pokaż co czytasz i dowiedz się,
co czytają Twoi znajomi.
Kliknij tutaj i dołącz do nas!
Dotknąć nieba
Co byś zrobił, gdybyś stracił wszystko: pracę, dom i miłość swojego życia?
„Niektórzy uznają to za opowieść o miłości. Dla nieznających miłości będzie to dziennik podróży. Dla mnie jest to wędrówka...
Co byś zrobił, gdybyś stracił wszystko: pracę, dom i miłość swojego życia?
„Niektórzy uznają to za opowieść o miłości. Dla nieznających miłości będzie to dziennik podróży. Dla mnie jest to wędrówka człowieka w poszukiwaniu nadziei”.
Alan nie był nikim ważnym ani sławnym. Nie miało to jednak dla niego żadnego znaczenia, bo kochał i był kochany. Niestety, życie dość szybko nauczyło go, że aby latać, najpierw trzeba pogodzić się z możliwością upadku. Alan poznał więc także smak cierpienia. Pewnego dnia, podczas konnej przejażdżki, jego ukochana żona miała wypadek. Potem Alan stracił wszystko.
I wtedy właśnie postanowił odejść. Iść przed siebie, jak najdalej stąd...
~~~~
Jaki sens ma jego wędrówka? Co ofiarują mu napotkani po drodze ludzie? I jaką tajemnicę skrywa Angel, kobieta, która bez wahania zgodziła się pomóc doświadczonemu przez los nieznajomemu?
Dotknąć nieba to pierwsza część nowej serii Richarda Paula Evansa: „Dzienniki pisane w drodze”. Tym razem autor bestsellerowych Kolorów tamtego lata i Stokrotek w śniegu zabiera nas w podróż po Stanach Zjednoczonych, która ma także wymiar duchowy. W podróż odmieniającą życie i pozwalającą odzyskać nadzieję.
pokaż więcej.
źródło opisu: Wydawnictwo Znak, 2012
źródło okładki: http://www.znak.com.pl/
Moja Biblioteczka

Oficjalna recenzja
Przemiana w drodze
Najnowsza książka Richarda Paula Evansa zaskakuje. Stali czytelnicy są już przyzwyczajeni do jego poruszających historii, mówiących o miłości, kończących się najczęściej happy endem. Tym razem autor zaprasza nas w podróż. Będzie to podróż niezwykła, pełna zaskoczeń i spontanicznych rozwiązań, obfitująca w spotkania z obcymi ludźmi, życzliwymi i tymi nie nastawionymi zbyt pozytywnie do bohatera. Przede wszystkim jednak będzie to podróż zmieniająca życie i samego wędrowca.
Alan jest mężczyzną, który w życiu osiągnął wszystko, o czym marzy większość ludzi. Ma piękną żonę, własną, dobrze prosperującą firmę, luksusowy dom, sportowy samochód i zagraniczne wakacje. Jego życie jest idealne... do pewnego momentu. Kiedy traci wszystko co miał, odkrywa, że nie stanowiło to sensu jego życia. Postanawia wyruszyć w samotną podróż, by odnaleźć sens i nadzieję, które pozwolą mu żyć dalej. Nie wie, dokąd iść i co go czeka. Nie planuje, idzie przed siebie, zatrzymuje się, kiedy zmęczenie bierze górę nad jego organizmem, sypia w przypadkowych miejscach. Czasami są to hotele, innym razem opuszczone rudery albo las. Nawiązuje znajomości z napotkanymi ludźmi, często dowiadując się o nich bardzo osobistych rzeczy i poznając niezwykłe historie ich życia. Tak spotyka Angel, tajemniczą kobietę, której pomaga, by później spotkać ją ponownie w zaskakujących okolicznościach...
