Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Amerykański derwisz

Tłumaczenie: Urszula Gardner
Wydawnictwo: Sonia Draga
7,07 (114 ocen i 25 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
12
8
23
7
41
6
23
5
7
4
2
3
2
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
American Derwish
data wydania
ISBN
978-83-7508-472-6
liczba stron
366
język
polski
dodała
Róża_Bzowa

Hyat Shah był zafascynowany Miną na długo przed tym, zanim ją poznał. O pięknej i błyskotliwej przyjaciółce jego matki od zawsze opowiadano w domu Shahów legendy. Kiedy chłopak dowiaduje się, że Mina przyjeżdża z Pakistanu, by zamieszkać pod ich dachem, nie posiada się ze szczęścia. Jego ojciec pała znacznie mniejszym entuzjazmem. Zerwał ze światem, w którym króluje fundamentalizm, nie bez...

Hyat Shah był zafascynowany Miną na długo przed tym, zanim ją poznał. O pięknej i błyskotliwej przyjaciółce jego matki od zawsze opowiadano w domu Shahów legendy. Kiedy chłopak dowiaduje się, że Mina przyjeżdża z Pakistanu, by zamieszkać pod ich dachem, nie posiada się ze szczęścia.
Jego ojciec pała znacznie mniejszym entuzjazmem. Zerwał ze światem, w którym króluje fundamentalizm, nie bez powodu. I jego obawy okazuję się niestety słuszne. Kiedy Mina zapoznaje chłopca z pięknem i siłą Koranu, Hyat ulega całkowitej transformacji, a siła uczucia pcha go do podjęcia działań, których tragiczne konsekwencje dotkną tych, których kocha najbardziej.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Sonia Draga, 2012

źródło okładki: http://www.soniadraga.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 4833
orchisss | 2012-10-02
Na półkach: Posiadam
Przeczytana: 01 października 2012

Islam, jako religia i system regulujący życie, leży w kręgu moich zainteresowań od dawna. Staram się czytać o tym jak najwięcej oraz jak najciekawiej. Stałam się jednak w swoich wyborach dość wybredna - nużą mnie historie o złym islamie - tym z zazdrosnymi mężami, zachodnimi żonami nie rozumiejącymi systemu, w którym przyszło im żyć i porwanych dzieciach. Taki islam pokazywany jest najczęściej z zachodniego punktu widzenia. Mnie interesuje jednak głos z wewnątrz - spore wrażenie swojego czasu zrobiła na mnie powieść "Minaret" L. Abouleli. Do grona ciekawych pisarzy z kręgu muzułmańskiego śmiało mogę zaliczyć autora "Amerykańskiego derwisza" - Ayada Akhtara, urodzonego w Stanach Zjednoczonych pakistańskiego Amerykanina z Milwaukee. Aż trudno uwierzyć, że tak wyważona, intymna i poruszająca powieść jest jego debiutem literackim.

"Amerykański derwisz" jest napisany jak bardzo dobry scenariusz filmowy. Hayata, glównego bohatera, poznajemy w momencie z pozoru błahym - dowiaduje się o śmierci przyjaciółki swojej matki. Chłopak jest poruszony tym wydarzeniem i wraca pamięcią do chwili, w której poznał Minę. Uciekała ona przed mężem - Pakistańczykiem pragnącym przejąć pełną kontrolę nad synem. Minie pomaga matka Hayata, przyjmując ją pod swój dach. Rodzice chłopca to bardzo dobrze zasymilizowani imigranci z Pakistanu, całkiem swobodnie odnajdujący się w zachodniej kulturze. Są umiarkowanie religijni, niepraktykujący. To właśnie Mina podaruje Hayatowi jego pierwszy Koran - chłopak będący pod wrażeniem kobiety, postanawia zostać hafizem. Poprzez nauczenie się Koranu na pamięć, chce zapewnić zbawienie i wejście do raju swoim rodzicom, którzy - jego zdaniem - swoim dotychczasowym postępowaniem zostaną niechybnie wtrąceni do piekła. Ciąg dalszych, z pozoru mało istotnych, wydarzeń weryfikuje znacznie jego spojrzenie na religię, środowisko imigranckie, a wreszcie własną rodzinę.

Powieść jest przede wszystkim historią o trudach dorastania i bycia rodziną pomimo niesprzyjających warunków. Autor stworzył świetne portrety psychologiczne postaci - Hayat, jego rodzice, sposób w jaki rozwijają się bohaterowie, ich decyzje, przemyślenia - jestem pod szczerym wrażeniem umiejętności i siły słowa Akhtara. Autor starał ukazać się jak trudno być młodym muzułmaninem, przed którym pojawia się wiele, nie do końca zrozumiałych pokus, a o ile trudniej jest być młodym muzułmaninem w Ameryce. Państwo Shah pokazywani są przez pryzmat pojawienia się Miny - względnie laicka rodzina, osiadła w zachodnim kraju, ciesząca się z jego dobrodziejstw, przyjmuje pod swój dach uduchowioną, wrażliwą i bardzo wierzącą muzułmankę. Sposób w jaki wpływa na chłopca, który zaczyna dostrzegać w swoich rodzicach, coś czego wcześniej nie rozumiał - to naprawdę ogromny atut tej powieści. Ojciec - nieco zagubiony, rozdarty pomiędzy tradycją, w której wyrastał a pokusami Zachodu, rozemocjonowana, nieco depresyjna matka, nierozumiejąca swojego męża. Ich wzajemne relacje motywują chłopca do poznawania Koranu, uczenia się kolejnych ajatów, czyli wersetów Świętej Księgi.

"Amerykański derwisz" to również dyskretne wprowadzenie w świat islamu. Autor subtelnie wyjaśnia niuanse religii, specyficzne określenia, wymogi wobec wierzącego. Kto ma małe pojęcie o tej religii - wiele wyniesie z powieści. Co ciekawe portretuje również wielu wyznawców Proroka - wiele tu stereotypowych muzułmanów, jednak interesująco przedstawił tych, którzy od zasad religii odeszli. Ponadto pierwszy raz spotkałam się w literaturze z problemem antysemityzmu wśród wyznawców islamu. Wszelkie kwestie różnic pomiędzy muzułmanami zostały nakreślona dość jednoznacznie, jednak autor pozostawia czytelnikowi pole do oceny.

Nie sposób nie zauważyć w powieści wschodniej duszy - tylko ludzie Orientu potrafią pisać, dostrzegać rzeczywistość w taki właśnie sposób. Rozemocjonowane postaci, pojmujące świat, życie, rodzinę zupełnie odmiennie od nas, tak zwanych ludzi Zachodu. Ich refleksyjność, uduchowienie, szacunek dla tradycji - nie sposób się tego pozbyć, nawet emigrując na przysłowiowy drugi koniec świata. We wstępie wspomniałam powieść "Minaret" - "Amerykański derwisz" to kolejny normalny obraz islamu. Bez dżihadu, agresywnych brodaczy, niezrozumiałych okrzyków i wyzwisk. Właśnie przepełniony refleksją, duchowością, bogobojnością mającą mało wspólnego z zacofaniem.

Powieść debiutanta polecam z czystym sumieniem. Czyta się ja bardzo szybko, bardzo dobrze, jest napisana jak doskonały scenariusz. Nic nie dzieje się tutaj bez przyczyny, żaden wątek nie został poruszony przypadkowo. Jeśli spodobał się Wam oskarowy film "Rozstanie" Asghara Farhadiego, powieść również przypadnie Wam do gustu. To podobny sposób przeżywania emocji i budowania napięcia. Polecam bardzo gorąco, bo to dobra rzecz!

Opinia ukazała się uprzednio na moim blogu: http://bazgradelko.blogspot.com

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Zaszyj oczy wilkom

"Zaszyj oczy wilkom" przedstawia dalsze losy bohaterów cyklu, wprowadza także kilka nowych postaci. Wydaje mi się nieco bardziej udana od cz...

zgłoś błąd zgłoś błąd