Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
7,77 (1282 ocen i 76 opinii) Zobacz oceny
10
194
9
269
8
296
7
283
6
137
5
60
4
14
3
24
2
2
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788308049426
liczba stron
190
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Oceansoul

Późne, dojrzałe dzieło wielkiego pisarza stanowi kwintesencję jego poglądów na życie i sztukę. Dowodem na uniwersalność i doniosłość przesłania powieści jest uhonorowanie jej międzynarodową nagrodą Prix Formentor, najwyższym europejskim wyróżnieniem po Literackiej Nagrodzie Nobla.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Literackie, 2012

źródło okładki: http://www.wydawnictwoliterackie.pl/ksiazka/2357/1-kosmos-2

Brak materiałów.
książek: 189
czytanieWwannie | 2013-08-26
Przeczytana: 24 sierpnia 2013

Wszechświatem nazywany, uniwersum wszech, niebem co gwiazdy zebrało i ułożyło kombinując złośliwie: tu trójkąt, tam wóz, indziej niedźwiedź. Kosmos.

W ten sposób patrząc, kosmosem jest to, co nad nami, uchwytność dana niewielu, pozbawiona ziemskiej, dotkliwej realności.

Nic bardziej mylnego! Jest ktoś, kogo już nie ma, istnieje w słowach, myślach i miłości do niego, kto szukał kosmosu wśród ludzi, znalazł. A imię jego, Gombrowicz.

Witold wyjechał na urlop do Zakopanego, by odetchnąć od realiów dnia codziennego, wojen domowych, potrawki z kury i Warszawy. Za kompana wziął Fuksa, gościa alergicznie uczulonego na Drozdowskiego- pracodawcę swojego, a nieznośność ta, była wzajemna.

Idąc upalną ścieżką, Ci dwaj, zauważają wróbla powieszonego, na sznurku, zabitego. Po co ktoś miałby wieszać wróbla ? Wydało się dziwne, choć łatwo było przejść z tym do porządku dziennego.

Zatrzymali się w pensjonacie, a tam, Pani domu Kulka i Katasia podejrzanie wargami połączona z Leną o ustach pełnych, acz ze skazą. Skąd to skojarzenie wszeteczne u niego ? Z podświadomej nici napięcia między Witoldem a zamężną z Ludwikiem Heleną? Jest i Leon —perwers językowy, podejrzanie gadatliwy, na przejażdżkę chętny. Dlaczego ?

I ten patyk na sznurku, i strzałka na suficie, czy aby ktoś nie maczał w tym palców ? Manipulował, zabawiał, wystrychał na dudków wakacyjnych pensjonariuszy? Z nudów na pudy uśmiercił kota ?

Ta cała intryga, jej skomplikowanie, mroczność i wieloznaczność, konstrukcja tekstu, narracja, to dzieło najlepsze jakie dotąd czytałam. To pierwsze gombrowiczowskie, jakie wpadło mi w ręce, choć w jego wyobraźni, jedno z ostatnich, przelanych na papier. To istne uniwersum fabuły, gdzie jedno zdarzenie-gwiazda, jest nie mniej nieważne od następnego świecącego elementu intrygi. Zmienne zależności jednej parki miodowej z drugą, Witolda z Leną, by za chwilę odnaleźć nowe znaczenie, ukryte, lub po prostu indywidualne dla każdego.

Uśmiechając się do tej fantastycznej kreacji, wczytując się w nią z niegasnącym entuzjazmem, odnajdywałam konstelacje powiązań, inne przy każdej zmianie perspektywy, po każdym zdaniu głębsze i przyjemniejsze — i ten niepowtarzalny dynamizm — z potoku skojarzonych słów w przy stole grę dłoni, dramat zbrodniarza i wyrachowane kłamstwo versus niewinność oburzonych postaci, ,,wielki rozhowor zdarzeń, nieustających fakcików, jak rechot żabi w stawie, rój komarów, rój gwiazd, chmura mnie zawierająca, mnie zacierająca, ze mną płynąca, sufit z archipelagiem i półwyspami, z punkcikami i zaciekami, aż po nudną białość nad roletą…”
By za chwilę roześmiać do rozpuku, Leona osobą, ,,rozliczna przygodo” mawiającą do niej, ,,rozliczna przygodo”.
,,Swój do swego po swoje”.
Po swoje sięgnęłam, do swego i swoje dostałam. A, że zbyt wspaniałe to, by móc się nacieszyć za jednym razem, zbyt wielkie wrażenie zrobiło, by ta recenzja mogła wyglądać inaczej, zbyt krótkie i zbyt głębokie…
Ite missa est!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Shinrin Yoku. Japońska sztuka czerpania mocy z przyrody

Postanowiłam także powrócić do natury i spróbować się relaksować na łonie natury. Zamiast sięgać po papierosy czy alkohol. Dlatego zdecydowałam się na...

zgłoś błąd zgłoś błąd