Pan Lodowego Ogrodu - tom II

Cykl: Pan Lodowego Ogrodu (tom 2)
Wydawnictwo: Fabryka Słów
7,92 (10429 ocen i 469 opinii) Zobacz oceny
10
1 321
9
2 130
8
3 203
7
2 532
6
840
5
280
4
60
3
52
2
7
1
4
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375746105
liczba stron
656
język
polski
dodała
Wiedźma

Pan z Wami! Jako i ogród jego! Wstąpiwszy, porzućcie nadzieję. Oślepną monitory, ogłuchną komunikatory, zamilknie broń. Tu włada magia. Mówią, że zimna mgła żyje. Inni uważają, że to oddech bogów albo brama zaświatów. Była zawsze i zawsze będzie Midgaard. Planeta, gdzie nas, ludzi, postrzega się jako istoty o rybich oczach. Gdzie trwa wojna bogów, a samozwańczy demiurgowie hodują...

Pan z Wami! Jako i ogród jego! Wstąpiwszy, porzućcie nadzieję. Oślepną monitory, ogłuchną komunikatory, zamilknie broń. Tu włada magia.

Mówią, że zimna mgła żyje. Inni uważają, że to oddech bogów albo brama zaświatów. Była zawsze i zawsze będzie

Midgaard. Planeta, gdzie nas, ludzi, postrzega się jako istoty o rybich oczach. Gdzie trwa wojna bogów, a samozwańczy demiurgowie hodują okrucieństwo kwitnące w mroku zła. Gdzie więdną najnowsze ziemskie technologie, a człowiek stawić musi czoła swoim koszmarom. I zostaje zupełnie sam...

"To irytujące, kiedy coś odrywa Cię od lektury dobrej książki, prawda? Zawsze, kiedy musiałem przerywać lekturę PLO, byłem wściekły. To świetna powieść."
Tomasz Kołodziejczak, autor Dominium Solarnego

Ilustracje: Dominik Broniek.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Fabryka Słów, 2012

źródło okładki: http://fabrykaslow.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 540
Mariusz Brząkalik | 2016-10-29
Przeczytana: 29 października 2016

Bardzo denerwuję się, kiedy lubiani przeze mnie pisarze osiadają na laurach. Denerwuję do tego stopnia, że w trakcie lektury mam czasem ochotę wyrzucić książkę przez okno, albo rzeczonego autora, jego dzieckiem, zamordować. Grzędowicz tym razem uszedł z życiem - ledwo.

Gdyby oceniać tom drugi jako autonomiczną książkę, w oderwaniu od części pierwszej, to nie jest bardzo źle, momentami jest nawet bardzo dobrze, a w paru miejscach nieomal genialnie. Ale ciężko nie porównywać kontynuacji z poprzednikiem, a takiego porównania ten tom już nie wytrzymuje zupełnie. Dlaczego? Wiem, że nie ocenia się książki po okładce, że nie szata zdobi człowieka, i że pozory lubią mylić, ale już na pierwszy rzut oka, kiedy tylko weźmie się tom drugi do ręki, widać na czym problem będzie prawdopodobnie polegał. W czym rzecz? W objętości. Jeżeli książka rozmiarami przypomina standardowe wydanie Pisma Świętego, to albo mamy do czynienia z przejawem geniuszu autorskiego, który wciągnie czytelnika już od pierwszej strony i będzie trzymał mocno za szmaty aż do ostatniej, albo... Albo autor się zagalopował i więcej w jego pracy grafomanii, niż treści. I niestety o geniuszu tym razem mówić nie można, jest za to fabuła rozwleczona niemiłosiernie, dłużąca się i momentami męcząca. Tempo, z zawrotnego stało się ślimacze. Niestety. Nie wiem dlaczego Grzędowicz tak mocno strzelił sobie w kolano. Tym bardziej, że problem nie leży w brakach i niedociągnięciach, ale w nadmiarze i ewentualnej redakcji i wywaleniu wszystkiego, co niepotrzebne. Doskonałą opowieść łatwo zniszczyć, opowiadając ją zbyt długo, a najbardziej nawet porywająca ballada w końcu uśpi słuchaczy.

I chyba na tym swoją wypowiedź skończę. Skończę i zacznę czytać tom trzeci, który - mam nadzieję - okaże się lepszy, bo świat i bohaterów stworzonych przez Grzędowicza szanuję i lubię. Obym tym razem się nie zawiódł. Do trzech razy sztuka!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Loyalty

Brytania, rok 35 naszej ery. Podczas uroczystej ceremonii Uisnech otrzymuje tytuł Druida. Zaszczytu gratuluje mu brat Epaticcus, jednak nie wolno im...

zgłoś błąd zgłoś błąd