Tak sobie myślę...

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
6,75 (1434 ocen i 230 opinii) Zobacz oceny
10
87
9
86
8
205
7
459
6
369
5
128
4
51
3
31
2
10
1
8
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788308049587
słowa kluczowe
dziennik, aktor, Jerzy Stuhr
język
polski
dodała
malineczka74

Jerzy Stuhr znów pisze! Wydawnictwo towarzyszy znanemu aktorowi w kontynuowaniu pracy literackiej. Po historiach rodzinnych – wyznania osobiste, z trudnego czasu dla aktora. Od października 2011 roku powstaje dziennik pt. Tak sobie myślę… – refleksja, humor, oburzenie, krytyka i gwałtowna irytacja, niezliczone anegdoty. A wszystko razem pokazuje nowe oblicze Jerzego Stuhra –...

Jerzy Stuhr znów pisze!

Wydawnictwo towarzyszy znanemu aktorowi w kontynuowaniu pracy literackiej. Po historiach rodzinnych – wyznania osobiste, z trudnego czasu dla aktora.

Od października 2011 roku powstaje dziennik pt. Tak sobie myślę… – refleksja, humor, oburzenie, krytyka i gwałtowna irytacja, niezliczone anegdoty. A wszystko razem pokazuje nowe oblicze Jerzego Stuhra – pełnego pasji aktora, czułego taty, wrażliwego człowieka.


Znakomicie się czyta!

 

źródło opisu: Wydawnictwo Literackie, 2012

źródło okładki: http://www.wydawnictwoliterackie.pl/

pokaż więcej

książek: 419
veinylover | 2017-01-16
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 16 stycznia 2017

Moje odczucia po przesłuchaniu tej książki w audiobooku są wręcz IDENTYCZNE, jak w opinii wyrażonej poniżej przez użytkowniczkę naszego serwisu:
ChicaDeAyer
To wspaniały, wręcz cudowny komentarz-recenzja tej książki, tak znakomity, że nie potrafiłbym tego napisać lepiej.
ChicaDeAyer - brawo, brawo i jeszcze raz brawo.
Mamy do czynienia w przypadku tej książki z naprawdę paskudnym przypadkiem nadużywania autorytetu. Ktoś bardzo znany, bardzo wysokiej klasy aktor, reżyser i artysta zamiast skupić się na tym, na czym się zna, czyli na sztuce teatralnej i filmowej, zamiast ograniczyć się do opowiedzenia o swoim życiu - wykorzystuje swój autorytet publiczny do opowiadania poprawnopolitycznych farmazonów i wygłaszania z uporem godnej lepszej sprawy swoich poglądów politycznych, do których ma prawo prywatnie, ale nie jako znawca, nadużywając swojego autorytetu. Do pisania tonem autorytarnym o sprawach, na których się nie zna - wybitny aktor moralnego prawa nie ma.
Nawiązując do książki „100 zabobonów” autorstwa Bocheńskiego - mamy oto ilustrację zabobonów zawartych pod hasłami: „autorytet”, „intelektualista”. Jak Panu nie wstyd, panie Stuhr, zważywszy na to jak bardzo byłaby to udana książka, gdyby się Pan ograniczył do opowiadania o sobie i sprawach na których się Pan zna, a nie prowadził propagandy politycznej. A jest Pan doprawdy artystą i znawcą sztuki najwyższej klasy.

(Witold Lisek - widzę jeszcze mocniejszy komentarz i też trudno się z nim nie zgodzić merytorycznie, niemniej warto czasem poprzebierać w słowach).

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Drag Queen. Wyzwolony z ograniczeń płci

Dlaczego w polskim wydaniu na okładce nie ma złotej rybki (jak w oryginale) albo chociaż zdjęcia Aquy? :(

zgłoś błąd zgłoś błąd