Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zdarzyło się w Berlinie. Polak patrzy na mur

Wydawnictwo: Muza
7,92 (12 ocen i 0 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
0
8
4
7
3
6
2
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-7758-192-6
liczba stron
496
słowa kluczowe
Berlin, NRD
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodał

Po raz pierwszy na polskim rynku wydawniczym książka naocznego świadka upadku Muru Berlińskiego! Wszyscy znamy historię, która zdarzyła się w Berlinie, a jednak tę opowieść czyta się jak thriller. Wieczorem 9 listopada 1989 pada Mur Berliński, a ten upadek uruchamia nieprawdopodobny ciąg wydarzeń. W zaledwie trzysta dwadzieścia dziewięć dni jednoczą się Niemcy, kończy się zimna wojny między...

Po raz pierwszy na polskim rynku wydawniczym książka naocznego świadka upadku Muru Berlińskiego!
Wszyscy znamy historię, która zdarzyła się w Berlinie, a jednak tę opowieść czyta się jak thriller. Wieczorem 9 listopada 1989 pada Mur Berliński, a ten upadek uruchamia nieprawdopodobny ciąg wydarzeń. W zaledwie trzysta dwadzieścia dziewięć dni jednoczą się Niemcy, kończy się zimna wojny między Wschodem a Zachodem, powojenny podział Europy na dwie strefy wpływów zostaje ostatecznie przezwyciężony i wyłania się nowy europejski porządek.
Ta książka to dziennikarska i osobista relacja z tych wydarzeń, widzianych na gorąco, z tamtej, zachodniej strony Muru, a także komentowanych z dystansu późniejszej o nich wiedzy. Marek Orzechowski pokazuje je na szerszym tle: od konsekwencji powojennej polityki zwycięskich mocarstw poczynając, po przemiany w samym ZSRR i całym bloku wschodnim. Ujawnia nieznane fakty z okresu budowy Muru Berlińskiego oraz działania policji politycznej STASI. Trudny proces jednoczenia się Niemiec oraz związaną z nim gigantyczną operację logistyczną opisuje krok po kroku, stawianym wbrew obawom sąsiadów i niechęci przyzwyczajonych do status quo sojuszników zachodnich, aż do podpisania 3 października 1990 układu zjednoczeniowego, kiedy wreszcie przyszedł czas na wzruszenie i radość. Przypomina także, jakie dylematy nowa wolna przestrzeń w Europie stawiała przed polską dyplomacją.

Marek Orzechowski, dziennikarz, publicysta i komentator polityczny Do 1999 korespondent Głosu Ameryki w Bonn, a także Panoramy TVP i później, do sierpnia 2006, TVP w Brukseli. Laureat Europejskiego Ekranu 2003.
Autor setek publikacji, reportaży, w tym z wojny na Bałkanach, licznych wywiadów z czołowymi politykami Europy, a także książek: "Projekt Rozszerzenie. Jak Polska wchodziła do Unii. Nieznane kulisy rozszerzenia", napisanej wspólnie z Günterem Verheugenem, oraz znanej czytelnikom serii Spectrum poleca "Belgijskiej melancholii". Mieszka od 1982 roku w Europie Zachodniej, najpierw w RFN, obecnie w Brukseli.

 

źródło opisu: http://www.muza.com.pl

źródło okładki: http://www.muza.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
książek: 0

„A mury runą...”

Mur Berliński wyrósł nagle, w nocy z 12 na 13 sierpnia 1961 roku, ku wielkiemu zaskoczeniu mieszkańców zarówno Wschodniego, jak i Zachodniego Berlina. Dwa miesiące wcześniej, przewodniczący Rady Państwa Niemieckiej Republiki Demokratycznej – Walter Ulbricht zapewniał, że o niczym takim nie może być mowy. Mur pojawił się, by zatrzymać tysiące Niemców ze wschodu uciekających przed „socjalistycznym dobrobytem” i „państwem opiekuńczym”, którego opiekuńczość objawiała się głównie zainteresowaniem ze strony Stasi. To właśnie ta upiorna konstrukcja na długie lata stała się symbolem podziału Europy i izolacji całego bloku wschodniego.

„Zdarzyło się w Berlinie. Polak patrzy na mur” jest rewelacyjnie opowiedzianą historią tego podziału, a znakomity reporterski styl Marka Orzechowskiego – wieloletniego współpracownika „Radia Wolna Europa” i „Głosu Ameryki” sprawia, że historię tę czyta się jak porywającą powieść.

Książka jest w zasadzie analizą tragicznej historii i powolnego upadku sztucznego tworu, jakim była NRD, od momentu jej utworzenia po podpisanie traktatu zjednoczeniowego 3 października 1990 r. Orzechowski wiele miejsca poświęca życiu ludzi w podzielonym Berlinie, walce wywiadów w okresie Zimnej Wojny, działalności Stasi i całej armii jej tajnych współpracowników, którzy, jak słynne „bońskie sekretarki” inwigilowali nie tylko własnych obywateli, ale i wysoko postawionych urzędników RFN. Opowiada o agentach, którzy próbowali uciekać z kraju, czy też o młodym żołnierzu,...

Mur Berliński wyrósł nagle, w nocy z 12 na 13 sierpnia 1961 roku, ku wielkiemu zaskoczeniu mieszkańców zarówno Wschodniego, jak i Zachodniego Berlina. Dwa miesiące wcześniej, przewodniczący Rady Państwa Niemieckiej Republiki Demokratycznej – Walter Ulbricht zapewniał, że o niczym takim nie może być mowy. Mur pojawił się, by zatrzymać tysiące Niemców ze wschodu uciekających przed „socjalistycznym dobrobytem” i „państwem opiekuńczym”, którego opiekuńczość objawiała się głównie zainteresowaniem ze strony Stasi. To właśnie ta upiorna konstrukcja na długie lata stała się symbolem podziału Europy i izolacji całego bloku wschodniego.

