Syn Cienia

Tłumaczenie: Jarosław Fejdych
Cykl: Trylogia Cienia (tom 1)
Wydawnictwo: Papierowy Księżyc
6,27 (195 ocen i 26 opinii) Zobacz oceny
10
10
9
7
8
27
7
41
6
57
5
28
4
11
3
4
2
8
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Shadow's Son
data wydania
ISBN
9788361386162
liczba stron
398
język
polski
dodała
Ag2S

W świętym mieście Othir zdrada i zepsucie czyhają na każdym rogu ulicy. To idealne miejsce dla zabójcy bez żadnych zobowiązań i niemal żadnych skrupułów. Caim zarabia na życie ostrzem sztyletu, ale kiedy rutynowe zlecenie nagle się komplikuje, trafia w sam środek politycznej intrygi. Musi stawić czoła skorumpowanym stróżom prawa, bezlitosnym mordercom i czarom z Tamtej Strony, u swego boku...

W świętym mieście Othir zdrada i zepsucie czyhają na każdym rogu ulicy. To idealne miejsce dla zabójcy bez żadnych zobowiązań i niemal żadnych skrupułów.

Caim zarabia na życie ostrzem sztyletu, ale kiedy rutynowe zlecenie nagle się komplikuje, trafia w sam środek politycznej intrygi. Musi stawić czoła skorumpowanym stróżom prawa, bezlitosnym mordercom i czarom z Tamtej Strony, u swego boku mając jedynie Josephine, córkę człowieka, którego miał zabić, oraz Kit, wierną towarzyszkę, której nikt poza nim nie widzi.

Walcząc o życie, Caim ufa jedynie własnym sztyletom i własnym instynktom, ale nawet te go zawiodą, kiedy w poszukiwaniu sprawiedliwości z tylnych alejek Othiru zawędruje na salony władzy.

Aby zdemaskować spisek w samym sercu imperium, będzie musiał udowodnić, że jest Synem Cienia…

 

źródło opisu: Wydawnictwo Papierowy Księżyc, 2012

źródło okładki: http://papierowyksiezyc.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Agata książek: 1366

Drżyjcie przed Panami Bezwzględnej Ciemności!

Niby dark fantasy z łotrzykiem w roli głównej niczym nowym i odkrywczym nie jest, jednak w ostatnim czasie nie sposób przeoczyć fali rosnącej popularności tego nurtu. Z księgarnianych półek oraz list najchętniej czytanych i kupowanych pozycji zerkają ukradkiem liczne zakapturzone postaci, wśród nich znalazł się także skrytobójca zdobiący obwolutę książki „Syn Cienia” autorstwa Jona Sprunka. Pozycja ukazała się nakładem wydawnictwa Papierowy Księżyc i stanowi pierwszy tom „Trylogii Cienia”.

Bohaterem powieści jest, nie inaczej, zabójca do wynajęcia. Caim uchodzi za specjalistę w swoim fachu – pozbawiony skrupułów, dyskretny, nieszukający poklasku i nierzucający się w oczy. Wiedzie spokojne, monotonne życie, jakkolwiek by to nie brzmiało w kontekście wykonywanego przezeń zawodu. Sielanka jednak, jak nietrudno się domyślić, nie trwa wiecznie. Problemy materializują się na drodze Caima w postaci młodej szlachcianki, Josephine. Na niej jednak się nie kończą, gdyż krwawa przeszłość, która wpędziła naszego bohatera na drogę występku, także niespodziewanie zaczyna mieć wiele do powiedzenia.

Drogi Josey i Caima krzyżują się wbrew woli obojga i, co gorsza, ani myślą się rozdzielić. Para ta przechodzi więc przez różne stadia niechęci, nieufności, wzajemnego niezadowolenia swym towarzystwem, by podążyć w rejony cieplejszych uczuć, w międzyczasie przeżywając przygody, potyczki, porwania i starcia z enigmatycznymi Siłami Ciemności.

Motywacja, która popycha bohaterów (o dziwo zarówno...

Niby dark fantasy z łotrzykiem w roli głównej niczym nowym i odkrywczym nie jest, jednak w ostatnim czasie nie sposób przeoczyć fali rosnącej popularności tego nurtu. Z księgarnianych półek oraz list najchętniej czytanych i kupowanych pozycji zerkają ukradkiem liczne zakapturzone postaci, wśród nich znalazł się także skrytobójca zdobiący obwolutę książki „Syn Cienia” autorstwa Jona Sprunka. Pozycja ukazała się nakładem wydawnictwa Papierowy Księżyc i stanowi pierwszy tom „Trylogii Cienia”.

