Agencja Złamanych Serc

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
6,06 (679 ocen i 64 opinie) Zobacz oceny
10
21
9
34
8
52
7
152
6
184
5
142
4
44
3
34
2
8
1
8
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788378390688
liczba stron
532
język
polski
dodała
jagarkar

Wznowienie bestsellerowej powieści Ireny Matuszkiewicz. Historia czterech młodych kobiet po przejściach, mieszkanek wielkopłytowego PRL-owskiego bloku w Toruniu. Główna bohaterka – Marta, trochę na oślep szuka szczęścia. Trzy pozostałe nie myślą już nawet o szczęściu, bo z trudem utrzymują się na powierzchni życia, ledwie wiążąc koniec z końcem. Wszystkie zapłaciły wysoką cenę za naiwność i...

Wznowienie bestsellerowej powieści Ireny Matuszkiewicz.

Historia czterech młodych kobiet po przejściach, mieszkanek wielkopłytowego PRL-owskiego bloku w Toruniu. Główna bohaterka – Marta, trochę na oślep szuka szczęścia. Trzy pozostałe nie myślą już nawet o szczęściu, bo z trudem utrzymują się na powierzchni życia, ledwie wiążąc koniec z końcem. Wszystkie zapłaciły wysoką cenę za naiwność i niewłaściwie ulokowane uczucia. Teraz, dzięki energicznej Marcie, zawiązują czteroosobową Agencję Złamanych Serc.

 

źródło opisu: http://www.proszynski.pl/

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1
Lazura | 2016-01-04
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 02 stycznia 2016

Książka byłaby całkiem niezła, gdyby nie to, że jest przekombinowana. Wyszła z tego fantastyka, bo w rzeczywistości przy takim zachowaniu bohaterki, jaki ona prezentuje, sto razy byłaby już trupem, tym bardziej że chyba połowa innych postaci z książki została uśmiercona. Poza tym Marta sama nie wie, czego chce, miota się, kierują nią sprzeczności i aż mnie czasem szlag trafiał. Wilani najpierw brzydzi się faceta i aż ją otrząsa na samą myśl, po czym po kilku godzinach ląduje z nim w łóżku. Noszszsz... Kto tak robi? Idiotki chyba. A bardzo nie lubię tracić czasu na idiotki. Cud, że książkę dokończyłam... Końcówka też rozczarowuje i to wcale nie dlatego, że nie jest po mojej myśli, tylko że doprawdy aż w głowę zachodziłam "że ale jaaak???". Moim zdaniem lepiej poświęcić czas na jakąś lepszą książkę.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Fundacja i Ziemia

Jako exploratory sci-fi – całkiem dobra książka. Jako fragment Fundacji – słabo. Zupełnie nie ma psychohistorii, polityki, kombinacji i machinacji. Ot...

zgłoś błąd zgłoś błąd