Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Drugi oddech

Tłumaczenie: Beata Geppert
Seria: Poza seriami
Wydawnictwo: W.A.B.
6,49 (866 ocen i 127 opinii) Zobacz oceny
10
32
9
41
8
136
7
226
6
224
5
130
4
47
3
24
2
3
1
3
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Le second souffle suivi du Diable gardien
data wydania
ISBN
9788377477489
liczba stron
256
słowa kluczowe
Francja, przyjaźń, paraliż
język
polski
dodała
Ag2S

Philippe uległ wypadkowi, który nieodwracalnie go unieruchomił, i teraz wspomina swoje życie. W pierwszej części książki opisuje swoje wcześniejsze doświadczenia, aż do śmierci ukochanej żony Béatrice. Jako młody człowiek żył w złotej klatce, był wybrańcem losu. Stopniowo się to zmieniało, gdy Béatrice traciła kolejne dzieci i zachorowała na raka. Ciągu dramatów życiowych dopełnił jego wypadek...

Philippe uległ wypadkowi, który nieodwracalnie go unieruchomił, i teraz wspomina swoje życie. W pierwszej części książki opisuje swoje wcześniejsze doświadczenia, aż do śmierci ukochanej żony Béatrice. Jako młody człowiek żył w złotej klatce, był wybrańcem losu. Stopniowo się to zmieniało, gdy Béatrice traciła kolejne dzieci i zachorowała na raka. Ciągu dramatów życiowych dopełnił jego wypadek na paralotni, który przykuł go do wózka. Zatrudnił wtedy do opieki Abdela, złodziejaszka i podrywacza z paryskich blokowisk. W zwykłych okolicznościach obaj pozostaliby na zawsze każdy w swoim świecie. Ich wspólne zmagania z cierpieniem i utratą bliskich, opisane w części „Diabeł stróż", pozwalają z całą ostrością ujrzeć podstawowe wartości, niezależne od podziałów społecznych. Piękna, poetycka opowieść o paradoksach losu, zabawnym zderzeniu kultur, sile przyjaźni i miłości, potędze wiary, którą czyta się jednym tchem. Na podstawie „Diabła stróża" w 2011 roku Olivier Nakache i Eric Toledano nakręcili film Nietykalni.

 

źródło opisu: Wydawnictwo W.A.B., 2012

źródło okładki: www.wab.com.pl

pokaż więcej

książek: 1305
Ines | 2012-08-09
Na półkach: Z polecenia, Przeczytane, 2012, WAB
Przeczytana: 02 sierpnia 2012

Do książek dotyczących osób niepełnosprawnych sięgamy rzadziej. Podchodzimy do nich z większą nieufnością, często wybierając lżejsze tematy. Bez wątpienia są one obciążone pewnym ryzykiem. Istnieje obawa, że będą miały jedynie na celu ostrzeżenie innych przed jakimś niebezpieczeństwem (będzie zatem zbyt dydaktycznie), że będą budziły jedynie litość (nudno), że są pisane by wyrzucić z siebie złość i poczucie niesprawiedliwości (fala pretensji mogłaby wtedy skutecznie zalać czytelnika i zniechęcić go do dalszej lektury), lub że służą jedynie promocji własnej osoby (czy to aby wypada?). Z książką Philippe Pozzo di Borgo „Drugi oddech” jest inaczej. Po pierwsze, dlatego, że autor nie skupia się jedynie na własnym kalectwie, ani nie robi z siebie ofiary. Po drugie, dlatego, że ukazuje nam oblicze pięknej przyjaźni między nim, bogatym arystokratą, a wątpliwej reputacji Algierczykiem. A po trzecie, dlatego, że na podstawie tej powieści powstał przepiękny film p.t. „Nietykalni”, który zaskarbił sobie rzesze fanów na całym świecie. To nie przesada - „Drugi oddech” to po prostu książka wyjątkowa, podobnie jak jej autor.

