7,04 (46 ocen i 9 opinii) Zobacz oceny
10
5
9
6
8
5
7
9
6
14
5
5
4
2
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Longshore Drift
data wydania
ISBN
978-83-85734-98-7
liczba stron
348
język
polski
dodał
jasmina

Europejska Nagroda Literacka i wysokie oceny ogólnokrajowych dzienników irlandzkich, m.in. za innowacyjne wykorzystanie starego gatunku, który łączy elementy powieści kryminalnej, przygodowej i romansu; za uwypuklenie narracji autorskiej i pamiętnikarskiej; za kreacje bohaterów: skrywających własne tajemnice, słabych, niedoskonałych i bardzo ludzkich. „Dryft” to poruszająca do głębi...

Europejska Nagroda Literacka i wysokie oceny ogólnokrajowych dzienników irlandzkich, m.in. za innowacyjne wykorzystanie starego gatunku, który łączy elementy powieści kryminalnej, przygodowej i romansu; za uwypuklenie narracji autorskiej i pamiętnikarskiej; za kreacje bohaterów: skrywających własne tajemnice, słabych, niedoskonałych i bardzo ludzkich.

„Dryft” to poruszająca do głębi interpretacja rozpaczy w rozmaitych, zbyt ludzkich odsłonach. Dowód przemawiający za tym, że Gillece jest wybitną pisarką, która poszerza zakres i zasięg.
„Irish Examiner”

Mimo że jest to powieść o miłości, „Dryft” cechuje ta sama dynamika i nagląca konieczność, co powieść grozy.
„Irish Independent”

Ta powieść zaprzątnęła całkowicie moją uwagę od pierwszej do ostatniej strony. Uwielbiam sposób, w jaki autorka subtelnie meandruje z narracji pierwszo- do trzecioosobowej, a także zaintrygowały mnie jej pełne skaz, aczkolwiek fascynujące postaci.
„Books Ireland”

Powieść rollercoaster, od której bardzo trudno się oderwać.
„Galway Now”

 

źródło opisu: okładka

źródło okładki: www.stopkapress.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 401
ZaczytanaMarzycielka | 2012-06-04
Przeczytana: 26 czerwca 2012

Ufność w nieznane…

Niemalże każdy człowiek ma jakiś pomysł na przyszłość, chce ułożyć sobie życie adekwatnie do własnych potrzeb. Jakie zdziwienie maluje się na twarzy, gdy okazuje się, że nie wszystko układa się według ściśle określonego schematu – wszak życie nie jest filmem, do którego piszemy scenariusz, a później tylko odgrywamy swoją rolę. To, czy nasza historia będzie dobrym filmem dokumentalnym, sensacją, komedią czy horrorem, nie zależy wyłącznie od nas samych, acz mamy na to duży wpływ. Zatem jak bardzo można przeliczyć się z własnymi oczekiwaniami, z życiowymi planami?

Karen Gillece niebanalnie opisała historię Lary uwikłanej w żądzę namiętności, jednocześnie zaplątanej w sieć rozpaczy po utracie jedynego dziecka. Jej powieść „Dryft” ukazuje przed czytelnikiem reakcje na problemy życiowe bohaterów równie słabych i nie mających wpływu na zaistniałe sytuacje, jak ludzie w realnym świecie. W dobie Internetu stale obserwujemy życie innych ludzi. Na portalach społecznościowych jednakże każdy próbuje przedstawić swój świat w jak najlepszym świetle, obserwując wielkie gwiazdy mamy wrażenie, że życie innych jest bajką, natomiast tragedie wywołują w nas współczucie, jednakże nikt nie myśli o nich tak, jakby podobny los mógł spotkać kogoś bliskiego, bądź nas samych. Coraz częściej media przekazują nam informacje o porzuconych, porwanych, czy nawet zabitych dzieciach. Historia Lary i jej synka Nacia dzieje się codziennie w szarym życiu, tuż obok, a zdrady małżeńskie są obecnie bardzo powszechne. Dublińska autorka stworzyła więc dzieło, w którym można przejrzeć się jak w lustrze. Bo któż nie utożsami się z Sorchą, Larą, Christianem czy innym bohaterem powieści?

Sorcha i Christy są małżeństwem, z pozoru zgodnym i kochającym. Mają dwójkę dzieci: przechodzącą bunt wieku młodzieńczego Avril i nazbyt spokojnego, skrytego w sobie jej młodszego brata – Jima. Małżeństwo, pomimo idealnych warunków irlandzkiego życia przeżywa kryzys. Sorcha całkiem niedawno straciła jedyną przyjaciółkę, Lillian, będącą równocześnie jej ciotką. Od jej śmierci kobieta nie ma się do kogo zwrócić, jej jedyną ostoją jest rodzina. Niestety – dzieci zbyt zajęte swoim światem i mąż stale „pracujący nad książką” – również nie przynoszą jej radości i pocieszenia. Tymczasem do Irlandii powraca Lara. Jest ona córką Lillian, a kuzynką Sorchy. Jej powrót związany jest z jej niebywale smutną przeszłością wiążącą się z porwaniem syna i odejściem męża. Rozbita kobieta wzbudza współczucie w Christym, który przed laty wiązał z nią plany na przyszłość, a jednocześnie odradza się w nim tlące do niej uczucie. Za plecami Sorchy rozwija się toksyczny romans. Jego skutki możemy obserwować z perspektywy dwóch kobiet, jakże różnych od siebie. Niewątpliwie jednak obie bohaterki wzbudzają uczucie litości. Lara, przedstawiona została już na pierwszych stronicach jako zrozpaczona matka i porzucona, zdradzona żona. Wierzy, że jej mały synek żyje i pomimo że już wszyscy stracili nadzieję, to właśnie ona nie przestaje go szukać. Powróciwszy do irlandzkiego domu nie potrafi odsunąć od siebie pragnącego jej mężczyzny, jego wzroku przepełnionego miłością, czułych słów, uczucia bezpieczeństwa w jego ramionach. Wie, że uleganie uczuciom do nieodpowiednich osób, przy których znajduje pocieszenie, to jej niewątpliwie dziedziczona po ojcu wada, dlatego też decyduje się w końcu na krok mający ogromne znaczenie w rozwiązaniu przykrej i niekomfortowej sytuacji. Postanawia uciec myślami w przeszłość, tęskni za mężem i dzieckiem. Po wizycie policji w jej domu, wyjeżdża z Irlandii w bardzo ważnej sprawie. Druga bohaterka, Sorcha, pomimo trudnego czasu, jaki przechodzą wspólnie z mężem, pozostaje wierna przysiędze małżeńskiej. Potrafi zrezygnować z bliższej znajomości z innym mężczyzną w imię rodziny. Jej bezgraniczne zaufanie do męża przedstawione w opozycji z kolejnymi jego występkami wzbudza współczucie i sympatię do oszukiwanej kobiety. Christian natomiast, egzystujący gdzieś pomiędzy tymi dwoma „żywiołami”, rozpaczliwie pragnie Lary. Wykorzystuje fakt jej emocjonalnego „rozbicia” i oddaje jej całe swe serce. Bez wyrzutów sumienia niestety rani kochającą go żonę i bezczelnie ją oszukuje. Na jego drodze jednakże staje ktoś, kto nieoczekiwanie wypuszcza na światło dzienne historię o schadzkach kochanków jednocześnie rujnując jego życie prywatne, jak również karierę zawodową.

Biorąc do ręki „Dryft” byłam świadoma faktu, że autorka dzięki tej pozycji została wyróżniona Europejską Nagrodą Literacką, jednakże kiedy czytałam odyseję, czułam, że w ręku trzymam skarb. Miałam wrażenie, że to niezastąpiony egzemplarz, który należy przeczytać powoli z ceremonialnym spokojem, by nic nie uszło mej uwadze. Karen Gillece pisząc opowieść zatroszczyła się o każdy szczegół, dokładnie przedstawiła wydarzenia, które zarysowały się w jej głowie i „dopieściła” ją niewyobrażalnie pięknymi opisami otaczającego środowiska. Opowieść przeniosła mnie do Irlandii, poczułam powiew wiatru w swych włosach i szum oceanu podczas przypływu. Irlandczycy niewątpliwie kochają swój kraj. W ich literaturze częstym wątkiem jest powrót na ojcowiznę, co łączy się z historią Zielonej Wyspy i częstymi migracjami. Lara również powróciła – w świecie, który tak bardzo ją fascynował, nie odnalazła wymarzonego spokoju. „Dryft” już zawsze będzie mi się kojarzyć z Irlandią. I choć nie jest ona moją ojczyzną, wiem, że niejednokrotnie powrócę w te strony. Powrócę dzięki książce, do której już zawsze będę miała ogromny sentyment!
Polecam serdecznie!
ZaczytanaMarzycielka

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Żmijowisko

Bohaterowie „Żmijowiska” to starzy znajomi. Robert, Kamila, Arek, Michalina, no i Adaoma – dziewczyna Roberta, która dopiero poznaje całą resztę. Ludz...

zgłoś błąd zgłoś błąd