„Zdarzyło się w Berlinie. Polak patrzy na mur” jest rewelacyjnie opowiedzianą historią tego podziału, a znakomity reporterski styl Marka Orzechowskiego – wieloletniego współpracownika „Radia Wolna Europa” i „Głosu Ameryki” sprawia, że historię tę czyta się jak porywającą powieść.

Książka jest w zasadzie analizą tragicznej historii i powolnego upadku sztucznego tworu, jakim była NRD, od momentu jej utworzenia po podpisanie traktatu zjednoczeniowego 3 października 1990 r. Orzechowski wiele miejsca poświęca życiu ludzi w podzielonym Berlinie, walce wywiadów w okresie Zimnej Wojny, działalności Stasi i całej armii jej tajnych współpracowników, którzy, jak słynne „bońskie sekretarki” inwigilowali nie tylko własnych obywateli, ale i wysoko postawionych urzędników RFN. Opowiada o agentach, którzy próbowali uciekać z kraju, czy też o młodym żołnierzu, którego dwa dni po wzniesieniu muru jeden z zagranicznych fotoreporterów uwiecznił w momencie, gdy zostawia karabin i przeskakuje na stronę zachodnią. Wspomina o tym, jak polscy spekulanci o mały włos nie zapobiegli rozpadowi ZSRR. Pisze wreszcie o pokojowej rewolucji, impulsem do której była tęsknota za wolnością. Punktem kulminacyjnym opowieści jest 9 listopada 1989 roku. Tego wieczoru świat wstrzymał oddech. Około północy „upadł” mur – tak samo jak powstał – niespodziewanie, w ciągu jednej nocy. I to właśnie jego upadek był z pewnością najbardziej spektakularnym, ale i pełnym symboliki wydarzeniem na drodze Europy do wolności. Ruszyła prawdziwa lawina zdarzeń, zakończona 329 dni później zjednoczeniem Niemiec.

Jednak droga do tego zjednoczenia wcale nie była łatwa nawet po 1989 roku. Różnice w mentalności Wschodnich i Zachodnich Niemców były naprawdę głębokie, do czego skutecznie przyczyniła się propaganda przedstawiająca RFN jako kraj nazistowskich rewanżystów (mur był przecież „antyfaszystowskim wałem obronnym”) i kapitalistów bez zasad, czyhających na dobra obywateli NRD. Sytuacji nie ułatwiały Francja i Wielka Brytania obawiające się silnej pozycji zjednoczonych Niemiec, a także ZSRR bankrutujący i ciągle domagający się niebotycznych sum w ramach zadośćuczynienia za utratę państwa satelickiego. Polska, choć pełna dobrej woli, obawiała się o trwałość granicy na Odrze i Nysie.

Autor podkreśla ogromnie pozytywną rolę kanclerza Helmuta Kohla, który początkowo niedoceniany, wykazał się wyjątkową zdolnością przewidywania i politycznym refleksem. Jako dziennikarz akredytowany w Bonn, w latach osiemdziesiątych Orzechowski znalazł się niemal w samym centrum wydarzeń, które zaważyły na losach żelaznej kurtyny. Z ramienia mediów towarzyszył zachodnioniemieckim i polskim politykom podczas wizyt dyplomatycznych, uczestniczył w konferencjach prasowych towarzyszących politycznym przełomom. Jego relacja pełna jest zakulisowych faktów i anegdot dotyczących ludzi, którzy w tym okresie decydowali o przyszłości Europy – Honeckera, Kohla, Wałęsy czy Gorbaczowa. Jak sam pisze: Historia bezosobowa jest nie tylko nieczytelna, ale i nie do zniesienia.

„Zdarzyło się w Berlinie” jest więc nie tylko reportażem z bezkrwawej rewolucji, jaka dokonała się na przełomie lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych, przyczyniając się do upadku imperium radzieckiego, ale również historią skomplikowanej sieci powojennych europejskich zależności, których skutki odczuwane są do dzisiaj. To również głos niezwykle ważny dla zrozumienia zarówno współczesnych stosunków niemiecko-niemieckich (chociażby ciągle funkcjonującego w dowcipach podziału na Ossis i Wessis), jak i niemiecko-polskich.

Kamila Duda

Cytat za: „Zdarzyło się w Berlinie. Polak patrzy na mur”, Marek Orzechowski, Wydawnictwo Muza SA, Warszawa 2012.


pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (66)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 5
Stas | 2017-11-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 18 września 2017
książek: 183
Nightlight | 2017-04-12
Na półkach: Przeczytane, ZOO Station
książek: 4
Darek | 2016-07-04
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 04 lipca 2016
książek: 43
Felix | 2016-06-04
Na półkach: Przeczytane
książek: 198
deogratias | 2016-06-02
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 02 czerwca 2016
książek: 31
Kasia Skrzypiec | 2015-01-19
Na półkach: Przeczytane
książek: 50
Aneta | 2014-11-09
Na półkach: Przeczytane
książek: 165
nieogarek | 2014-05-20
książek: 162
fugu | 2014-02-14
Na półkach: Przeczytane
książek: 96
Agata | 2013-10-02
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
zobacz kolejne z 56 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd