Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Historia sztuki dla dzieci i rodziców

Wydawnictwo: Bukowy Las
7,08 (12 ocen i 3 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
2
8
3
7
3
6
2
5
2
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-62478-18-7
liczba stron
528
kategoria
sztuka
język
polski
dodał
Julka

Kajtek ma siedem lat i nie zna nazwisk wielkich mistrzów. Picasso może być dla niego bohaterem kreskówki, Rafael nazwą czekolady, natomiast rokoko kojarzy mu się – nie może być inaczej – z gdaczącą kurą. Niewiedza Kajtka jest jednak skarbem, dzięki któremu potrafi skrzywić się paskudnie i powiedzieć, że obrazy Picassa są do niczego, bo takie kanciaste, a Matisse namalował kobietę z zieloną...

Kajtek ma siedem lat i nie zna nazwisk wielkich mistrzów. Picasso może być dla niego bohaterem kreskówki, Rafael nazwą czekolady, natomiast rokoko kojarzy mu się – nie może być inaczej – z gdaczącą kurą. Niewiedza Kajtka jest jednak skarbem, dzięki któremu potrafi skrzywić się paskudnie i powiedzieć, że obrazy Picassa są do niczego, bo takie kanciaste, a Matisse namalował kobietę z zieloną twarzą. Zielona twarz zupełnie się Kajtkowi nie podoba.
Nie rozumie, ani dlaczego twarz jest zielona, ani dlaczego kobiety na obrazach Picassa wyglądają jak mężczyźni,
ani po co ktoś namalował na płótnie czarny kwadrat i wtedy sztuka przestała być ładna.
Właśnie w tej chwili, gdy Kajtek patrzy z mamą, autorką książki, na czarny kwadrat, zaczynają się rozmowy
z Kajtkiem, składające się na Historię sztuki dla dzieci
i rodziców, dzięki którym mogą oni wspólnie odkryć tajemnicę sztuki, zrozumieć, jaka była kiedyś i dlaczego tak bardzo zmieniła się ostatnio. Historia sztuki dla dzieci
i rodziców nie jest więc zwykłym podręcznikiem. Owszem, zawiera wiedzę i jeśli ktoś jej szuka, nie rozczaruje się. Zawiera jednak coś więcej niż tylko wykłady o sztuce. Także spojrzenie dziecka, które nie boi się pytać, oceniać i nie zgadzać, gdy mu się w sztuce coś nie podoba. A nie podoba mu się bardzo wiele. Takiej konfrontacji jeszcze nie było.

Zapraszamy do obejrzenia filmu o "Historii szuki dla dzieci i rodziców"

 

źródło opisu: http://www.bukowylas.pl

źródło okładki: http://www.bukowylas.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Róża_Bzowa książek: 5725

Sztuka bez sztuczności

W dzieciństwie marzyłam o przeczytaniu takiej właśnie książki – napisanej z humorem, skierowanej do dzieci a jednocześnie przekazującej wiedzę o sztuce w sposób rzetelny, ale nie sztywny. Chciałam by ktoś pomógł mi zrozumieć, skąd się wziął taki lub inny styl, skąd te nagłe zmiany i dlaczego wydaje się, że pewne elementy się powtarzają po upływie dziesięcioleci a nawet wieków. Jeśli też szukaliście takich odpowiedzi, na pewno znajdziecie je (a także inne) w tym tomie, który z nawiązką spełnił moje lekturowe marzenia dziecięce.

Mamy bowiem przyjemność przeczytać fachowy podręcznik w lekkiej formie: często jest to dialog mamy i 7-letniego syna Kajtka, czasem opowieść mamy a czasem chłopca. Ogromnym atutem takie formy przedstawianych treści jest przestrzeń na dyskusję, na subiektywne oceny (co dla niektórych czytelników może być minusem), na preferencje osobiste dziecka i rodzica. Niektóre pomysły twórców wydają się bowiem Kajtkowi głupie, inne nieładne a jeszcze inne dziwne. Mamy więc okazję nie tylko śledzić różnicę zdań między dorosłym a dzieckiem, ale również między dwoma osobowościami. Świetnym pomysłem autorki było również twórcze podejście do omawianych tematów, co zaowocowało autorskim wersjami znanych obrazów w ujęciu Kajtka, np. jego wizja Wenus (odniesienie do sztuki prehistorycznej i „Wenus z Laussel”), czy interpretacja „Czarnego kwadratu” K. Malewicza. Ewa Jałochowska, autorka książki, przekazuje w niej oczywistą z pozoru prawdę, że o sztuce można z dzieckiem...

W dzieciństwie marzyłam o przeczytaniu takiej właśnie książki – napisanej z humorem, skierowanej do dzieci a jednocześnie przekazującej wiedzę o sztuce w sposób rzetelny, ale nie sztywny. Chciałam by ktoś pomógł mi zrozumieć, skąd się wziął taki lub inny styl, skąd te nagłe zmiany i dlaczego wydaje się, że pewne elementy się powtarzają po upływie dziesięcioleci a nawet wieków. Jeśli też szukaliście takich odpowiedzi, na pewno znajdziecie je (a także inne) w tym tomie, który z nawiązką spełnił moje lekturowe marzenia dziecięce.

