Runaway

Wydawnictwo: Vintage Books
6,72 (470 ocen i 59 opinii) Zobacz oceny
10
17
9
37
8
88
7
133
6
108
5
53
4
14
3
15
2
3
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9780099472254
słowa kluczowe
Munro
język
angielski
dodała
DagmaraK

The matchless Munro makes art out of everyday lives in this dazzling new collection. At its centre are three stories connected into one marvellously rich narrative about Juliet - who escapes from teaching at a girls' school and throws herself into a wild and passionate love match. Here are men and women of wildly different times and circumstances, their lives made vividly palpable by the...

The matchless Munro makes art out of everyday lives in this dazzling new collection. At its centre are three stories connected into one marvellously rich narrative about Juliet - who escapes from teaching at a girls' school and throws herself into a wild and passionate love match.
Here are men and women of wildly different times and circumstances, their lives made vividly palpable by the nuance and empathy of Munro's writing. Runaway is about the power and betrayals of love, about lost children, lost chances. There is pain and desolation beneath the surface, like a needle in the heart, which makes these stories more powerful and compelling than anything she has written.

 

źródło opisu: http://www.randomhouse.co.uk/editions/runaway/9780099472254

źródło okładki: http://www.randomhouse.co.uk/editions/runaway/9780099472254

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1736)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1671
_fantasquemagorie_ | 2016-06-12
Na półkach: Przeczytane, Rozczarowanie, 2016
Przeczytana: 30 lipca 2016

"WTF is this all about?" chciałoby się rzec, ale się nie rzeknie, bo jest się w miarę kulturalnym człowiekiem, a tu ma się do czynienia z kobietą, w dodatku noblistką, więc należy się pokłon a nie bluzg.

Mimo sporych pokładów dobrych chęci i otwartości, zupełnie nie znajduję uzasadnienia dla kaskady peanów wygłaszanych na cześć tej pozycji. To raczej porcja flaków z olejem, może nie z olejem, z oliwą, może nawet szlachetną, w dodatku elegancko podana, ale flaki pozostają flakami.

Ok, lektura na pewno nie jest infantylna, język nie odrzuca, zbioru z pewnością nie można nazwać czytadłem, ale określanie go mistyczym przeżyciem, duchową ucztą, rozkoszą intelektualną to chyba jednak przesada. W przeciwieństwie do wielu, nie przeszył mnie żaden elektryzujący niepokój, żaden ból egzystencjalny, żaden emocjonalny spazm; ogromny ładunek czegokolwiek oraz palpitacje serca również mnie ominęły.

Munro przedstawia zwykłe, przeciętne kobiety w zwykłym, przeciętnym otoczeniu, z ich zwykłymi,...

książek: 3017
gwiazdka | 2016-11-16
Na półkach: Przeczytane, Rok 2016
Przeczytana: 16 listopada 2016

Zawsze bardzo ciężko przychodzi mi wystawiać oceny książkom Alice Munro. Przy lekturze tej Noblistki na każdej stronie, nawet w każdym zdaniu czuję ogromny talent. Jednocześnie dołuje mnie treść, przedstawieni bohaterowie, a szczególnie relacje międzyludzkie, wszystko takie smutne i szare. Przy okazji „Uciekinierki” było podobnie, coraz bardziej dociera do mnie piękno języka, ale chyba żadna z przedstawionych postaci nie była w pełni szczęśliwa, taki stan po prostu w literaturze Munro nie istnieje, w każdym razie w trzech książkach, które przeczytałam, ja go nie znalazłam. Ale „Uciekinierka”, podobnie jak poprzednie zbiorki opowiadań, mają w sobie coś takiego, ze nie potrafię im się oprzeć i ręka sama wciąga się po kolejny tytuł. Oceniam „Uciekinierkę” na 7 gwiazdek, pewnie według jednych za nisko, być może według drugich za wysoko, dla mnie to naprawdę trudne, a zostawić bez oceny- ta książka na to nie zasługuje.

