Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Syn Cienia

Tłumaczenie: Jarosław Fejdych
Cykl: Trylogia Cienia (tom 1)
Wydawnictwo: Papierowy Księżyc
6,16 (156 ocen i 21 opinii) Zobacz oceny
10
6
9
7
8
20
7
30
6
45
5
26
4
11
3
3
2
7
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Shadow's Son
data wydania
ISBN
9788361386162
liczba stron
398
język
polski
dodała
Ag2S

W świętym mieście Othir zdrada i zepsucie czyhają na każdym rogu ulicy. To idealne miejsce dla zabójcy bez żadnych zobowiązań i niemal żadnych skrupułów. Caim zarabia na życie ostrzem sztyletu, ale kiedy rutynowe zlecenie nagle się komplikuje, trafia w sam środek politycznej intrygi. Musi stawić czoła skorumpowanym stróżom prawa, bezlitosnym mordercom i czarom z Tamtej Strony, u swego boku...

W świętym mieście Othir zdrada i zepsucie czyhają na każdym rogu ulicy. To idealne miejsce dla zabójcy bez żadnych zobowiązań i niemal żadnych skrupułów.

Caim zarabia na życie ostrzem sztyletu, ale kiedy rutynowe zlecenie nagle się komplikuje, trafia w sam środek politycznej intrygi. Musi stawić czoła skorumpowanym stróżom prawa, bezlitosnym mordercom i czarom z Tamtej Strony, u swego boku mając jedynie Josephine, córkę człowieka, którego miał zabić, oraz Kit, wierną towarzyszkę, której nikt poza nim nie widzi.

Walcząc o życie, Caim ufa jedynie własnym sztyletom i własnym instynktom, ale nawet te go zawiodą, kiedy w poszukiwaniu sprawiedliwości z tylnych alejek Othiru zawędruje na salony władzy.

Aby zdemaskować spisek w samym sercu imperium, będzie musiał udowodnić, że jest Synem Cienia…

 

źródło opisu: Wydawnictwo Papierowy Księżyc, 2012

źródło okładki: http://papierowyksiezyc.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Wiedźma książek: 1195

Drżyjcie przed Panami Bezwzględnej Ciemności!

Niby dark fantasy z łotrzykiem w roli głównej niczym nowym i odkrywczym nie jest, jednak w ostatnim czasie nie sposób przeoczyć fali rosnącej popularności tego nurtu. Z księgarnianych półek oraz list najchętniej czytanych i kupowanych pozycji zerkają ukradkiem liczne zakapturzone postaci, wśród nich znalazł się także skrytobójca zdobiący obwolutę książki „Syn Cienia” autorstwa Jona Sprunka. Pozycja ukazała się nakładem wydawnictwa Papierowy Księżyc i stanowi pierwszy tom „Trylogii Cienia”.

Bohaterem powieści jest, nie inaczej, zabójca do wynajęcia. Caim uchodzi za specjalistę w swoim fachu – pozbawiony skrupułów, dyskretny, nieszukający poklasku i nierzucający się w oczy. Wiedzie spokojne, monotonne życie, jakkolwiek by to nie brzmiało w kontekście wykonywanego przezeń zawodu. Sielanka jednak, jak nietrudno się domyślić, nie trwa wiecznie. Problemy materializują się na drodze Caima w postaci młodej szlachcianki, Josephine. Na niej jednak się nie kończą, gdyż krwawa przeszłość, która wpędziła naszego bohatera na drogę występku, także niespodziewanie zaczyna mieć wiele do powiedzenia.

Drogi Josey i Caima krzyżują się wbrew woli obojga i, co gorsza, ani myślą się rozdzielić. Para ta przechodzi więc przez różne stadia niechęci, nieufności, wzajemnego niezadowolenia swym towarzystwem, by podążyć w rejony cieplejszych uczuć, w międzyczasie przeżywając przygody, potyczki, porwania i starcia z enigmatycznymi Siłami Ciemności.

Motywacja, która popycha bohaterów (o dziwo zarówno...

