Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Lilianna Łungina. Słowo w słowo

Tłumaczenie: Karolina Romanowska
Seria: Fortuna i fatum
Wydawnictwo: W.A.B.
8,27 (15 ocen i 4 opinie) Zobacz oceny
10
3
9
3
8
5
7
3
6
1
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Podstrocznik
data wydania
ISBN
9788377476567
liczba stron
512
słowa kluczowe
Lilianna Łungina
język
polski

Lilianna Łungina była znaną i cenioną w Rosji tłumaczką. Na rybkę to książka wyjątkowa, napisana na podstawie filmu dokumentalnego Olega Dormana, w którym ta mistrzyni literackiego przekładu, należąca do elity intelektualnej swoich czasów, wspomina rok po roku swoje bogate życie, przypadające na ostatnie trzy czwarte XX wieku. Oglądało ją, wstrzymując oddech, miliony widzów. Łungina w...

Lilianna Łungina była znaną i cenioną w Rosji tłumaczką. Na rybkę to książka wyjątkowa, napisana na podstawie filmu dokumentalnego Olega Dormana, w którym ta mistrzyni literackiego przekładu, należąca do elity intelektualnej swoich czasów, wspomina rok po roku swoje bogate życie, przypadające na ostatnie trzy czwarte XX wieku. Oglądało ją, wstrzymując oddech, miliony widzów.
Łungina w dzieciństwie mieszkała we Francji, w Palestynie, w Niemczech, a na początku lat trzydziestych, jako trzynastolatka, wróciła do ojczyzny, do ZSRR.
Jej zajmująca gawęda - prosta i szczera aż do bólu - to kronika dramatycznej epoki, obraz środowisk literackich Rosji Radzieckiej i osobista opowieść o życiu duchowym. Marina Cwietajewa, Wiktor Niekrasow, Dawid Samojłow, Aleksandr Twardowski, Aleksandr Sołżenicyn, Warłam Szałamow, Jewgienij Jewtuszenko, Nikita Chruszczow, Josif Brodski, Astrid Lindgren - to tylko niektórzy spośród bohaterów tej książki, dalecy i bliscy towarzysze życia Lilianny.
Wspomnienia Łunginy, wcześniej już raz spisane przez pisarkę Claude-Catherine Kiejman, spotkały się z dużym zainteresowaniem we Francji: wywiad rzeka wydany w 1990 roku stał się tam bestsellerem.

 

źródło opisu: Wydawnictwo W.A.B., 2012

źródło okładki: http://www.wab.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
swita77 książek: 276

W pianie złudzeń, czyli życie po rosyjsku

Liliana Łungina, znana rosyjska tłumaczka, zabiera czytelników w osobistą opowieść o swoim życiu, podróż po minionej epoce Wielkiego Terroru, wojny, radzieckiego antysemityzmu, po czasie odwilży. Ten swego rodzaju pamiętnik intelektualistki, ale też żony i matki, jest kroniką zmian obyczajowości, mentalności, ale też obrazem elit intelektualnych XX wieku. Książka napisana żywym, obrazowym językiem przenosi czytelnika w przeszłość daleką i tę całkiem nieodległą. Dzieje jednego życia stały się literackim portretem całych generacji, których życie przybrało kształt greckiej tragedii.

Jej pamięć jest zaskakująco chłonna, wrażliwa na szczegóły, których nie zatarł czas. Zawsze nad wiek dojrzała, mając za przewodniczkę matkę - przyjaciółkę o duszy dziecka - odstawała od swoich rówieśników. Więcej widziała, czuła i rozumiała. Jest jak Kaj z Królowej Śniegu: okruch zwierciadła wpadł mi do oka i dostrzegam to, czego nikt inny nie widzi. Jest w tej książce opisanych wiele wydarzeń, które pozostają w pamięci na zawsze i nie można się ich pozbyć. To widok głodnych dzieci, biedy, marazmu. Autorka często powtarza w książce jedną frazę: do dziś pamiętam.

Dzieciństwo Liliana spędza w Berlinie i Francji, chłonąc atmosferę miejsc, nawiązując ważne przyjaźnie. Jednak lata spędzone na emigracji rzutują na jej powrót do ojczyzny. Czuje się tam obco, pomimo tego chce zostać. Czytelnik staje się tą młodą dziewczyną, razem z nią wędruje ulicami Moskwy, Paryża, jej oczami patrzy na rosnącą falę...

