Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Ultimate X-Men #5

Tłumaczenie: Rafał Belke
Książka jest przypisana do serii/cyklu "Ultimate X-Men". Edytuj książkę, aby zweryfikować serię/cykl.
Wydawnictwo: Axel Springer Polska
6,27 (22 ocen i 2 opinie) Zobacz oceny
10
1
9
1
8
2
7
7
6
7
5
1
4
1
3
0
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Ultimate X-Men 9-10
data wydania
ISBN
17326346
liczba stron
48
słowa kluczowe
X-Men, Beast, Wolverine, Xavier, Mutanci, Magneeto
kategoria
komiksy
język
polski
dodał
MistrzSeller

Akademia Xaviera została opanowana przez program Weapon X, natomiast mutanci stali się wbrew swojej woli agentami do brudnych zadań specjalnych. Jakie plany ma wobec nich Wraith? Gdzie podziewa się Wolverine?

 

źródło opisu: http://wrak.pl/index.php3?strona=tytuly1&t=0917

źródło okładki: http://wrak.pl/index.php3?strona=tytuly1&t=0917

Brak materiałów.
książek: 458
Yave | 2015-08-04
Przeczytana: 04 sierpnia 2015

Cóż... czułem, że w końcu musiał nadejść ten moment. Piąty numer Ultimate X-men przynosi niestety spadek formy. Lekki, ale jednak. Dlaczego? Po kolei...

Grupa mutantów pod dowództwem Xaviera zostaje pojmana przez wojsko i za pomocą szantażu i wymyślnych (znanych też jako okrutne) tortur zmuszana jest do wykonywania niebezpiecznych zadań. Cała nadzieja, oczywiście, w Wolverinie, który na własne szczęście wcześniej oddzielił się od zmutowanych znajomych.

Brzmi nawet fajnie, co nie? Choć zalatuje trochę schematami, to Millar wyciąga z tego wątku co tylko może. Niestety dla mnie jednak najważniejszą misją X-menów jest tu ratunek zaginionego żołnierza. Żołnierzem tym okazuje się nie kto inny jak Nick Fury, dowódca organizacji S.H.I.E.L.D., czyli ten, który w moim osobistym rankingu najbardziej znienawidzonych Marveli przegrywa tylko z Iron Manem i Mr. Fantasticiem. I jak ja niby mam się ekscytować historią, kiedy misja prawie w ogóle mnie nie obchodzi? Przez większość stron po prostu przyglądałem się beznamiętnie, nie odczuwając nic a nic napięcia. Na szczęście sami mutanci wciąż trzymają poziom, a wątki poboczne i dialogi to cały czas klasyczny Millar.

Mimo to wciąż pozostaje niedosyt, bo mam nieodparte wrażenie, że gdyby tylko zmienić jedną postać, zakochałbym się w tym numerze, bo potencjał był. Zapewne wszystkim normalnym czytelnikom bardzo się podobał, ja niestety do nich nie należę :/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Testament

Chyba najbardziej przekombinowana część cyklu. Ja naprawdę rozumiem, że z racji obranej konwencji w książkach o Chyłce i Zordonie musi się sporo dziać...

zgłoś błąd zgłoś błąd