„Dotknąć nieba” to pierwsza część „Dzienników pisanych w drodze”. Po jej lekturze odniosłam wrażenie, że to dopiero wprowadzenie do właściwej historii, którą poznamy w kolejnej książce. Będę na nią czekać z niecierpliwością. Nawet bez wyraźnego zakończenia i puenty powieść niesie mocne, pozytywne przesłanie. Jego głównym nośnikiem są fragmenty zapisków Alana, cytowane na początku każdego rozdziału. To prawdziwe perełki, które z powodzeniem można by drukować na okolicznościowych kartkach i na kalendarzach.
Przez jakiś czas irytowały mnie szczegółowe opisy posiłków zamieszczone w dzienniku. Informacje, gdzie dokładnie Alan zjadł burgera ze strusia albo naleśniki i ile koktajlu będącego miejscową specjalnością przy tym wypił... Później odkryłam w nich jakąś prawidłowość. Tak naprawdę to przerwy na jedzenie były jedyną stałą i pewną częścią dnia podczas wędrówki w nieznane. Może też jedynym, co dawało bohaterowi tej historii poczucie bezpieczeństwa i możliwość orientacji w mijającym czasie?
„Dotknąć nieba” to historia warta polecenia. Fanom Evansa, by zobaczyli ulubionego autora w trochę innym wydaniu, pozostałym natomiast – żeby zachęcić do sięgnięcia po jego twórczość.
Katarzyna Marondel
Opinie znajomych
-
427ostatnia dodana przez Czarnoskrzydła, 1 tydzień 5 dni 8 godzin 31 minut temu, w grupie wymienię/sprzedam
-
307
-
228
Opinie czytelników
,,Dotknąć Nieba” rozpoczyna serię zatytułowaną ,,Dzienniki pisane w drodze”. Jest to również moja pierwsza książka popularnego i wychwalanego Paula Richarda Evansa. Jakie zrobił na mnie wrażenie? Czy faktycznie jego twórczość mogę zamieścić na półce z literackimi perełkami? I czy zasługuje on na miano bestselerowego pisarza?
Alan ma wszystko. Wspaniałą żonę, z którą spędza każdą wolną chwilę, dobrą pracę, a nawet lepiej niż dobrą. Prowadzi własną firmę realizując się zawodowo. Wielki dom i sportowe samochody to wisienki na torcie jego udanego życia. Niestety ktoś kiedyś rzekł, że nie można mieć wszystkiego. Eh… miał rację. McKale ma niebezpieczny wypadek, spada z konia i trafia do szpitala, gdzie jej mąż Alan nie odstępuje jej na krok. Mimo wysiłków i starań nie da się jej uratować, ale tuż przed śmiercią uprasza małżonka o dotrzymanie obietnicy. Alan ma dalej żyć. W ten sposób zamyka mu najprostszą drogę ucieczki i nadaje sens jego wędrówce…
Z początku książka robi wrażenie lekkiej...
Kolejna moja powieść Evansa- piąta? czwarta? straciłam rachubę- ale jego powieść są do siebie bardzo podobne. Irytuje mnie to, ale... lubię powieści tego autora, za to, że są naprawdę dobrą pożywką dla duszy. Po dołożeniu jakiejkolwiek jego powieści czuje w sobie nowe pokłady nadziei. Tak było i tutaj. Polecam fanom autora.
"Dotknąć nieba" to już kolejna przeczytana przeze mnie powieść Richarda Paula Evansa. Wszystkie są odrobinę do siebie podobne, ale mimo wszystko każdą z nich czyta się z dużym zainteresowaniem. Jest w nich ciepło, wzruszenie, wybaczenie, troskliwość, miłość i przyjaźń. Jednym słowem wszystko to, czego człowiek w życiu szuka i czego pragnie. W tej konkretnej jest jeszcze podróż - niezwykła, zaskakująca i pouczająca. Główny bohater po stracie wszystkiego, co kochał i na czym mu zależało wyrusza w drogę - długą i męczącą, ale też oczyszczającą. W trakcie tej wędrówki odnajdzie sens swojego życia. Książka bardzo dobra. Czyta się ją jednym tchem.
