Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Tak sobie myślę...

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
6,75 (1392 ocen i 225 opinii) Zobacz oceny
10
85
9
82
8
201
7
449
6
355
5
124
4
49
3
31
2
8
1
8
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788308049587
słowa kluczowe
dziennik, aktor, Jerzy Stuhr
język
polski
dodała
malineczka74

Jerzy Stuhr znów pisze! Wydawnictwo towarzyszy znanemu aktorowi w kontynuowaniu pracy literackiej. Po historiach rodzinnych – wyznania osobiste, z trudnego czasu dla aktora. Od października 2011 roku powstaje dziennik pt. Tak sobie myślę… – refleksja, humor, oburzenie, krytyka i gwałtowna irytacja, niezliczone anegdoty. A wszystko razem pokazuje nowe oblicze Jerzego Stuhra –...

Jerzy Stuhr znów pisze!

Wydawnictwo towarzyszy znanemu aktorowi w kontynuowaniu pracy literackiej. Po historiach rodzinnych – wyznania osobiste, z trudnego czasu dla aktora.

Od października 2011 roku powstaje dziennik pt. Tak sobie myślę… – refleksja, humor, oburzenie, krytyka i gwałtowna irytacja, niezliczone anegdoty. A wszystko razem pokazuje nowe oblicze Jerzego Stuhra – pełnego pasji aktora, czułego taty, wrażliwego człowieka.


Znakomicie się czyta!

 

źródło opisu: Wydawnictwo Literackie, 2012

źródło okładki: http://www.wydawnictwoliterackie.pl/

pokaż więcej

książek: 100
pio6713 | 2012-10-11
Na półkach: Przeczytane

Co sprawia, że sięgamy po tego typu książki . Mam wrażenie, że liczymy na odkrycie tajemnicy . Ludzie, którzy muszą stanąć oko w oko z ciężką chorobą, z bezpośrednim zagrożeniem życia, mogą nam powiedzieć coś więcej o tym co istotne tu i teraz . Przeszli oni granicę, której my, zdrowi i w pełni sił , jeszcze nie przekroczyliśmy, ale w pewnym momencie staniemy przed nią . Oczekujemy, że ciężka choroba może człowieka zmienić . Zmienić jego sposób patrzenia na system wartości, na rzeczywistość . Ja podszedłem z takim nastawieniem do tej książki . Być może błędnym . Srogo się zawiodłem . Książka Jerzego Stuhra nie jest odważną spowiedzią przed tym co stać się może . Jest bardzo przyklejona do codzienności . Mam nawet wrażenie, że zbyt wiele uwagi wybitnemu aktorowi zajmuje codzienność . Ale może był to element terapii . Podchodzić do leczenia jak do każdej innej czynności dnia powszedniego . Słowo śmierć czy rak pojawia się dopiero w końcówce, gdy już wiemy, że terapia skończy się szczęśliwie . Czy jestem zawiedziony, bo nie dostałem uwag pełnym psychicznego obnażania się ? Jestem zawiedziony, bo po raz kolejny okazało się jak wielka jest moc banalnej codzienności .Może Jerzy Stuhr nie chciał dzielić się z czytelnikami, tak intymnymi przemyśleniami, jak refleksje o życiu i śmierci . Szanuję to . Miej jednak czytelniku , tego pełną świadomość .

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Kobiety

Cóż Bukowski, nie zachwycił, ale też w sumie nie nudził. Nikłe przemyślenia zatopione w bezkresnym morzu spermy i alkoholu (ale jeszcze skurczybyka n...

zgłoś błąd zgłoś błąd