42-letni Philippe Pozzo di Borgo 23 czerwca 1993 roku traci niemal wszystko za sprawą wypadku na paralotni. Jego barwne życie zmienia się drastycznie, gdy staje się tetraplegikiem, całkowicie sparaliżowanym i uzależnionym od pomocy innych. Odleżyny, godziny patrzenia w sufit, wszechogarniająca cisza, ciąg załamań i poniżeń, krzyki, zwierzenia, oto jego nowy świat. Nie ma już przystojnego, pewnego siebie mężczyzny i przekonanego o własnej nieśmiertelności biznesmena. Ale to nie oznacza, że Philippe się poddał. Nie utyskuje na swój los, nie narzeka i nie chce ze sobą skończyć. Wręcz przeciwnie - widzi dobre strony swojej nowej rzeczywistości. Świadczą o tym słowa: „Wolę bogactwo swojego obecnego losu od bogactwa mojej klasy społecznej: mam wrażenie, że żyję bardziej intensywnie, nareszcie stałem się człowiekiem”. Dużo wspomina - własne dzieciństwo i młodość, opływające w dostatek i sukcesy, beztrosko spędzane wśród członków swej arystokratycznej rodziny. Z największą jednak czułością mówi o swej ukochanej żonie Beatrice. Jacy byli szczęśliwi, kiedy studiowali na wydziale prawa i nauk ekonomicznych w Rheims, jak cierpieli, gdy Bea kilkukrotnie traciła dzieci i jaką mieli nadzieję, kiedy zdecydowali się na adopcję. Przypomina sobie, jak dowiedział się o tym, że żona ma raka czerwonych krwinek, jak cudownie przeżyła 6 zatorów płucnych i jak cierpliwie spędziła cały rok w szpitalu. Potem zaś dochodzi do tego najtrudniejszego wydarzenia: śmierci Beatrice 3 maja 1996, w trzy lata po jego wypadku. To właśnie te wspomnienia dają mu siłę. Mówi o swoim bólu, ogromnej tęsknocie za najdroższą żoną, co pozwala zapomnieć o własnym kalectwie, samotności i smutku. I choć powracają do niego piękne wspomnienia, to cierpienie pozostaje, bo Bea była dla niego wszystkim. Wsparcie i pomoc ma przynieść Abdel, energiczny Algierczyk, mający na swoim koncie pobyt w więzieniu, liczne podrywy i kradzieże. Zjawia się w domu Philippe w odpowiedzi na ogłoszenie z urzędu pracy. Mimo, iż jest skory do bójki, zasypia za kierownicą, powoduje wypadki i ma wiele innych przywar, staje się dla swego pracodawcy mocą i nadzieją, bo dzięki niemu świat sparaliżowanego arystokraty staje się bardziej otwarty, zdecydowanie bardziej przyjazny i mniej skostniały. No i pojawiają się w nim nawet kobiety…

W „Drugim oddechu” widać nadzieję, mimo iż stosunkowo dużo w nim bólu i smutku. Jest tu także ogrom wiary w lepsze jutro, nieustannej siły oraz pasji, mimo przewagi przeciwności losu. Philippe kocha życie, choć nie jest ono doskonałe i bezbolesne. Książka urzeka swoim autentyzmem, nieskrywaną szczerością i całą gamą emocji, mimo chaosu, jaki się do niej wkrada za sprawą wielu retrospekcji. To historia osoby niepełnosprawnej, świadomej swej kruchości, będąca jednakże doskonałym, niezwykle osobistym świadectwem optymizmu, które ukazuje właściwe przeżywanie choroby i cierpienia. Bez wielkich słów, przesady, w cichości serca, z wielką wrażliwością na piękno otaczającego świata i w zgodzie z cytatem zaczerpniętym od Marka Aureliusza, który stał się dewizą Philippe: „Boże, daj mi cierpliwość, bym pogodził się z tym, czego zmienić nie jestem w stanie. Daj mi siłę, bym zmieniał to, co zmienić mogę. I daj mi mądrość, bym odróżnił jedno od drugiego.” Obyśmy więcej mieli takich książek, które nas - zdrowych uczą pokory i obcowania z cierpieniem, a niepełnosprawnym niosą nadzieję, bo ich życie także może być dobre i spełnione mimo kalectwa.

Opinia opublikowana na moim blogu:
http://mojaksiegarnia.blogspot.com/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Nakarm mnie

Książka napawała mnie obrzydzeniem... Nie miałam krzty współczucia dla głównej bohaterki,Joanny. Nie rozumiem,jak na własne życzenie można zrobić sob...

zgłoś błąd zgłoś błąd