książek: 635
Nobliszka | 2018-03-13
Na półkach: Przeczytane

I kolejny zbiór opowiadań autorstwa Alice Munro za mną. Tak jak podejrzewałam, znowu mnie zauroczyły. Są przewidywalnie przyjemne i zaskakująco nieprzewidywalne. I takie, takie akurat. Oj, coś mi się wydaje, że Pani Munro będzie moją ulubioną pisarką, wydaje mi się, bo jeszcze nie określę się z pełną stanowczością, jeszcze nie. Mam dwie jej książeczki w zanadrzu, gdy je przeczytam to zdecyduję ostatecznie.

książek: 6640
allison | 2014-01-31
Przeczytana: 31 stycznia 2014

Z moją silną wolą jest kiepsko. Znów obiecałam sobie porcjować opowiadania pani Munro - po jednym dziennie, no może dwa, w porywach do trzech... Stało się jak zawsze - zaczęłam wczoraj, skończyłam dzisiaj.
Nie żałuję, bo to była WIELKA UCZTA DUCHOWA. Żałuję, że to już koniec.

Utwory zawarte w tym tomie, jak w wielu innych zbiorach autorki, opisują zwyczajną codzienność małych miasteczek. Z tej codzienności pisarka wyłuskuje jednak przepiękne, wzruszające i godne zapamiętania elementy. Ułożone w całość tworzą porywające opowieści, chociaż nie są to, oczywiście, historie dla miłośników szybkiej akcji.

W "Uciekinierce" akcja płynie jak kropla miodu ściekająca ze słoika, a jednak czar narracji sprawia, że nie sposób oderwać się od lektury.
Ujmujące są przeżycia wewnętrzne bohaterek, które zapełniają strony tego zbioru. Mamy tu małe i duże tragedie, smutki, tęsknoty, jest żal, rozpacz, rozczarowanie, upokorzenie, bezradność, ale i radość oraz satysfakcja. Czasem pojawia się...

książek: 3135
filozof | 2018-02-28
Na półkach: Przeczytane

Oceniam z własnym sumieniem,moje sumienie mówi mi.Że książka,mi się podobała średnio.
Ja bardziej wolę innę książki.Ale chciałem przeczytać.
Bardziej dla pań.Przepraszam Was za moją ocenę.

książek: 432
Łokieć_Pana_D | 2016-01-13
Na półkach: Przeczytane
książek: 854
Strega | 2014-05-17
Przeczytana: 17 maja 2014

W "Uciekinierce" znajdziemy charakterystyczne dla A.Munro wolne, wręcz leniwe tempo. Bohaterki opowiadań próbują zmienić swoje życie, wyrwać się z narzuconych schematów, uciec od kogoś, od siebie samej, od roli jaką pełnią, od oczekiwań, itd., jednak w ostatecznym rozrachunku efekt ich działań jest odwrotny do zamierzonego. Ich drobne dramaty zawierają w sobie ogromny ładunek frustracji, smutku i to nawet dla czytającego.
To co zawsze widzę u Munro, to pewna uniwersalność pozwalająca na takie przedstawienie bohaterek, by można je wpisać w dowolny czas i miejsce.
Opowiadania kończą się czasem jak ucięte nożem, budząc zdziwienie, że to już koniec. Te niedopowiedzenia i brak oczywistości dają swobodę czytelnikom na dopisanie bohaterkom dalszych losów, lub po prostu na zostawienie ich bez ciągu dalszego.
Myślę, że trzeba być miłośnikiem opowiadań, a w szczególności takich o niczym, by przeczytać tę pozycję z zaciekawieniem. Jeśli ktoś nie lubi tej formy literackiej, to czytając...