Mamy bowiem przyjemność przeczytać fachowy podręcznik w lekkiej formie: często jest to dialog mamy i 7-letniego syna Kajtka, czasem opowieść mamy a czasem chłopca. Ogromnym atutem takie formy przedstawianych treści jest przestrzeń na dyskusję, na subiektywne oceny (co dla niektórych czytelników może być minusem), na preferencje osobiste dziecka i rodzica. Niektóre pomysły twórców wydają się bowiem Kajtkowi głupie, inne nieładne a jeszcze inne dziwne. Mamy więc okazję nie tylko śledzić różnicę zdań między dorosłym a dzieckiem, ale również między dwoma osobowościami. Świetnym pomysłem autorki było również twórcze podejście do omawianych tematów, co zaowocowało autorskim wersjami znanych obrazów w ujęciu Kajtka, np. jego wizja Wenus (odniesienie do sztuki prehistorycznej i „Wenus z Laussel”), czy interpretacja „Czarnego kwadratu” K. Malewicza. Ewa Jałochowska, autorka książki, przekazuje w niej oczywistą z pozoru prawdę, że o sztuce można z dzieckiem rozmawiać wszędzie – w domu podczas zabawy, na spacerze, na wakacjach podczas zwiedzania czy wreszcie w autobusie, w drodze ze szkoły. Bez wątpienia wymaga to wiedzy ze strony dorosłego, ale pomijając tę kwestię dziecko może być równorzędnym partnerem w rozmowie i aktywności twórczej ze względu na ogromną kreatywność i myślenie wolne od stereotypów i właściwego dorosłym dydaktyzmu.

W tym obszernym tomie zamieszczono wiele reprodukcji dzieł malarstwa, rzeźby czy architektury, ale nie są to wszystkie omówione w tekście. Lektura wymaga posiłkowania się własnymi albumami lub odpowiednimi stronami w Internecie – ja korzystałam z kompendium Marii Rzepińskiej „Siedem wieków malarstwa europejskiego” oraz albumów z reprodukcjami prac poszczególnych omawianych artystów. Wypada tylko żałować, że wydawca nie umieścił na końcu książki indeksu omawianych w niej dzieł. Znaleźć za to można indeks twórców, bardzo obszerną bibliografię, źródła ilustracji oraz źródła cytatów (brak za to w teście przypisów odsyłających). Na tle innych publikacji o sztuce dla dzieci ta pozycja wyróżnia się na pewno objętością i rozmachem tematycznym, jak również poważnym potraktowaniem czytelnika, zarówno dziecięcego, jak i dorosłego – autorka używa specjalistycznego słownictwa, które jej syn przyjmuje naturalnie, czasem dopytując się o znaczenie tego czy innego terminu. Książka z nawiązką spełniła pokładane w niej nadzieje, chociaż wg mnie zabrakło rozdziału o polskiej szkole plakatu czy iluminowaniu i ilustrowaniu książek, ale – co oczywiste – publikacja stanowi kompromis pomiędzy ogromem wiedzy o historii sztuki a przyzwoitą objętością książki, której ciężar nie przeszkadza w czytaniu, zwłaszcza młodemu czytelnikowi. Lektura ta dostarcza wiedzy, daje możliwość prezentowania własnych opinii, uczy szacunku do zdania innych, inspiruje do aktywności twórczej oraz daje impuls do dalszych poszukiwań.

Po lekturze nachodzą mnie również pytania o to, do jakiego stopnia wiedza rodziców i ich rozmowy z dziećmi determinują późniejsze wybory zawodowe czy hobbistyczne tych ostatnich. Jakkolwiek by jednak nie było, jedno jest pewne – jeśli dorośli, bez względu na zawód posiłkują się w różnych sytuacjach książkami, które używają w celach poznawczych, relaksacyjnych, terapeutycznych oraz wszystkich innych, to obserwujące ich dzieci wyciągną z tego odpowiednie wnioski, czego działania zaobserwujemy z zabawach naśladowczych a później w ich codzienności.

Jowita Marzec

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (66)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1615
rasilio | 2015-10-02
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 2013 rok

Nie wiadomo co z tą książką zrobić.Opowieść o dyskusjach i zabawach z dzieckiem na temat sztuki. Dla mnie informacje w 80% oczywiste więc nie zbyt chciało mi się to czytać. Dziecku się tego nie da przeczytać (próbowałem z 3 razy a lubią sztukę). Może jako pomysł na dyskusje z dzieckiem a może jakiś np 10 latek to sobie przeczyta? Trudno określić "target".

książek: 175
Artur Davidoff | 2014-07-31
Na półkach: Przeczytane

Bardzo dobrze jest zacząć naukę historii sztuki o tej książki, gdzie wszystko podane jest w prosty sposób, książki która potrafi zainteresować tym tematem i chce się więcej

książek: 398
Marquee | 2015-03-22
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 22 marca 2015

Mamo, sztuka!!!
Fajny pomysł oddania głosu dziecka, które szuka radości nie tylko w grach i komputerach ale ciekawi go też sztuka. Choć zastanowiło mnie przez chwilę, czy siedmiolatek może mieć tak wielką wiedzę na ten temat i tak dobrze się w niej odnajdywać. Nie mniej ciekawy przegląd i inspiracja na prowadzenie zajęć.

książek: 292
Grzybek | 2017-03-04
książek: 466
Szalona_Czytelniczka | 2016-05-28
Na półkach: Przeczytane
książek: 452
lidiw | 2016-03-31
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
książek: 76
soszak | 2016-01-04
Na półkach: Przeczytane
książek: 165
Justyna | 2015-05-11
Na półkach: Przeczytane, Dla dzieci
książek: 120
książek: 7979
Scarlett | 2014-02-09
Na półkach: Przeczytane, 2014
Przeczytana: 09 lutego 2014
zobacz kolejne z 56 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd