przyjaciela jakieś 5 miesięcy temu i mimo iż wiedziałam i czułam że będzie to dobra książka, to jednak spodziewalam się też że będzie ode mnie bardzo wymagająca - i nie pomyliłam się. Nie oszukujmy się, książka jest skierowana bardziej do męskiego grona czytelniczego, które będzie się fascynowało elementami walki, zbroji itd. - ja jako kobieta nie będę podzielała tej samej pasji co mężczyźni - mnie musi kupić fabuła. Przyznam szczerze, że bywały wyrazy, których kompletnie nie rozumiałam a co za tym szło - ciężko było mi sobie wyobrazić jak to owo coś wyglądało, zwłaszcza, że moment w którym Vuko Drakkainen został wystrzelony w kapsule na obcą planetę częściowo jakby zamknął moje wyobrażenie o fabule (zielone ludki i te sprawy). Kiedy z każdą następną minutą odkrywałam scenerię Midgaardu - rodem z średniowiecza - uśmiech i podekscytowanie nie opuszczało mnie przez kolejne strony - mimo trudności bardzo przyjemnie spędziłam czas odkrywając coraz to bardziej ziemskie aspekty na obcej planecie. Swoją drogą, czyż to nie fantastyczna wizja? Obca cywilizacja, która mimo różnic, nadal jest praktycznie odwzorowaniem życia ziemskiego? Co prawda trochę zacofanego (z jakiegoś jeszcze nieodkrytego powodu) ale perspektywa jest bardzo pocieszająca i interesująca.

Nocny Wędrowiec jest świetną i barwną postacią, która swoim momentami sarkastycznym podejściem do życia potrafi rozładować napiętą atmosferę. To jak bardzo złożona jest jego osobowość, żołnierz na misji ratunkowej, wciąz borykający się z podstawowymi ludzkimi słabościami, o wybitnych możliwościach dzięki cyfralowi, ale wciąż śmiertelnik - nie cudotwórca - sprawia, że bardzo trudno jest nie polubić Drakkainena. Jednak on sam nie jest jedynym głownym bohaterem. Książka bowiem podzielona jest na narrację Drakkainena i Młodego Tygrysa - następcy tronu Amitrajów i Kirenenów, syna cesarza, który ujął mnie od pierwszych chwil, kiedy odbywał nauki, które miały go przygotowac do objęcia tronu. Wszystko to czego się nauczył, jakimi wartościami sie kierował uzupełniło całą wiedzę jaka była potrzebna aby poznać jego osobowość i choć drogi Tygrysa i Vuko jeszcze się nie skrzyżowały to już nie mogę się doczekać efektu ich współnej integracji.

Fabuła jest interesująca i wciągająca i choć cały czas coś się dzieje i we właściwym tempie to miałam wrażenie, że nie wydarzyło się nic szczególnie istotnego, a kiedy odgrywała się kluczowa akcja z ostatniego rozdziału czułam, że dzieje się za dużo i za szybko. Nie wiedziałam kiedy Vuko był tam gdzie był, skoro jeszcze chwilę temu był zupełnie gdzie indziej i skąd tu nagle pojawiło się to i to (prosze wybaczyć ale nie chce spoilerować). Rodział mógł i powinien być bardziej rozbudowany i czytelniejszy tak jak wcześniejsze i za to duży minus. Kolejnym choć mniejszym było moim zdaniem rozdzielenie narracji Vuko z pierwszo osobowej na trzecio w momencie kiedy aktywował cyfrala. To tak jakby nie był wtedy sobą a skoro tak, to kim był? Przeszkadzało mi to tylko na początku, ale kiedy się przyzwyczaiłam było to całkiem pomocne, bo autor nie musiał za każdym razem dodawać "aktywuję cyfrala" lub "przechodzę w tryb bojowy" - samo przejście narracji pomagało odnaleźć się w tym co miało miejsce.

Zakończenie - zaskakujące i szokujące... wiem, że Vuko się z tego wykaraska... no ale jak??? Coż zrobić? Nic innego jak czytac dalej :) Z ogromna przyjemnością :)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Metro 2034

Czytając tę książkę, a właściwie wysłuchując audiobooka doznałem jaskrawego skojarzenia. Otóż Czesław Miłosz w „Rodzinnej Europie” (mam nadzieję, że w...

zgłoś błąd zgłoś błąd