książek: 685
chiara | 2014-06-21
Przeczytana: 21 czerwca 2014

Każde z opowiadań rozpoczyna się zwyczajnie, a potem pojawia się zdarzenie, po którym zaczyna się naglący niepokój. Znaczenie tego zdarzenia poznajemy wraz z bohaterką później, a nawet po latach. Wyjaśnienie zawsze jest zaskakujące, niebanalne, satysfakcjonujące czytelnika. Jak zwykle czytanie Munroe było dla mnie ogromną przyjemnością.

książek: 0
| 2014-12-12
Na półkach: Przeczytane

To ja też pozwolę sobie dorzucić moje, męskie, trzy grosze do puli komentarzy po przeczytaniu tej książki. Dodam, że to moja pierwsza przygoda z tą autorką, nie wiem czy od "dobrej strony" rozpoczynam, ale skoro już przeczytałem...
Opowiadania są zupełnie niezłe, choć jak to bywa z książkami zbiorczymi, jedne nieco lepsze inne troszkę słabsze (najbardziej do gustu przypadło mi opowiadania nr 2, to z młodą nauczycielką).
Moją uwagę zwraca, i na największą pochwałę zasługuje, piękny, subtelny i delikatny styl Pani M. Widać tu rękę ("pióro" lepiej może napisać ?), w każdym razie kobiety, i to kobiety prawdziwej. Te ledwo wyczuwalne niuanse, akcenty gdzieś między słowami, finezyjne sceny (jak choćby ta z kozą), to świetna sprawa. Wiele się tu dzieje na poziomie emocji, i to emocji chwiejnych, zmiennych z minuty na minutę. Facet w życiu tak nie napisze. Brawo.
Troszkę gorzej z doborem tematów. Nie znajduję oryginalnych prawd ani niczego, czego w sumie nie wiem, tak jakby autorka...

książek: 827
Koralina | 2014-05-14
Na półkach: Ulubione, Przeczytane
Przeczytana: 10 maja 2014

Każda z nas bywa UCIEKINIERKĄ…
I czasami pragnie uciec, choćby:
- od rzeczywistości, w której tkwi po uszy, mając dość prozy codziennego i szarego życia,
- od kogoś, z kim stale przebywa, ale - mimo że nadal go kocha - potrzebuje jakiejś odmiany,
- z tęsknoty za kimś lub czymś, chcąc na własnej skórze doświadczyć „innego”,
- przed samą sobą albo w głąb siebie, co niekiedy bywa bardzo trudne i bolesne…

No cóż, jak różne są oblicza ucieczki, tak różne oblicza uciekinierki…
Ucieka więc w poszukiwaniu własnej wolności i spełnienia, poszukuje nowych, choć nie zawsze dobrych rozwiązań, goni za własnymi pragnieniami…
I czasami… rezygnuje w połowie drogi z podjętych już działań, bo wizja spełnionych tęsknot i pragnień przytłacza ją ciężarem trudów oraz problemów związanych ze zmianami w życiu – zawsze przecież może okazać się gorsza od żegnanej rzeczywistości, choć tej daleko do wymarzonej…

Może zatem zaprzestać ucieczek?
Chyba jednak nie, bo przecież „(…) w życiu chodzi o to, aby iść...

zobacz kolejne z 1726 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Co czytali Polacy w 2017?

W marcu tego roku Biblioteka Narodowa opublikowała wstępne wyniki badań poziomu czytelnictwa w Polsce za rok 2017. W miniony piątek - do sieci trafił pełen raport. Można z niego dowiedzieć się m.in. jacy pisarze są najliczniej czytani przez Polaków. 


więcej
„Julieta“ nowy film Pedro Almodovara

2 września do kin wchodzi film Pedro Almodóvara „Julieta” - inspiracją do jego nakręcenia były trzy opowiadania Alice Munro z tomu „Uciekinierka”. Jeśli jesteście ciekawi co wyszło z połączenia literackiego geniuszu kanadyjskiej pisarki i hiszpańskiego temperamentu Almodóvara koniecznie wybierzcie się do kina!


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd