Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Sierpniowe kumaki

Seria: Mroczna Seria
Wydawnictwo: W.A.B.
5,68 (81 ocen i 22 opinie) Zobacz oceny
10
1
9
2
8
3
7
13
6
32
5
15
4
7
3
7
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-7747-714-4
liczba stron
320
język
polski
dodała
Ag2S

Nadmorski kryminał śląsko-krakowskiego duetu. Trochę szaleństwa, ponętne plażowiczki, lokalne tajemnice i szemrane interesy. A dla miłośników kryminałów smaczna niespodzianka! Nie tak miał wyglądać schyłek sierpnia. Nadkomisarz Edmund Polański - jeden z najlepszych śledczych w kraju - pędzi na Półwysep Helski, poważnie narażając się energicznej małżonce. Jego podwładny, trochę niesforny, lecz...

Nadmorski kryminał śląsko-krakowskiego duetu. Trochę szaleństwa, ponętne plażowiczki, lokalne tajemnice i szemrane interesy. A dla miłośników kryminałów smaczna niespodzianka!

Nie tak miał wyglądać schyłek sierpnia. Nadkomisarz Edmund Polański - jeden z najlepszych śledczych w kraju - pędzi na Półwysep Helski, poważnie narażając się energicznej małżonce. Jego podwładny, trochę niesforny, lecz sympatyczny podkomisarz Adam Tyszka, podczas kilkudniowego urlopu wpakował się w nie lada kabałę i siedzi w areszcie oskarżony o... morderstwo. W tym samym czasie ktoś taranuje samochód wszędobylskiej ekolożki, zostaje porwana córka miejscowego krezusa, a pewna turystka znika bez śladu. Coś niedobrego dzieje się z rybami, ale o tym rybacy milczą jak zaklęci.
Lokalni policjanci niechętnie patrzą na Polańskiego, który postanawia pomóc nieudolnym kolegom rozwikłać mnożące się zagadki. Oczywiście, gdyby ktoś pytał - nigdy go tam nie było!

 

źródło opisu: Wydawnictwo W.A.B., 2012

źródło okładki: http://www.empik.com/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (213)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2726
gwiazdka | 2016-03-15
Na półkach: Przeczytane, Rok 2016
Przeczytana: 15 marca 2016

„Sierpniowe kumaki” Ostaszewskiego i Sajkiewicz zapowiadał się jako nasz kolejny polski kryminał. I teoretycznie coś podobnego dostałam. Morderstwa są, przestępstwa gospodarcze, nawet porwania. Tylko nie ma przyjemności z lektury. Gdyby nie nazwiska, mogłabym powiedzieć, że przez książkę przewija się jedna i ta sama postać, żaden bohater nie różni się od pozostałych, brak osobowości jakiejkolwiek. Do tego akcja, która poziomem kojarzyła mi się z powieściami dla młodzieży, jakie czytałam będąc nastolatką, a z których dawno wyrosłam, gdzie bohaterami są niezbyt rozgarnięci i przewidujący kilkunastoletni chłopcy. Tak do końca też nie wiem, o co chodziło w opisanych zbrodniach, a sama powieść zalatywała nudą. Nie polecam innym, sama tez postaram się omijać szeroko nazwiska autorów.

książek: 2653
wiejskifilozof | 2017-12-04
Na półkach: Przeczytane

Okładka,ma taki nordycki charakter.Jednak,treść ,jest dla mnie przeciętna.
Owszem,akcja w Pucku.Jest ciekawa,bo nie zawsze kryminał Polski.To,nie tylko Warszawa czy Wrocław.
Ale,brakowało mi topografii Pucka.
Słowa po kaszubsku ? Dobrze,że były.Tylko,gdzie tu tłumaczenia ?

Porwanie,dziewczyny ? Niezły pomysł.Tylko,Ci porywacze tacy jacyś mało gramotni ?
I naprawdę nie było,już innego pomysłu.By,miejscowy bogacz to,właściciel smażalni ryb.Co w Pucku,tylko na rybach się robi kasę ?
Dla mnie książka,przeciętna.

książek: 1125
McRap1972 | 2014-03-30
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2014
Przeczytana: 29 marca 2014

Zaskakująco dobra powieść. Nie spodziewałem się w zasadzie po niej niczego specjalnego. Tym większa była radość z czytania. Książka może nie jest ambitna, nie rości sobie pretensji do bycia literaturą wielką. Można powiedzieć, że to zwykle czytadło ... ale trochę to chyba będzie ocena niesprawiedliwa. Dla mnie literatura to przede wszystkim opowiadanie historii. W dobrej książce ważne są dwa elementy ... sama historia i sposób jej opowiedzenia. Nie przepadam za wieloma bestselerami czy tzw. "książkami z wysokiej półki" bo nie znoszę kiedy autor tworzy coś dla samego tworzenia. Książka która nie jest pisana z myślą o czytelniku ... tak naprawdę jest niczym i nie zmieni tego nawet tuzin nagród. "Sierpniowe kumaki" czyta się natomiast bardzo dobrze. Styl jest prosty i plastyczny, a bohaterowie dobrze i wiarygodnie przedstawieni. Sama fabuła też wciągająca, a dodatkowym smaczkiem było umieszczenie akcji na półwyspie helskim, który dobrze znam i za którym przepadam. Nie spodziewajcie...

