Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Ultimate X-Men #6

Tłumaczenie: Rafał Belke
Książka jest przypisana do serii/cyklu "Ultimate X-Men". Edytuj książkę, aby zweryfikować serię/cykl.
Wydawnictwo: Axel Springer Polska
6,45 (20 ocen i 2 opinie) Zobacz oceny
10
1
9
1
8
1
7
9
6
4
5
1
4
2
3
0
2
1
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Ultimate X-Men 11-12
data wydania
ISBN
17326346
liczba stron
48
słowa kluczowe
X-Men, Beast, Wolverine, Xavier, Mutanci, Magneeto
kategoria
komiksy
język
polski
dodał
MistrzSeller

Wolverine zostaje zaproszony przez Sabretootha na Grill, podczas gdy koledzy z zespołu wciąż są więzieni przez projekt Weapon X. Uwięzionym mutantom, z misją ratunkową nadciągają nieoczekiwani sporzymierzeńcy.

 

źródło opisu: http://wrak.pl/index.php3?strona=tytuly1&t=0978

źródło okładki: http://wrak.pl/index.php3?strona=tytuly1&t=0978

Brak materiałów.
książek: 454
Yave | 2015-08-04
Przeczytana: 04 sierpnia 2015

EPIC.

Tak chyba najlepiej opisać finał tej historii. Cała zgraja mutantów z poprzednich numerów zbiera się w jednym miejscu, żeby zakończyć wszystkie konflikty. Zyskują nieoczekiwaną pomoc, tłuką się do nieprzytomności, tną, strzelają i wybuchają wszystko, co się da.

To na pewno był numer, przy którym Mark Millar czuł się najlepiej. Dał upust swojej momentami chorej wyobraźni i pozarzynał kilka osób w klasyczny sposób. Przez całe 40 kilka stron wciąż coś się dzieje, wciąż ktoś się bije. Choć czyta się to w siedem, może osiem minut, to adrenalina wzrasta jak przy najlepszym filmie akcji. Zakończenie satysfakcjonuje i zaciekawia zarazem, postacie pomimo niemalże zerowych dialogów są bardziej rozwinięte niż zwykle, a rysunki to majstersztyk, idealnie oddają poziom tej całej rozwałki.

Idealne zakończenie. Pomimo tego, że proste, schematyczne i przewidywalne, to wywołuje uśmiech na twarzy i pokazuje, za co tak naprawdę wszyscy kochamy X-menów. Bo w tym wszystkim wcale nie chodzi o życiowe prawdy na temat tolerancji. Najważniejsze jest przepotężne kopanie się po ryjach :)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Fastlane Milionera

Książka napisana jest ciekawym językiem więc szybko i przyjemnie się ją czyta. Do mojego życia jednak nie wniosła nic czego nie wiedziałam. Autor już...

zgłoś błąd zgłoś błąd