Liliana Łungina, znana rosyjska tłumaczka, zabiera czytelników w osobistą opowieść o swoim życiu, podróż po minionej epoce Wielkiego Terroru, wojny, radzieckiego antysemityzmu, po czasie odwilży. Ten swego rodzaju pamiętnik intelektualistki, ale też żony i matki, jest kroniką zmian obyczajowości, mentalności, ale też obrazem elit intelektualnych XX wieku. Książka napisana żywym, obrazowym językiem przenosi czytelnika w przeszłość daleką i tę całkiem nieodległą. Dzieje jednego życia stały się literackim portretem całych generacji, których życie przybrało kształt greckiej tragedii.

Jej pamięć jest zaskakująco chłonna, wrażliwa na szczegóły, których nie zatarł czas. Zawsze nad wiek dojrzała, mając za przewodniczkę matkę - przyjaciółkę o duszy dziecka - odstawała od swoich rówieśników. Więcej widziała, czuła i rozumiała. Jest jak Kaj z Królowej Śniegu: okruch zwierciadła wpadł mi do oka i dostrzegam to, czego nikt inny nie widzi. Jest w tej książce opisanych wiele wydarzeń, które pozostają w pamięci na zawsze i nie można się ich pozbyć. To widok głodnych dzieci, biedy, marazmu. Autorka często powtarza w książce jedną frazę: do dziś pamiętam.

Dzieciństwo Liliana spędza w Berlinie i Francji, chłonąc atmosferę miejsc, nawiązując ważne przyjaźnie. Jednak lata spędzone na emigracji rzutują na jej powrót do ojczyzny. Czuje się tam obco, pomimo tego chce zostać. Czytelnik staje się tą młodą dziewczyną, razem z nią wędruje ulicami Moskwy, Paryża, jej oczami patrzy na rosnącą falę antysemityzmu czy na obdartych żołnierzy Wehrmachtu. Chciałabym przekazać młodym uczucie strachu – trudne do wyobrażenia, jeśli się go nie doświadczyło. Łungina jest jak duchowy przewodnik po nieistniejącym świecie, po przeszłości. Wtedy też chciało się żyć, chodzić do szkoły, chłonąć wiedzę wszystkimi zmysłami, godzinami słuchać charyzmatycznych profesorów na uczelni. Słowo w słowo jest hołdem złożonym nauce, literaturze, sztuce, kulturze po prostu.

Polityka jest w tej książce tłem dla wydarzeń, ale i dominantą, wpływającą na niemal wszystkie dziedziny życia, zmieniając je w kafkowską rzeczywistość. Jednak autorka wychodzi poza ramy koszmarnego ustroju i pisze po prostu o życiu, szczerze, dotykając często spraw bardzo osobistych, intymnych. Człowiek może znieść więcej, niż mu się wydaje. Zwraca uwagę wszechobecny optymizm, że mimo trudnych warunków jakoś się żyło, zazwyczaj dobrze. Życie towarzyskie najczęściej toczyło się w mieszkaniach, ciasnych pokojach, na podsłuchu. Czy czegoś żałuje? Są takie chwile kiedy przyznaje, że mogła coś zrobić inaczej, z czymś nie zdążyła: czego nie zrobisz od razu, z tym już nigdy nie zdążysz.

Przez książkę przewijają się różne postacie: prawe i miernoty, szczere i fałszywe, odważne i tchórzliwe. Każda z nich jest dla autorki istotna. Poznajemy historie ludzi, którzy przemknęli przez jej życie, zazwyczaj zatrzymując się w nim na dłużej. Życie moich przyjaciół zostało we mnie (…) uformowało się w opowieści. W jej wspomnieniach przewijają się nękani w nieludzki sposób pisarze i poeci, niszczenie jakiegokolwiek przejawu indywidualizmu, Achmatowa, Brodski, Okudżawa, Sołżenicyn, Niekrasow… Sposobem na przetrwanie staje się mentalna emigracja, ale nie wszyscy wytrzymywali presję, stojąc przed wyborem: łagier albo emigracja. Jak w tyglu kotłują się wartości: honor, uczciwość, lojalność, przyjaźń i tchórzostwo, by skończyć w poradzieckim rumowisku.

Istotnym bodźcem do wyswabadzania się kraju było publikowanie wierszy i książek. Nie tylko własnych, ale przede wszystkim zagranicznych spoza muru, do których dostęp był wysoce utrudniony. Łungina specjalizowała się w literaturze skandynawskiej, to dzięki jej tłumaczeniom dzieci zaczytywały się w przygodach Karlssona, dzieci z Bullerbyn, Pippi. Jej wielkim marzeniem było wydanie Niekończącej się historii Michaela Ende. Pisarz również podzielał jej entuzjazm, spotkali się nawet i pisywali do siebie listy. Ona była zachwycona zarówno książką, jak i samym Ende. To jeden z moich ulubionych fragmentów wspomnień.

Słowo w słowo to z rosyjskiego podstrocznik, czyli książka opowiedziana przed kamerą na potrzeby filmu. Do spisania wspomnień Łunginę namówił Oleg Dorman, moskiewski reżyser. Z nagrań powstał kilkunastoodcinkowy serial dokumentalny a potem, na podstawie filmu, książka. Jej sens zamyka się w prostym i pięknym spostrzeżeniu: najważniejsi w życiu są ludzie (…) Czyli – że dobro pokonuje zło (…) Być może to jest ta wąska ścieżka wiodąca do szczęścia.

Magdalena Świtała

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (66)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 6379
allison | 2014-06-18
Przeczytana: 18 czerwca 2014

Bardzo ciekawa, zilustrowana wieloma zdjeciami opowieść niezwykłej kobiety - tłumaczki, która w dobie stalinizmu potrafiła znaleźć azyl w literaturze, sztuce, nauce, przyjaźni i miłości.

Łungina szczegółowo opowiada o losach swojej rodziny, przedstawiając także przodków. Poza tym poznajemy jej sąsiadów, kolegów szkolnych, oddanych przyjaciół, nauczycieli, literackich znajomych, wśród których nie brakuje światowych sław.
Bohaterka skupia się na codziennym życiu, które w dobie stalinowskiego terroru było kruche i niewiele warte w oczach rządzących. Pokazuje reżimowe absurdy, do których ludzie z czasem przywykali, traktując je jako oczywistość.

Mimo ciągłego lęku o przyszłość, utraty bliskich i wielu innych bolesnych doświadczeń Łungina starała się zawsze znaleźć w sobie iskierkę optymizmu i wiary w człowieka.
Po latach stwierdza, że okres młodości, mimo dramatycznych przeżyć, był czasem pięknych przyjaźni, z których część przetrwała najcięższe próby. Wewnętrznym ocaleniem była...

książek: 707
Kuba Guzik | 2014-11-18
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 15 listopada 2014

Przeczytałem ją kilka dni temu ale postanowiłem, że teraz coś o niej napiszę.

Pierwsze co rzuca się w oczy to dosyć dużo stron ale gdy się zaczyna czytać to leci jedna za drugą i nim się spojrzy to już połowa książki za nami.

Po nudnym i męczącym wstępie byłem trochę sceptycznie nastawiony do tej książki, na szczęście nie zrezygnowałem po tych kilku stronach i zacząłem czytać spisane słowa Lilliany Łunginy na papier (które pochodzą z wywiadu filmowego dla telewizji rosyjskiej, z tym, ze w książce ponoć jest to lekko rozbudowane). Na początku jest ciekawie, po środku myślę, że też ale na końcówce już się trochę męczyłem, sam nie wiem dlaczego, może dlatego, że Łungina skupia się bardziej na życiu "zawodowym" niż osobistym. Chociaż ostatni rozdział akurat był ciekawy. Sięgając po te książkę liczyłem na pokazanie obrazu okropnego ZSRR i obrazu życia w tym systemie, jednak o ile tak do połowy (może trochę więcej) mniej więcej temat jest o tym, o tyle potem gdzieś umyka na boczny...

książek: 74
jkulig | 2017-03-28
Na półkach: Przeczytane

Niezwykła książka. Jak mało która oddaje klimat życia w Związku Radzieckim czasów stalinowskiego terroru. Nie można się oderwać!

książek: 606
Istas | 2012-07-08
Przeczytana: 08 lipca 2012

http://istas11.wordpress.com/2012/07/08/jej-daleka-niedostepna-dla-nas-ojczyzna/

książek: 407
chwila-z-książką | 2017-09-15
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
książek: 1002
Maria | 2015-08-18
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
książek: 99
Teoremat | 2015-01-14
Na półkach: Przeczytane
książek: 278
Asica | 2014-11-23
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
książek: 133
José Kaniak | 2014-08-02
Na półkach: Przeczytane
książek: 146
Giga | 2014-07-30
Na półkach: Przeczytane
zobacz kolejne z 56 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
zgłoś błąd zgłoś błąd