Niedawno moja koleżanka powiedziała, "czytałam jedną książkę Evansa, a mam wrażenie jakbym przeczytała wszystkie." ja przeczytałam cztery jego książki i mam dokładnie takie samo wrażenie. Obiecałam sobie, że piąta szansa jaką ten autor ode mnie dostanie, będzie jego szansą ostatnią. Jeśli nadal będzie próbował mnie nabrać na tanie chwyty o wielkiej miłości i bezgranicznym poświęceniu, to oddam wszystkie ksiązki, nawet te nieczytane, tego autora, które stoją na mojej półce, osobom, które jego prozę uwielbiają i tym samym pożegnamy się bez żalu, ale w atmosferze ogólnego zrozumienia.
Najpierw może odniosę się do tego, co w tej książce jest wspólne z innymi powieściami Evansa. Jest miłość, znów idealna, bezgraniczna i wymagająca poświęceń. Według mnie trochę na wyrost wyidealizowana. Moim zdaniem partnerka głównego bohatera to przede wszystkim rozpieszczona księżniczka, której jedynym zajęciem jest przepuszczanie zarobionych przez męża pieniędzy. No, ale cóż, miłość nie wybiera... Główny...
Pierwszy raz spotykam się z tym autorem. Książka dzieli się na dwie części; pierwsza jest do momentu śmierci żony McKale, a druga część to jego podróż. Tylko że podróż zaczyna się dopiero w połowie więc wolałbym aby autor poświęcił z około 20-30 pierwszych stron aby opisać zdarzenia które przyczyniły się do jego odejścia, a reszta książki żeby była opisem jego podróży bo pierwsza część to zwykła smutna historyjka jakich wiele. Książka nie jest słaba ale nie jest też rewelacyjna, zapadło mi w pamięci parę cytatów ale jakoś nie zrobiła na mnie dużego wrażenia. Najbardziej denerwowały mnie te zbyt szczegółowe opisy tego co jadł, po prostu czasami miałem tego dość. Rozumiem że dzięki takim opisom można bardziej sobie wyobrazić "sceny" o których się czyta ale są pewne granice i czasami miałem wrażenie że autor skupia się przede wszystkim na tym co kupuje i czym się żywił Alan w czasie podróży. Taka sobie lektura na dwa wieczory. Po drugą część raczej nie sięgnę.
Nowa książka autora ksiązek, które szybko podbijają najwyższe miejsca w kategorii sprzedaży na całym świecie zbiegła się z wizytą Richarda Paula Evansa w Bydgoszczy (04.07.2012). Spotkanie to odbyło się wczoraj w godzinach popołudniowych w Bibliotece Miejskiej imienia Bełzy. Do końca wierzyłem, że uda mi się tam pojawić. Niestety...tak czy inaczej musiałem zadowolić się fotorelacjami, które już wczoraj wieczorem pojawiły się w sieci. Na temat spotkania z autorem z pewnością napiszą blogerki, które miały to szczęście i uczestniczyły w spotkaniu.
A teraz o kolejnej powieści, która jest pierwszą częścią serii "Dzienniki pisane w drodze". Może zacznę od tego, że książkę przeczytałem w kilka godzin. W trakcie czytania zastanawiałem się, dlaczego ta historia mnie tak porywa. Odpowiedź jest prosta. Autor pisze językiem prostym i historie, które naprawdę mogą się wydarzyć. Zwykli bohaterowie, w tym wypadku Alan którego los ciężko doświadcza i jego wędrówka po śmierci żony.
Książkę można...
Evans i jego książki to dla mnie coś nowego. "Dotknąć nieba" to pierwsza książka jaką przeczytałam i na pewno nie ostatnia. Wzruszająca, wciągająca, przeczytałam ją jednym tchem. Z ciekawością czekając na kolejną przygodę. Myślę, że każdy z nas kiedyś marzył o takiej wędrówce, każdy z nas chciał zostawić wszystko co ma i odejść jak najdalej. A co wtedy, gdy straci się wszystko? Czy to odpowiedni moment za zaczęcie takiej wędrówki? Oczywiście, że tak!