książek: 2179
emindflow | 2012-08-26
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 25 sierpnia 2012

Z opisu można byłoby sądzić, że to kryminał. W rzeczywistości okazało się, że to coś w stylu Pana Samochodzika. Spokojnie można sobie odpuścić.

książek: 229
Pinokio1983 | 2016-01-16
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 14 stycznia 2016

Ależ ja z tą książką mam problem!! Bo czyta się świetnie, tak lekko i przyjemnie, jak stare książki Chmielewskiej (ja, jako znawca, który przeczytał do tej pory aż jedną wiem, co piszę), dzieje się w lato nad morzem (a teraz bezśnieżna zima jest, więc nostalgia uderza), a dodatkowo jest taka... pozytywna. No i trupy są, wątek ekologiczny, bunkry się pojawiają i generalnie to taka książka idealna na urlop. Ale ludzie kochani, do dwusetnej strony jest fajsko, naprawdę fajsko. I fabuła się rozwija sympatycznie, i jakieś tam wątki poboczne migają i bohaterów sporo się robi, a od dwusetnej, jak się pojawia motyw rozwiązywania misternej zagadki kryminalnej, wszystko siada. A siada do tego stopnia, że superhiperprzegenialny detektyw nic nie rozwiązuje, bo mu się sprawa sama wyjaśnia, a wszystko gna w tak zawrotnym tempie, że aż dziw bierze, że to ta sama, leniwa książka co na początku!

No i dlatego mam problem, bo jak na kryminał to jest to cienkie, jak barszcz, ale za to idealnie...

książek: 5354
malineczka74 | 2012-09-06
Przeczytana: 13 sierpnia 2012

Niefortunne wakacje podkomisarza Tyszki

Schyłek sierpnia to nad polskim morzem właściwie już koniec sezonu przez duże S. Plaże powoli pustoszeją, ośrodki wypoczynowe i pensjonaty mają coraz więcej wolnych pokoi, a na polach namiotowych z każdym dniem ubywa namiotów. Wydawałoby się, że w kurortach robi się coraz ciszej i spokojniej. Ten czas na długo wyczekiwany urlop wybiera Adam Tyszka pracujący na co dzień w jednym z komisariatów na Śląsku. Podkomisarz chce odpocząć od stresującej pracy i odechnąć od ojca z którym mieszka, a który od śmierci żony zrobił się bardzo przewrażliwiony na punkcie swojego zdrowia. Dzień po dniu robi się coraz bardziej zrzędliwy czym zamęcza syna. Nic dziwnego, że Adam chce odetchnąć swobodą i pożyć sobie beztrosko chociaż kilka dni. Na miejsce urlopu wybiera Kuźnicę. Niestety jego marzenia o spokojnym wypoczynku stają się fikcją za przyczyną jego instynktu gliniarza, który każe mu wmieszać się w pewne dość skomplikowane sprawy. Bawiąc się w śledzczego...

książek: 446
Magdalena Gościniak | 2013-04-20
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 28 listopada 2012

Ach, wakacje! Wiadomo - w wakacje każdy (prawie) Ślązak jedzie nad morze. Albo przynajmniej obiecuje sobie, że pojedzie.

Podkomisarz Adam Tyszka z katowickiej policji przyjeżdża nad Hel, ma urlop. Odpoczywa jednak tak aktywnie, że o mały włos staje się podkomisarzem Adamem T., którego losy mogłaby śledzić z zapartym tchem cała Polska… Ale od początku: jest rok 2008, 29 sierpnia. W prologu nasz bohater odbiera telefon i musi przerwać zakupy, odstawić dzieci do dziadków i pojawić się w pracy... a przecież przed oczami ma już Hel. Że to kryminał, wiadomo, iż nad morzem telefon zadzwoni jeszcze nie raz i niejedną rolę do 4 września (data epilogu) odegra… Nie on tu będzie jednak najważniejszy. Będzie prawdziwa zbrodnia. I to niejedna!

Bardzo dobrze mi się "Sierpniowe kumaki" czytało - narracja jest wartka, a jednocześnie ma dużo "miąższu" (jakby nie było, obaj autorzy mają związki z uniwersytetem - starannie dobierają słowa i budują napięcie), obfituje w perypetie i przedniej klasy...

książek: 2880
Liza | 2013-02-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: luty 2013

Fajny kryminał choć mi się wydawał trochę chaotyczny.

książek: 77
Jagvet | 2013-11-10
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: październik 2013

Lekki kryminał z banalną intrygą. W sumie nic specjalnego, ale dobrze się czyta. Na uwagę zasługuje główny bohater, którego postać została naprawdę dopracowana, w przeciwieństwie do pozostałych postaci, które są hmmm jakieś takie bezpłciowe.

książek: 639
Kamila | 2015-11-25
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 23 listopada 2015

Przeciętne postacie, mało porywająca akcja, która niestety zaczyna się dopiero pod koniec książki.Nie porwała mnie.

zobacz kolejne z 203 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd