Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Wampiry z Morganville. Księga 7: Ostatni Pocałunek

Cykl: Wampiry z Morganville (tom 11)
Wydawnictwo: Amber
7,78 (807 ocen i 48 opinii) Zobacz oceny
10
184
9
99
8
161
7
181
6
110
5
51
4
16
3
5
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Last Breath
data wydania
liczba stron
400
język
polski
dodała
Sherry

Inne wydania

Ktoś porywa nieumarłych w Morganville. Czy śmiertelna siedemnastolatka uwolni miasto od strachu? W Morganville znikają bez śladu trzy wampiry. Claire odkrywa, że ostatnią osobą, która widziała zaginionych, jest najnowszy mieszkaniec miasta – tajemniczy Magnus. Jego obecność w Morganville niepokoi Claire, burzy jej spokój i słodkie chwile z jej chłopakiem Shane’em. Już pierwsze spotkanie z...

Ktoś porywa nieumarłych w Morganville.

Czy śmiertelna siedemnastolatka uwolni miasto od strachu?

W Morganville znikają bez śladu trzy wampiry. Claire odkrywa, że ostatnią osobą, która widziała zaginionych, jest najnowszy mieszkaniec miasta – tajemniczy Magnus. Jego obecność w Morganville niepokoi Claire, burzy jej spokój i słodkie chwile z jej chłopakiem Shane’em. Już pierwsze spotkanie z nowy przybyszem utwierdza Claire w przekonaniu, że Magnus nie jest po prostu człowiekiem. Ale czy jest wampirem, czy też czymś zupełnie innym? Jedno jest pewne – jeśli wampiry padają jego ofiarą, to czy powstrzymać go zdoła zwykła śmiertelniczka?

 

źródło opisu: Wydawnictwo Amber, 2012

źródło okładki: http://www.wydawnictwoamber.pl/ksiazka/1300/wampir...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1438
patusia_dorota | 2013-04-15
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, 2013
Przeczytana: 09 kwietnia 2013

„Witamy w Morganville – stąd nie chce się wyjeżdżać”

Morganville nigdy nie było normalnym miastem, niecodzienne zjawiska są na porządku dziennym, ludzie próbują żyć normalnie, jednak nie jest to łatwe w miejscu, gdzie władze przejęły wampiry. To właśnie one kontrolują ludzi, zakazują wyjazdów, do tego zmuszają ludzi do oddawania krwi, jednak to i tak nie wszystko. Jeśli naprawdę chcesz czuć się bezpiecznie to mam dla Ciebie dobrą radę. Najlepiej w nocy nie wychodź z domu, nigdy nie wiadomo, co może czaić się zaraz za rogiem. Pamiętaj wampiry równie dobrze widzą w ciemności, co Ty w dzień.

Znacie historie Claire? To dziewczyna, która przyjechała na studia do Morganville, nieźle wkręciła się w miastowe życie, poznała sekrety i stała się osobą bardzo ważną. Zamieszkała w domu Glassów razem z Michaelem(najmłodszym wampirem), Eve(jego dziewczyną) i Shanem(który został jej chłopakiem). W każdej z książek przetrawiały jej się nowe niebezpieczne przygody, ale Clary wychodziła z nich bez większych obrażeń, czy uszczerbków w swoim krwioobiegu(przynajmniej nietrwałych). Jednak jak uda jej się sprostać nowemu problemowi?

„Każda historia jest gdzieś wzdłuż drogi tragiczna. Musisz tylko wiedzieć, gdzie przestać opowiadać historię aby sprawić by się szczęśliwie skończyła.”

Jak większość książek z serii ta również zaczyna się normalnie, spokojnie. Claire i Shane jadą oddać krew do punktu krwiodawstwa. Natknęli się tam na Oliviera, który rozmawiał z nimi na temat ślubu Eve i Michaela, mówił, że taki związek nie powinien być zawarty, że przeczy to relacjom łączącym wampiry i ludzi. Jednak nie tylko to zdarzenie zamieszało w Morganville. Nadchodzi coś o wiele gorszego, przed czym nawet Amelie, założycielka miasta chcę uciekać. Jak wyjazd wampirów wpłynie na mieszkańców? Co teraz stanie się z Morganville?

Na wstępie chciałabym powiedzieć, że uwielbiam tę serię. Autorka napisała już tyle ksiąg, a cały czas potrafi mnie zaskoczyć. Nie tylko wydarzeniami, ale również zachowaniem bohaterów ich charakterem. Bardzo mi się to podoba, lubię dynamiczne postaci.
Największą niespodzianką były dla mnie istoty, których nawet wampiry się lękają. Wprowadzenie ich okazało się ciekawym pomysłem. Na początku mało o nich wiedziałam, dopiero w trakcie czytania dowiadywałam się o nich więcej. Nie chcę o nich wiele zdradzać, ale są bardzo niebezpieczne, ich przystosowanie do życia i pożywienie bardzo różni się od wampirów. Niebezpieczne bestie!
Kolejną sprawą, które poruszę jest zachowanie Myrnina, jak ja go uwielbiam. Szaleniec, ale jest kochany. Od początku podejrzewałam, że coś czuje do Claire, jednak nadal nie wiem, co to dokładnie jest. Jego zachowanie zaskoczyło mnie, ale była to pozytywna niespodzianka. Liczę na jeszcze więcej jego osoby w kolejnych tomach.
Ogromnym szokiem okazało się również to, co stało się z Claire. Nie wierzyłam, że to się stało, było to za bardzo nienaturalne nawet na wymogi Morganville, po prostu nie mogłam uwierzyć w to, co się stało. A potem zachowanie jej przyjaciół. To musiało być trudne dla wszystkich.

Nowością wprowadzoną w tym tomie przez autorkę(choć pojawiło się też w mniejszej wersji w poprzedniej księdze) jest dodanie nowych narratorów.. Patrzyłam na wydarzenia jako Claire(najczęściej), Michael, Shane, Eve i Amelie. Bardzo byłam za to autorce wdzięczna, bo ciągła narracja Claire jest trochę irytująca i nużącą, czasem zachowuję się bardzo dziwnie. Pomagało mi to powiększyć mój obraz na wydarzenia dziejące się w Morganville. Mogłam lepiej wczuć się w uczucia i emocje targające bohaterami. Czasem dobrze zmienić spojrzenie.

Wspomnę jeszcze o zakończeniu. Niestety wiele nam nie wyjaśniło, akcja książka jakby się w nim otwierała, myślę, że autorka wykorzysta go do tworzenia nowej części. Praktycznie wszystkie sprawy poruszone w tym tomie pozostawiły znaki zapytania, nie wiele z nich zostało w pełni wyjaśnionych. Ale może to było celowe? O nowych istotach, które ogrywają wielka rolę, dowiadujemy się również dopiero w końcowych partiach powieści. Ale czy autorka rozwinie jeszcze ten wątek? Jeśli to zrobi, nie będę miała pretensji, gdyby ten tom dorównywał obecnemu.

Choć to już siódma księga serii, „Ostatni pocałunek” wcale nie nudzi. Akcji jest sporo, wydarzenia są zaskakujące, a książkę czyta się bardzo szybko. Może pomaga również to, że książka nie ma wielu stron, może ogromne odstępy od krańców kartek(musiałam o tym wspomnieć, naprawdę to aż razi w oczy), ale czas z powieścią mija w zawrotnym tempie. Jeśli jesteś fanem serii, zapraszam do zapoznania się z kolejną częścią. Myślę, że się nie zawiedziesz. Ja będę mieć po niej miłe wspomnienia.
Ocena 9/10

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Ponad wszystko

Podejrzewam, że większość z nas jako dziecko taplało się w kałużach, łapało płatki śniegu na język i kąpało się w morzu. Tym różnimy się od zamkniętej...

zgłoś błąd zgłoś błąd