Książka opowiada również o nadziei i sensie życia.
Na pewno sięgnę po inne książki R.P.Evansa, a teraz z niecierpliwością czekam na kolejną część tej serii.
Cudowna, pokrzepiajaca duszę. Historia Ala wydaje się w dużej części historią kazdego z nas, bo każdy na swej drodze spotyka cierpienie i musi się z nim zmierzyć.Moje serce podbiła miłośc bohatera do żony oraz postać Ally-bliska mi pod wieloma względami, choć na szczęście nie zaznałam takiej tarumy jak ona to też przeszłam wiele. Naprawdę polecam tę wspaniałą opowieść. Z niecierpliwością czekam na ukazanie się kolejnej części.
“Co byś zrobił, gdybyś stracił wszystko:
pracę, dom i miłość swojego życia?”
Alan miał wszystko, co sobie wymarzył. Życie układało się dla niego pomyślnie. Miał własną agencję reklamową, solidnych współpracowników. Stać było go na piękny dom w Seattle, sportowy samochód… Ale najważniejsza dla niego była McKale – najpierw dziecięca towarzyszka zabaw, później najlepsza przyjaciółka, a w końcu największa miłość Alana – jego żona. Ich małżeństwo było idealne. Zdarzały się drobne sprzeczki, ale po nich zawsze następował słodki smak zgody. Między Alanem i McKale nie skończyła się przyjaźń zawarta we wczesnym dzieciństwie. Jako małżonkowie byli wspaniałymi kumplami. Zawsze okazywali sobie wsparcie, żalili się sobie, zwierzali, wygłupiali się. Alan patrzył na wszystko przez pryzmat osoby McKale, a McKale przez Alana.
„Aby latać, najpierw trzeba pogodzić się z możliwością upadku.”
W, zdawałoby się, najlepszym okresie swojego życia, u szczytów kariery Al zupełnie niespodziewanie stracił wszys...
Książka podobna jest do tytułu czyli mdła i bez polotu. na okładce jest napisane, że nie jest to ksiązka o miłości ani dziennik z podróży tylko wedrówka człowieka w poszukiwaniu nadziei. Moim zdaniem opisy sa nużące i zbyt długie jedyne co ratuje ostatnie 150 stron to barwne postacie z ciekawymi opowiadaniami. Szczerze, moze za duzo sie spodziewałam po "podarunku" a książka jest mega zwykła i bez wyrazu. Paradoksalnie jest też druga część, za która sie zabiore pewnie dzis!
Każdy w życiu ma jakieś zadanie do wypełnienia, dla każdego jest jakiś plan, często może się on nam nie podobać. Cierpienie jakie przynosi nam los sprawia, że jesteśmy bardziej dojrzalsi, bardziej doświadczeni. Życie nas uczy, byśmy nie popełniali w kółko tych samych błędów, byśmy kiedyś mogli pomagać innym postępować tak jak sami nigdy nie postępowaliśmy, lepiej.
„Pomimo wszystkiego, co nam się przytrafia, ostatecznie to my decydujemy czy nasze życie jest dobre czy złe, brzydkie czy piękne.”[str:198]
Alan Christoffersen, główny bohater książki ma wszystko, miłość, super dom i pracę. Pewnego dnia jego żona ma poważny wypadek, zanim jednak odchodzi prosi męża o złożenie obietnicy. To ona sprawia że Alan próbuje żyć dalej. Jednak strata ukochanej to nie wszystko, w tym samym czasie traci cały majątek. Wtedy gdy już nic mu nie pozostaje, wyrusza na wędrówkę, poznaje wielu ludzi, każdy z nich niesie ze sobą coś innego. Co przyniesie Alanowi ciągła podróż? Czy odnajdzie nadzieję ?
„Ogr...
