Pokolenie Ikea

Wydawnictwo: Novae Res
5,22 (5244 ocen i 679 opinii) Zobacz oceny
10
147
9
160
8
410
7
757
6
1 130
5
871
4
550
3
492
2
341
1
386
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788377223727
liczba stron
194
język
polski

Pokolenie Ikea to opowieść o ludziach, którzy pracują po to, aby spłacać kredyty, rozczarowani rygorystycznym, sprzedanym za namiastki szczęścia życiem. Jak zabawia się w piątkowy wieczór młody gwiazdor warszawskiej palestry? O czym śni Olga, grzeczna dziewczynka z dobrego domu, codziennie wbijająca się w garsonkę? Za czym tęsknią ludzie w szklanych wieżowcach? Co jeszcze można sprzedać? Czy...

Pokolenie Ikea to opowieść o ludziach, którzy pracują po to, aby spłacać kredyty, rozczarowani rygorystycznym, sprzedanym za namiastki szczęścia życiem.

Jak zabawia się w piątkowy wieczór młody gwiazdor warszawskiej palestry?
O czym śni Olga, grzeczna dziewczynka z dobrego domu, codziennie wbijająca się w garsonkę?
Za czym tęsknią ludzie w szklanych wieżowcach?
Co jeszcze można sprzedać?
Czy życie trwa przez dwa tygodnie w roku?

 

źródło opisu: http://zaczytani.pl/ksiazka/pokolenie_ikea,druk

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 23
Radek Oryszczyszyn | 2017-08-20
Przeczytana: 06 lipca 2017

Przeczytałem książki Piotra C. z kilkuletnim opóźnieniem. Sądząc po docierających szczątkowo komentarzach i opiniach zakładałem wcześniej, że mamy tu do czynienia z jakimś internetowym, wulgarnym rzygiem i że nie ma w ogóle się czym interesować.

A jednak. Jest się czym interesować, bo te dwa teksty to nie tylko bodaj najcelniejszy portret warszawskich 30-latków, z jakim się zetknąłem, nie tylko znakomite teksty obyczajowe o relacjach kobieco-męskich, ale – na co mało kto zwraca uwagę – również fajne współczesne powieści miłosne. Mówiąc wprost – są to romanse.

O tych dwóch książkach napisano już praktycznie wszystko. Najczęściej poddawano je druzgocącej krytyce za wulgarność, seksizm, generalizacje i mizoginizm. Nie pasują one do kanonów literackiej poprawności tradycjonalnych krytyków „literatury pięknej”, dla których język, prosta („prostacka”) forma i minimalistyczny styl są absolutnie nie do zaakceptowania. Nie pasują one kręgom postępowej lewicy za jawny seksizm, stawanie w poprzek politycznej poprawności i radykalny (choć moim zdaniem pozorny) mizoginizm głównego bohatera. Nie będą one również pasowały prawicy, bo główne postaci z wartościami przez nią wyznawanymi mają, delikatnie mówiąc, mało wspólnego. Są więc te książki sierotami, skazanymi na hejt ze wszystkich stron.

Główny bohater książek, Czarny, jest prawnikiem. Pracuje w jednej z warszawskich kancelarii na stanowisku średniego szczebla. Prywatnie jest mieszkającym samotnie singlem prowadzącym dość intensywnie hedonistyczne życie, którego głównym motywem są kobiety. Dużo kobiet. Nie jada w domu, wieczory spędza w mieście, jego mieszkanie (na kredyt oczywiście) służy mu jako sypialnia, najczęściej w towarzystwie kolejno poznawanych kobiet.

Najbliższa koleżanka Czarnego nazywa się Olga. Olga stara się prowadzić zdrowe i uporządkowane życie, które w końcu osiągnie swoją kulminację w postaci szczęśliwej rodziny z dwójką dzieci. Jako, że nie bardzo to Oldze wychodzi, udaje ona, że zupełnie jej na tym nie zależy.

Olgę i Czarnego są jednocześnie kolegami z pracy, przyjaciółmi, którzy się wiecznie kłócą i fuckfriends od czasu do czasu. Łączy ich magnetyzująca relacja skłaniająca przez cały czas czytelnika do pytania: „kiedy oni w końcu będą ze sobą?”. Uważam, że jest to główna linia narracji tych dwóch powieści, sprawiająca, że są one przede wszystkim romansami.

„Pokolenie Ikea” i „Kobiety” to również niezwykle celny obraz Warszawy – miejsca, w którym trudno po dziesięciu godzinach spędzonych za biurkiem korporacji wrócić do domu, zjeść serek homogenizowany i położyć się spać. Tutaj po pracy idzie się na jedno albo lepiej pięć piw albo kupuje wino w markecie po to, aby wypiwszy je przy jakimś serialu, położyć się spać na kilka godzin, by następnego dnia powtórzyć ten wyniszczający rytuał. Rytuał zasłonięty dobrymi ubraniami i perfumami, a podkrążone oczy zamaskowane makijażem lub kremem za dwie stówy.

W opiniach, recenzjach i komentarzach dużo jest o tym, że książki obnażają obraz kobiet w oczach mężczyzn. Mimo, że narracja prowadzona jest przez faceta, to w równym stopniu obnaża ona obraz facetów w oczach mężczyzn, a właściwie to, jakie kobiety mają oczekiwania wobec facetów. Dokładnie zaś, obnażają szereg kobiecych ambiwalencji, sprzeczności, idiosynkrazji i wahań.

Tak, są to książki krytyczne wobec kobiet, ale nie seksistowskie. Raczej szczere do bólu, balansujące między brutalnym realizmem a romantyzmem. Niewątpliwie są to książki o miłości. Polecam je wszystkim wielbicielom naturalistycznych romansów.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Crescendo

Miłość bywa okrutna. Zwłaszcza, gdy ta miłość poświęca więcej uwagi twojemu odwiecznemu wrogowi, a w twoim życiu pojawia się ktoś, kto przewraca wszys...

zgłoś błąd zgłoś błąd