Niby dark fantasy z łotrzykiem w roli głównej niczym nowym i odkrywczym nie jest, jednak w ostatnim czasie nie sposób przeoczyć fali rosnącej popularności tego nurtu. Z księgarnianych półek oraz list najchętniej czytanych i kupowanych pozycji zerkają ukradkiem liczne zakapturzone postaci, wśród nich znalazł się także skrytobójca zdobiący obwolutę książki „Syn Cienia” autorstwa Jona Sprunka. Pozycja ukazała się nakładem wydawnictwa Papierowy Księżyc i stanowi pierwszy tom „Trylogii Cienia”.

Bohaterem powieści jest, nie inaczej, zabójca do wynajęcia. Caim uchodzi za specjalistę w swoim fachu – pozbawiony skrupułów, dyskretny, nieszukający poklasku i nierzucający się w oczy. Wiedzie spokojne, monotonne życie, jakkolwiek by to nie brzmiało w kontekście wykonywanego przezeń zawodu. Sielanka jednak, jak nietrudno się domyślić, nie trwa wiecznie. Problemy materializują się na drodze Caima w postaci młodej szlachcianki, Josephine. Na niej jednak się nie kończą, gdyż krwawa przeszłość, która wpędziła naszego bohatera na drogę występku, także niespodziewanie zaczyna mieć wiele do powiedzenia.

Drogi Josey i Caima krzyżują się wbrew woli obojga i, co gorsza, ani myślą się rozdzielić. Para ta przechodzi więc przez różne stadia niechęci, nieufności, wzajemnego niezadowolenia swym towarzystwem, by podążyć w rejony cieplejszych uczuć, w międzyczasie przeżywając przygody, potyczki, porwania i starcia z enigmatycznymi Siłami Ciemności.

Motywacja, która popycha bohaterów (o dziwo zarówno tych pozytywnych, jak i negatywnych) do działania jest boleśnie powtarzalna – dziwnym trafem każdemu z nich wymordowano rodzinę, toteż trzeba się zemścić. To niestety nie jedyna kalka, na którą można się w książce natknąć. Właściwie trudno tu o jakikolwiek motyw, co do którego nie ma się wrażenia ‘ale przecież to już było’.

Boleśnie stereotypowy jest sam Caim. Złe zdanie o sobie samym, mroczna strona pozwalająca władać mocami Cienia i fakt zarabiania na życie zabijaniem ludzi ostatecznie nie przeszkadzają mu stać się ostoją prawości w skorumpowanym świecie, prawdziwym rycerzem na białym koniu. Nie lepiej ma się sprawa z Josey – z szalenie irytującej zblazowanej pannicy, co marzy wyłącznie o rychłym zamążpójściu, niepostrzeżenie zmienia się w twardą sztukę, której nie straszne skakanie po dachach i zakochiwanie się w szemranych typach.

Powyższa dwójka wypada jednak całkiem oryginalnie na tle bohaterów reprezentujących ciemną stronę. Kumpel po fachu Caima, któremu zamarzyła się władza oraz stojący w jego cieniu, lecz w rzeczywistości pociągający za sznurki zakapturzony mnich-nekromanta, będący z kolei chłopcem na posyłki u Panów Bezwzględnej Ciemności... Cóż, sami widzicie, jak to brzmi.

Obiecywana w okładkowej nocie polityczna intryga wcale nie ratuje sytuacji. Bo i czego się spodziewać od spisku osnutego wokół rządnych władzy hierarchów monoteistycznej religii, której prorok został ukrzy... yyy... powieszony? Źródło inspiracji dla tego wątku jest zapewne dla każdego czytelnika aż nazbyt jasne, a przy tym wyeksploatowane już chyba do cna.

Do całej tej naiwnej zbieraniny wytartych schematów i nieprzyzwoitych wręcz uproszczeń dodajmy jeszcze fakt, że autor prowadzi swych bohaterów jak po sznurku w kierunku jaśniejącego na horyzoncie celu, nie podejmując wysiłku nadania ich perypetiom choć pozorów autentyczności oraz sztuczne, czasem wręcz głupawe dialogi. Bo jak inaczej nazwać sytuację, w której jeden z bohaterów żyjących w tym stylizowanym na średniowieczne, najpóźniej renesansowe czasy świecie pyta o wrażenia odnośnie swego nowego image’u? Sprunk pogubił się nawet w kwestiach dotyczących wyglądu głównych postaci, które na przykład ni z tego, ni z owego zmieniają kolor włosów. A błędy pokroju „ciemnoczerwonej krwi tętniczej”, która rzekomo miała splamić czyjś mundur, gromkim głosem wołają o pomstę do nieba.

„Syn Cienia” jest literackim debiutem Jona Sprunka, toteż na wiele rzeczy można przymknąć oko. Nie sposób jednak nie dojść do wniosku, że autor wyszedł z podobnego założenia i bezkarnie je wykorzystał, konstruując swoją powieść na zasadzie puzzli, zaczerpniętych z tego, co już w literaturze (i nie tylko tutaj) było, w dodatku nie raz. Książka ma szanse spodobać się jedynie młodszym czytelnikom, którzy nie mieli jeszcze okazji natknąć się po wielokroć na schematy, które zostały w niej wykorzystane, a to i tak jedynie w formie czytadła o czysto rozrywkowym charakterze.

Agata Rugor

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (608)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 761
Łędina | 2016-05-11
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

"Fani Brenta Weeksa i Brandona Sandersona z pewnością znajdą tu wiele dla siebie." - Mad Hatter. Zgadnijcie, taka rekomendacja robi książce dobrze, albo raczej pogarsza jej stanowisko?

John Sprunk - amerykański autor, którego debiutancka "Trylogia Cienia" została sprzedana do kilku krajów, jeszcze przed wydaniem. Napisana przez niego pierwsza książka została uznana za jeden z najlepszych debiutów roku w swoim gatunku przez serwis Fantasy Book Critic. John Sprunk mieszka w Pensylwanii wraz z żoną.

W mieście Othir zdrada i zepsucie stanowią codzienność na każdym rogu ulic. To idealne miejsce dla zabójców bez żadnych zobowiązań i niemal żadnych skrupułów.

Caim zarabia na siebie ostrzem ale pewne dane mu zlecenie nagle się komplikuje i zabójca trafia w sam środek politycznej intrygi. Musi stawić czoła skorumpowanym stróżom prawa, bezlitosnym mordercom i czarom. U swego boku mając zaledwie Josephine, córkę człowieka, którego miał zabić, oraz Kit, wierną towarzyszkę, której nikt poza...

książek: 145
Linoskoczek | 2016-07-07
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 07 lipca 2016

Caim jest płatnym mordercą. Ale nie takim zwyczajnym mordercą, bo najbardziej morderczym z morderczych. A wręcz odnosi się wrażenie, że nawet bardziej. Na początku historii tego doświadczamy, kiedy prawie zawala zadanie, w ogóle zawodowe zabijanie nie idzie mu nadzwyczaj sprawnie, choć taki przecież nadzwyczajny. Wspomaga go duch w postaci skąpo ubranej dziewczyny, chętnie go informującej o zasadzkach wrogów, póki ona się nie obrazi i nie zniknie. Oczywiście z czasem nasz główny bohater zwiąże się z dziewczyną, która oczywiście okaże się jakąś zaginioną księżniczką, a nasz bohater, co łatwe do przewidzenia, także nie byle kim. Zdobędzie przy tym ojcowy, magiczny miecz oraz spotka go wiele równie sztampowych niespodzianek.

Od razu ujawnię swoje przemyślenia na temat tego produktu: to banalna bzdura!

Jak wygląda świat przedstawiony? To jakieś miasto, chata na strasznym zadupiu, jakieś karczmy, kościół panujący nad państwem, o obyczajach trudno cokolwiek powiedzieć. Czy miejsca mają...

książek: 126
Coperfield90 | 2012-10-04
Na półkach: Przeczytane

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Fabuła przewidywalna do bólu, postacie wyjątkowo płaskie i powtarzalne. Caim to zabójca doskonały, idealna kopia archetypu, który spotkać możemy w co drugiej kiepskiej książce fantasy. Jego przeciwnik - oczywiście ucieleśnienie zła. Świat powieści powinien być szary, a jest czarno-biały. Z góry wiadomo, kto jest dobry, a kto zły. Kolejne zwroty akcji były po prostu żenujące i godne śmiechu. Kolejno dowiadywaliśmy się, że - Josey to oczywiście zaginione dziecko Imperatora, główny zły powieści to ten sam, który zabił rodziców Caima, a sam Caim jest szlachetnie urodzony, o czym rzecz jasna nie miał wcześniej bladego pojęcia. Ukoronowaniem naiwności powieści była rewolta, dzięki której w JEDNĄ NOC obalono władzę kościoła, odbudowano imperium, mianowano cesarzową i zaprowadzono pokój w spalonym i objętym zamieszkami mieście-stolicy. No genialne ! Wiem, że to powieść fantasy, ale bez przesady. Całość przypomina raczej fantazję dziecka, niż rzeczywiste, mroczne fantasy (jak to się Syn...

książek: 1504
tombraiderka009 | 2014-07-27
Przeczytana: 27 lipca 2014

Nie spodziewałam się aż tak niesamowitej historii po "Synu Cienia". Powieść zachwyciła mnie swoimi bohaterami, tajemnicami i fabułą. Książka naprawdę wciąga, ekscytuje i zaskakuje. Jest brutalna, pełna walk i krwi.
Główny bohater, Caim, jest sympatyczną postacią, jego kompanka Josey zaimponowała mi swoją odwagą i wytrwałością w ciągłych, trudnych zdarzeniach.
Bohaterowie nie mieli lekko ani przez chwilę, akcja nie zwalnia.

Jestem bardzo ciekawa kolejnych przygód zabójcy i jego towarzyszki ducha - Kit - w następnym tomie "Pokusa Cienia". 9/10 i polecam.!

książek: 1057
Jarka | 2012-10-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 15 sierpnia 2012

Caim i Kit to dość niezwykły duet. On płatny morderca o przydomku Nożownik, ona duch, którego nikt oprócz niego nie widzi. Oboje przebywają w mieście Othir, gdzie szpiedzy, intrygi, śmierć i plugastwo są na porządku dziennym.

To zlecenie od samego początku było mu nie na rękę. Zgodził się jedynie dlatego, że poprosił go o to znajomy, który kiedyś zajął się nim, gdy był w ciężkiej sytuacji. Kit wyczuła, że ta sprawa nie jest taka, na jaką powierzchownie wyglądała lecz wtedy było już za późno... Zlecenie dotyczyło morderstwa urzędnika na emeryturze, który jak wielu innych w Othirze był nędznikiem i złoczyńcą, a przynajmniej tak wynikało z informacji, które otrzymał Caim. Skrytobójca włamał się więc do willi i już miał poderżnąć ofierze gardło, gdy zobaczył, że ktoś go ubiegł! Jakby tego było mało w sytuacji tej zastała go córka zabitego- Josey, a chwile później na miejscu pojawiła się grupa strażników, pragnąca doprowadzić dziewczynę jak najszybciej w objęcia jej ojca. Mężczyzna...

książek: 1876
Janusz Szewczyk | 2016-12-19
Przeczytana: 19 grudnia 2016

Musiałem przeczytać od nowa przed lekturą następnych tomów, bo nic nie pamiętałem z poprzedniego razu (a to od początku nie wróżyło dobrze). Historia skrytobójcy Caima i jego niejednoznacznie istniejącej współtowarzyszki o wyrafinowanym imieniu Kit nie jest nadmiernie oryginalna. Ściślej rzecz ujmując jest kompletnie nieoryginalna. Iluż to już przemiłych i w gruncie rzeczy szlachetnych płatnych morderców musieliśmy znosić w książkach i filmach? Można wręcz pomyśleć, że to zawód zaufania publicznego. A ich ofiary to z pewnością zwykłe szuje były. To, że bohater z czasem okaże się spadkobiercą kogoś znacznego i radosnym posiadaczem tajemnej mocy nikogo chyba też specjalnie nie zdziwi. Zemsta za zamordowanie rodziców również nie poraża oryginalnością, zwłaszcza gdy z czasem oczywiście okazuje się, że mordercy tatusia Caima niesamowitym zbiegiem okoliczności znajdują się wśród mrocznych postaci, które autor postawił na początku trzytomowej drogi głównego bohatera do chały. Przepraszam,...

książek: 1689

"Syn Cienia" to debiut literacki Jona Sprunka, a zarazem pierwsza część Trylogii Cienia. Na naszym rynku książka ukazała się nakładem wydawnictwa Papierowy Księżyc w 2012 roku. Należy ona do mojego ulubionego gatunku literackiego - fantastyki. 

Rzecz dzieje się w mieście Othir. To tutaj mieszka Caim. Jest on płatnym zabójcą, który bez mrugnięcia okiem wykonuje powierzone mu zadania. Poznajemy go w trakcie realizacji jednego z nich. Jego celem jest książę Reinard. Nie wszystko idzie zgodnie z planem, jednak w końcu Caim wraca do Mathiasa, człowieka będącego pośrednikiem płatnych zabójców, po należną mu zapłatę. Nie zamierzał przyjmować kolejnego zlecenia, jednakże w końcu ulega namowom Mathiasa. Zadanie wydaje się być dziecinnie proste, a do tego jest świetnie płatne. Ma zlikwidować pewnego emerytowanego generała w Górnym Mieście (bogatej części Othiru). Kiedy Caim zjawia się na miejscu, okazuje się, że mężczyzna już nie żyje. Kolejnym zaskoczeniem jest zjawienie się w pokoju...

książek: 826
AnnieK | 2012-08-08
Na półkach: Posiadam, Przeczytane, 2012
Przeczytana: 11 sierpnia 2012

Caim jest płatnym zabójcą w mieście, gdzie ludzie są zepsuci i dopuszczają się strasznych czynów by zajmować wysokie miejsce w społeczeństwie. On wymierza sprawiedliwość poprzez zabójstwo. Nie łatwo go złapać, ponieważ po jego stronie stoją wszelkie cienie, w które potrafi wniknąć. Jego do tej pory najwierniejszą towarzyszką była Kit, dziewczyna, która nie jest widoczna dla oczu innych ludzi. Pewnego dnia dostaje zlecenie na emerytowanego generała, przez co jego życie się zmienia. Ktoś wykonał zadanie za Caima i próbuje zamordować córkę ofiary, Josephine. Mężczyzna próbuje dowiedzieć się jak najwięcej o sprawie i uratować życie dziewczyny, co łatwym zadaniem nie jest.

Sięgając po książkę ,,Syn Cienia" wiele się po niej nie spodziewałam. Myślałam, że będzie to coś lekkiego na nudny wieczór, coś co mi się spodoba, lecz nie wciągnie bez opamiętania. Jednak bardzo się pomyliłam. Gdy tylko przeczytałam pierwszy rozdział zrodziło się we mnie uczucie, że koniecznie muszę się dowiedzieć...

książek: 323
Fenrir | 2012-08-01
Na półkach: Przeczytane, Mam
Przeczytana: 01 sierpnia 2012

Książka bardzo dobra, może nie jest zaskakująca i nie posiada wielu zwrotów akcji. Ale na pewno kawał dobrego fantasy.

książek: 2074
Sol | 2012-09-08

Jest to debiut autora, więc mogę śmiało stwierdzić, że jak na debiut książka bardzo dobra i ciekawa. Wątek podjęty w książce jest nieco powtarzalny, ot chłopak, który łaknie zemsty za to co zostało mu odebrane w brutalny sposób, a w tle rozgrywa się walka o władzę absolutną. Może i powtarzalne, ale szczerze powiedziawszy opisane w dość intrygujący sposób. Na okładce można przeczytać, że jest to "mroczne fantasy..." Owszem z tym się zgodzę, w końcu ten wątek z cieniami i światem po tamtej stronie jest oryginalnym tworem. Magii w książce również można zaleźć bez liku i jest ona opisana w ciekawy sposób. Akcja i napięcie? Powiedzieć mogę, że akcja biegnie w zastraszającym tempie i nudzić się na pewno nie można, gdyż bohater wpada z jednej kraksy w drugą. Co do napięcia? Oczywiście podczas tych wszystkich wpadek bohatera czy też samej Josie trzyma się czytelnika i nie chce puścić. Z czym się jednak nie mogę zgodzić? Z pełnokrwistą akcją... Jakoś jak przeczytałam ten komentarz na...

zobacz kolejne z 598 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd