Oddam serce w dobre ręce

Wydawnictwo: Zysk i S-ka
6,58 (83 ocen i 20 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
8
8
12
7
21
6
21
5
12
4
5
3
1
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-7506-972-3
liczba stron
260
słowa kluczowe
przyjaźń, przygoda,
język
polski
dodał
Danway

Rina po stracie męża zajmuje się gromadą swoich zwierząt w podwarszawskim gospodarstwie, zarabiając na życie tłumaczeniami, pisaniem książek i… produkcją nalewek dla zaprzyjaźnionej knajpki. Nieoczekiwanie na drodze Riny pojawia się tajemniczy Igor. Były żołnierz Legii Cudzoziemskiej przypatruje się jej od dłuższego czasu… Czy ma coś wspólnego z jej zmarłym mężem? To dla niego Rina założy...

Rina po stracie męża zajmuje się gromadą swoich zwierząt w podwarszawskim gospodarstwie, zarabiając na życie tłumaczeniami, pisaniem książek i… produkcją nalewek dla zaprzyjaźnionej knajpki. Nieoczekiwanie na drodze Riny pojawia się tajemniczy Igor. Były żołnierz Legii Cudzoziemskiej przypatruje się jej od dłuższego czasu… Czy ma coś wspólnego z jej zmarłym mężem? To dla niego Rina założy pierwszy raz od dawna ładną sukienkę. Matylda, przyjaciółka i podpora naszej bohaterki, przeżywa kryzys.



Przyjaciółki postanawiają odpocząć od codzienności i wyjeżdżają na wakacje. Tydzień na szmaragdowej wyspie Thassos nieoczekiwanie przedłuży się, bo przyjaciółki wplączą się w zaskakujące wydarzenia i przygody, które zakończą bliższą znajomością z miejscową policją.

Tymczasem zagadkową postać Igora próbuje rozpracować mieszkający po sąsiedzku malarz samotnik, szwagier Riny, Karol. Dzięki jego rozległym znajomościom sięgającym szwajcarskiego marszanda Christiana udaje mu się dotrzeć do ciekawych informacji na temat nowego przyjaciela Riny.

Mnożą się pytania, na które momentami zabawnie, nawet komicznie, momentami z nutką nostalgii odpowiada ta powieść.

 

źródło opisu: http://www.zysk.com.pl/pl/Zapowiedzi/Oddam_serce_w...(?)

źródło okładki: http://www.zysk.com.pl/pl/Zapowiedzi/Oddam_serce_w...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 3267

Pierwsza powieść nowo poznanej pisarki podobała mi się, i to nawet bardziej niż na początku zakładałam. Owszem, widać pewne niedociągnięcia, jak choćby nierówne tempo akcji, lecz pozostałe rzeczy przyćmiły to i sprawiły, że z prawdziwą przyjemnością przeczytałam tę powieść. Najbardziej urzekła mnie postać głównej bohaterki- z którą zresztą trochę się utożsamiam. Rina żyje tak, jak sama chciałabym żyć- wyjąwszy oczywiście fakt, że Rina jest wdową. Mieszkać na ranczu pełnym zwierząt uratowanych od złych ludzi, utrzymywać się z tego co lubi się robić- opisy "szarej egzystencji" głównej bohaterki podziałały na mnie w sposób na pół marzycielski, na pół pobudziły moją ambicję- też chciałabym zamieszkać na swoim kawałku ziemi gdzie moje trzy psy mogłyby biegać bez przeszkód i wzbudzania pewnej sensacji, a czasem i strachu. Fragmenty dotyczące zwierząt skłaniały mnie do refleksji, czuję też "przez skórę" że Autorka to wielką miłośniczką naszych Braci Mniejszych. Najbardziej wzruszyłam się losem kucyka Lucka, podobał mi się też prezent od Igora o imieniu Viki. Właśnie, Igor... Facet w każdym calu, czy tacy mężczyźni istnieją naprawdę? A jeśli tak, czy nie mogłoby być ich więcej? Gorąco pragnęłam, by znajomość naszej bohaterki z tym mężczyzną się rozwinęła. Wśród drugoplanowych bohaterów mamy także Matyldę, zwaną Mati, przyjaciółkę Riny, która nie jest szczęśliwa w swoim małżeństwie. Chcąc odreagować, zabiera Rinę na grecką wyspę Thassos, co będzie brzemienne w skutkach. Wraz ze zmianą miejsca akcji przyspiesza tempo wydarzeń...
Być może historia kobiety żyjącej na ranczu ze zwierzętami nie wydaje się porywająca (choć mnie się podoba), jednak im dalej, tym więcej w powieści bohaterów, wydarzeń nie zawsze wesołych, ale jakże prawdziwych. Jest też pewna tajemnica związana z byłym mężem Riny- jeśli o mnie chodzi, myślę że Autorka mogła jeszcze lepiej wykorzystać ten pomysł (choć wtedy powieść już nie byłaby już taka sama). Z drugiej strony cieszy mnie, że w książce wielu bohaterów zostało wykreowanych tak, że chętnie bym się z nimi zaprzyjaźniła. Można też wyczuć, że książka ta jest "ukochanym dzieckiem" pani Olszanieckiej- czytając fakty z życia Autorki i widząc Jej zdjęcie (wyszperane w Internecie po lekturze książki) nie mogę się oprzeć wrażeniu, że pani Olszaniecka pisząc o Rinie tak naprawdę pisała o sobie (przynajmniej w pewnej części). Można zresztą zauważyć, że Autorka "dużo siebie" przelała na karty powieści- jeśli tak jest, musi być wyjątkową osobą, z którą chętnie zamieniłabym kilka słów (nie wspominając, że chciałabym mieć taką przyjaciółkę).
"Oddam serce w dobre ręce" nie jest to raczej książka dla wszystkich- na pewno trzeba mieć pewien rodzaj wrażliwości, żeby docenić to, o czym mówi (wprost i pomiędzy wierszami). Mnie się podobało i ciekawa jestem drugiej książki, oraz tych które być może jeszcze wyjdą spod ręki Pani Anny Olszanieckiej.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Król

Plot twist, choć pojawia się w 3/4 książki, jest już oczywisty od co najmniej 100 stron, a jak już się pojawia, to jest przedstawiony w jednej linijc...

zgłoś błąd zgłoś błąd