Statek magów

Wydawnictwo: Zielona Sowa
7,31 (64 ocen i 11 opinii) Zobacz oceny
10
5
9
14
8
17
7
8
6
10
5
4
4
4
3
1
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788326503832
liczba stron
372
język
polski
dodał
doris

Jacek Gawęda rozpoczyna naukę w gdańskim liceum i bardzo stara się żyć jak zwyczajny nastolatek. Nie jest to łatwe, gdy mieszka się w mieście opanowanym przez mroki, a najlepszy przyjaciel włóczy się po świecie pod postacią pioruna kulistego. Natalia Gradowska to z pozoru zwykła dziewczyna, która nie ma pojęcia o istnieniu czarów. Wraz z rodzicami ciągle przeprowadza się z miasta do miasta....

Jacek Gawęda rozpoczyna naukę w gdańskim liceum i bardzo stara się żyć jak zwyczajny nastolatek. Nie jest to łatwe, gdy mieszka się w mieście opanowanym przez mroki, a najlepszy przyjaciel włóczy się po świecie pod postacią pioruna kulistego.

Natalia Gradowska to z pozoru zwykła dziewczyna, która nie ma pojęcia o istnieniu czarów. Wraz z rodzicami ciągle przeprowadza się z miasta do miasta. Kiedy postanawiają zamieszkać w Gdańsku, Natalia jeszcze nie wie, że ta decyzja zaważy nie tylko na jej przyszłości, ale przyszłości całego magicznego świata.

Pewnego dnia drogi Jacka i Natalii przecinają się. Przypadkowe spotkanie na korytarzu liceum odmieni życie obojga...

Książka kontynuuje wątki "Dotyku mroku", ale można ją czytać niezależnie. Wszyscy, których zafascynowały przygody Jacka, znajdą w "Statku magów" odpowiedzi na najważniejsze pytania. Inni odkryją świat pełen niesamowitych stworzeń i magii, tym bardziej niezwykły, że przenikający do zwykłej rzeczywistości.

 

źródło opisu: Zielona Sowa, 2012

źródło okładki: http://www.zielonasowa.pl/ksiazki/nowosci/Statek_Magow/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1026
Magdalena | 2012-08-21
Przeczytana: 21 sierpnia 2012

Statek magów to kontynuacja książki Dotyk mroku Doroty Wieczorek. Na szczęście można je czytać niezależnie od siebie i nadal świetnie się bawić w trakcie lektury tej powieści.

16-letni Jacek Gawęda uczęszcza do gdańskiego liceum. Jest czarodziejem, ale stracił brata i matkę, a oddałby wszytko, aby odzyskać rodzinę. Mieszka z wujkiem i stara się żyć jak zwykły nastolatek. Natomiast nastoletnia Natalia Gradowska przeprowadza się na Wybrzeże z rodzicami i nie ma pojęcia o istnieniu magii. Pewnego dnia na szkolnym korytarzu młodzi spotykają się, a życie obojga zmieni się diametralnie.

Nad Gdańsk nadciągają czarne chmury Ciemności, z jaką będą musiały się zmierzyć wszystkie magiczne stworzenia (magowie, rusałki, krasnoludy). Niestety nie pomagają im w tym smoki zajęte pilnowaniem swoich skarbów. W dodatku przybywa Włast - władający potężnymi siłami, jego pojawienie się zawsze według słów Gniewomira zwiastuje nagły zwrot wydarzeń. Siły zła zaś nie próżnują i gromadzą brakujące elementy napędu legendarnego Statku Wielkich Czarodziejów ukrytego pod Górą Gradową...

W książce nie brakuje dobrego humoru, opisów klimatycznego Gdańska, charakterystyk magicznych istot (w tym: latawców, mroków, nimf). To fascynująca przygoda, która pochłania czytelnika bez reszty. To również hymn na cześć prawdziwej przyjaźni, która jest niezbędna w życiu. Autorka pokazuje, że wejście w dorosłość wiąże się nie tylko z wolnością, ale głównie z odpowiedzialnością za swoje postępowanie. Mimo 350 stron tekstu książkę czyta się bardzo szybko. Na szczęście otwarte zakończenie daje nadzieję na kolejny, fantastyczny tom opowieści o zaczarowanym, polskim Wybrzeżu.
Dodatkowym atutem jest wspaniała, barwna okładka przedstawiająca tytułowy Statek magów.

Zapraszam do lektury rewelacyjnej opowieści nie tylko dla młodzieży, ale i dla starszych czytelników!


Za możliwość zapoznania się z powieścią dziękuję wydawnictwu Zielona Sowa.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Zabójcy bażantów

Carl Mørck jest jak amstaf. Gdy wbija swoje zęby w jakąś sprawę to choćby wszyscy zakazywali mu pracy nad nią, choćby straszyli utratą pracy, on jes...

zgłoś błąd zgłoś błąd