Wyobraź sobie siebie za kilka, może kilkanaście lat. Znalazłeś/aś już swoją drugą połówkę, jesteście po ślubie, planujecie powiększenie rodziny. Pewnego dnia staje się jednak coś tragicznego i nieprzewidzianego. Osoba, która była twoją największą podporą, z którą zamierzałeś/aś spędzić resztę swego życia, odchodzi z tego świata. Jednak to nie wszystko - dodatkowo tracisz dom i pracę. Co byś w tym przypadku zrobił/a - bez ukochanej osoby przy boku, dachu nad głową, przyjaciół i źródła utrzymania? Dałbyś/abyś radę żyć dalej? A może spróbowałbyś/abyś najzwyczajniej w świecie odejść? Nie, nie umrzeć. Po prostu rozpocząć długą podróż i iść przed siebie, jak najdalej stąd. Niewyobrażalne? Poznajcie zatem Alana Christoffersena, bohatera "Dzienników pisanych w drodze", który po ciężkich życiowych przejściach właśnie rozpoczął swą wędrówkę.
"Dotknąć nieba" to moje pierwsze spotkanie z twórczością Richarda Paula Evansa, którego - jak chyba z resztą kiedyś wspomniałam - kojarzyłam jedynie z nazw...
Książka Richarda Paula Evansa pod tytułem "Dotknąć nieba" jest jak najbardziej wartą polecenia. Czytanie jej sprawia ogromną przyjemność i nie męczy. Można ja skończyć w jeden wieczór, bo czyta się ją z prędkością światła.
Historia smutna, ale też daje wiele do myślenia. Pozwala odkryć, to czego się boimy i unikamy. Bo jaki normalny, prosty człowiek po śmierci swojej ukochanej byłby na tyle silny fizycznie, a w szczególności psychicznie żeby przejść prawie 5 tysięcy kilometrów na piechotę i to jeszcze samotnie ? Strasznie mało jest takich ludzi, a ja szczerze ich podziwiam. Bo sama bym kiedyś chciała wyruszyć w taką podróż, nie przejmując się niczym, nikim. Po prostu mknąć przed siebie i patrzeć na piękno świata.
Jestem bardzo ciekawa, jak potoczą się losy Alana w następnej części "Na rozstaju dróg". Już nie mogę się doczekać ! A Wy idźcie do biblioteki i jak najszybciej wypożyczcie "Dotknąć nieba" . Nie ma co zwlekać !!!
Z ogromną chęcią sięgnęłam po kolejną powieść tego właśnie autora. Niestety po raz pierwszy muszę powiedzieć, że nie zrobiła na mnie wrażenia. Nie jest to ten Evans, po którego sięgałam kiedy chciałam prawdziwego wyciskacza łez, bo niestety (a może stety) tylko tego oczekuję po tym autorze. Kiedy dopada mnie szara rzeczywistość, mam ochotę na lekturę, która przyniesie trochę koloru i nadziei do mojego życia. Tutaj natknęłam się na niekończące się opisy posiłków głównego bohatera i nudne, niestety, opisy krajobrazów i sposobów obozowania. Niestety nie jest to powieść dla mnie.
Przyznam szczerze, że planowałam kupić tę książkę w Empiku, jednak teraz nie żałuję, że tego nie zrobiłam. Ostatecznie znalazłam ją w bibliotece, czekała miesiąc, zanim ją przeczytam. Odczuwałam przesyt książek tego pana.
Przede wszystkim pierwsza część książki była dla mnie znacznie ciekawsza. Podobały mi się opisane relacje między głównym bohaterem a jego żoną, czy ojcem. Zwróciłam uwagę na to, że jego żona była nieodpowiedzialna, wyznawała raczej zasadę "żyj chwilą", bo kto normalny i trzeźwo myślący pozwoliłby sobie na niepłacenie rachunków?
Już na okładce czytamy: "Co byś zrobił, gdybyś stracił wszystko: pracę, dom i miłość swojego życia?", zatem schemat powieści jest nam znany. Żona ulega wypadkowi, bohater traci dom i cały majątek wskutek długów, a praca... no cóż, Alan przekona się, że ma wokół siebie nie tylko przychylnych ludzi.
Wędrówka bohatera nie była dla mnie aż tak bardzo interesująca. Końcówka, jak to u Evansa – zaskakująca. I aż chce się dokończyć tę historię i prze...
Czytając tą książę od razu chce się poznać Alana. Podczas podróży towarzyszymy bohaterowi w jego wewnętrznej przemianie, poradzeniu sobie ze stratą ukochanej i wyjściu z życiowego zakrętu na którym się znalazł. Poznajemy nie tylko Alana ale też wiele osób po drodze które pomagają mu w jego podróży.
Kolejna książka na którą brak mi słów by opisać. Kolejny fenomen.
Piękna, wzruszająca, płakałam i to nie raz. Dająca nadzieję.
Można się czepiać że słodka, mało realna ale czy nie tego oczekujemy od pióra Evansa. Swoistego spełnienia marzeń i przeżywania niewiarygodnych emocji.
Kolejna cudowna ksiazka tego autora.
Może nie dla wszystkich, ponieważ jest napisana w formie dziennika i niektorych moglaby zanudzić, ale wg mojej opinii naprawde warto ją przeczytać. Zreszta jak wszystkie pozostałe ksiazki Evans'a.
Alan prowadzi szczesliwe życie. Ma piękna, kochającą żonę McKale, firmę, której świetnie sie powodzi. Jednakże z czasem jego świat legnie w gruzach.
Postanawia wyruszyć w podróż. W jej trakcie poznaje różnych ludzi, którzy staraja się mu pomoc, przetrwać cierpienie jakie na niego spadło.
Polecam serdecznie.
Spotkałam się z opiniami, że powieści Evansa są do siebie podobne, może i tak ale dawno nie spotkałam się z książkami, które oprócz wciągającej fabuły niosą ze sobą treśc, przesłanie, skłaniają do zatrzymania się i przemyślenia pewnych spraw.
Jedyny minus to to, że je "połykam", boję się przez to że umykają mi niektóre ważne myśli w nich umieszczone.
Przeczytałam "Dotknąć Nieba" z ogromną przyjemnością. Richard Paul Evans wzruszył mnie i zarazem ukoił.
Polecam Wszystkim, a w szczególności Tym, którzy stracili najbliższą osobę!
Wyobraź sobie, że masz piękną żonę, z którą jesteś szczęśliwy, duży dom, sportowy samochód, i dobrze rozwijającą się firmę.. Nie jeden z nas by powiedział: 'Życie idealne! Czego chcieć więcej?'. Jednak dobrze wiemy, że nic nie trwa wiecznie...
Pewnego dnia jesteś w swojej firmie, gdy dowiadujesz się, że Twoja żona miała dosyć poważny wypadek... Niestety, musisz przerwać prezentację i jedziesz do szpitala. Tam dowiadujesz się, że może być sparaliżowana... Ale to nie koniec nieszczęść.
Podczas gdy Ty opiekowałeś się żoną, Twój nowy 'przyjaciel' Cię zdradza. Otworzył własną firmę, ukradł Ci współpracowników i klientów. Niestety, dochodzą jeszcze problemy finansowe... Po pewnym czasie tracisz samochody, miłość swojego życia, a nawet dach nad głową... Co teraz?
„W życiu często jest tak, że najzwyklejsze decyzje mają najstraszniejsze konsekwencje.”
Po raz drugi 'spotykam' się z tym autorem. Nie wiem czemu, ale wydawało mi się, jakbym czytała Obiecaj mi w trochę lepszej odsłonie i z inny...
Na półkach
Cytaty z książki
- „Można dużo powiedzieć o człowieku, obserwując, jak odnosi się do ludzi, wobec których nie musi być m...” - 15 osób to lubi
- „Jak można zadawać ból osobie, którą się kocha bardziej niż siebie samego?” - 13 osób to lubi
- „Podejście do czasu to jedno z najgłupszych zachowań ludzkości. Mówimy sobie, że zawsze jest jutro, c...” - 13 osób to lubi