Bohaterem powieści jest, nie inaczej, zabójca do wynajęcia. Caim uchodzi za specjalistę w swoim fachu – pozbawiony skrupułów, dyskretny, nieszukający poklasku i nierzucający się w oczy. Wiedzie spokojne, monotonne życie, jakkolwiek by to nie brzmiało w kontekście wykonywanego przezeń zawodu. Sielanka jednak, jak nietrudno się domyślić, nie trwa wiecznie. Problemy materializują się na drodze Caima w postaci młodej szlachcianki, Josephine. Na niej jednak się nie kończą, gdyż krwawa przeszłość, która wpędziła naszego bohatera na drogę występku, także niespodziewanie zaczyna mieć wiele do powiedzenia.

Drogi Josey i Caima krzyżują się wbrew woli obojga i, co gorsza, ani myślą się rozdzielić. Para ta przechodzi więc przez różne stadia niechęci, nieufności, wzajemnego niezadowolenia swym towarzystwem, by podążyć w rejony cieplejszych uczuć, w międzyczasie przeżywając przygody, potyczki, porwania i starcia z enigmatycznymi Siłami Ciemności.

Motywacja, która popycha bohaterów (o dziwo zarówno tych pozytywnych, jak i negatywnych) do działania jest boleśnie powtarzalna – dziwnym trafem każdemu z nich wymordowano rodzinę, toteż trzeba się zemścić. To niestety nie jedyna kalka, na którą można się w książce natknąć. Właściwie trudno tu o jakikolwiek motyw, co do którego nie ma się wrażenia ‘ale przecież to już było’.

Boleśnie stereotypowy jest sam Caim. Złe zdanie o sobie samym, mroczna strona pozwalająca władać mocami Cienia i fakt zarabiania na życie zabijaniem ludzi ostatecznie nie przeszkadzają mu stać się ostoją prawości w skorumpowanym świecie, prawdziwym rycerzem na białym koniu. Nie lepiej ma się sprawa z Josey – z szalenie irytującej zblazowanej pannicy, co marzy wyłącznie o rychłym zamążpójściu, niepostrzeżenie zmienia się w twardą sztukę, której nie straszne skakanie po dachach i zakochiwanie się w szemranych typach.

Powyższa dwójka wypada jednak całkiem oryginalnie na tle bohaterów reprezentujących ciemną stronę. Kumpel po fachu Caima, któremu zamarzyła się władza oraz stojący w jego cieniu, lecz w rzeczywistości pociągający za sznurki zakapturzony mnich-nekromanta, będący z kolei chłopcem na posyłki u Panów Bezwzględnej Ciemności... Cóż, sami widzicie, jak to brzmi.

Obiecywana w okładkowej nocie polityczna intryga wcale nie ratuje sytuacji. Bo i czego się spodziewać od spisku osnutego wokół rządnych władzy hierarchów monoteistycznej religii, której prorok został ukrzy... yyy... powieszony? Źródło inspiracji dla tego wątku jest zapewne dla każdego czytelnika aż nazbyt jasne, a przy tym wyeksploatowane już chyba do cna.

Do całej tej naiwnej zbieraniny wytartych schematów i nieprzyzwoitych wręcz uproszczeń dodajmy jeszcze fakt, że autor prowadzi swych bohaterów jak po sznurku w kierunku jaśniejącego na horyzoncie celu, nie podejmując wysiłku nadania ich perypetiom choć pozorów autentyczności oraz sztuczne, czasem wręcz głupawe dialogi. Bo jak inaczej nazwać sytuację, w której jeden z bohaterów żyjących w tym stylizowanym na średniowieczne, najpóźniej renesansowe czasy świecie pyta o wrażenia odnośnie swego nowego image’u? Sprunk pogubił się nawet w kwestiach dotyczących wyglądu głównych postaci, które na przykład ni z tego, ni z owego zmieniają kolor włosów. A błędy pokroju „ciemnoczerwonej krwi tętniczej”, która rzekomo miała splamić czyjś mundur, gromkim głosem wołają o pomstę do nieba.

„Syn Cienia” jest literackim debiutem Jona Sprunka, toteż na wiele rzeczy można przymknąć oko. Nie sposób jednak nie dojść do wniosku, że autor wyszedł z podobnego założenia i bezkarnie je wykorzystał, konstruując swoją powieść na zasadzie puzzli, zaczerpniętych z tego, co już w literaturze (i nie tylko tutaj) było, w dodatku nie raz. Książka ma szanse spodobać się jedynie młodszym czytelnikom, którzy nie mieli jeszcze okazji natknąć się po wielokroć na schematy, które zostały w niej wykorzystane, a to i tak jedynie w formie czytadła o czysto rozrywkowym charakterze.

Agata Rugor

pokaż więcej

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (26)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 140
Ponury | 2019-08-27
Na półkach: Fantasy, Przeczytane
Przeczytana: 11 sierpnia 2019

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

"Fani Weeksa i Sandersona będą zachwyceni" - nie wiem czy zachwyceni, na pewno odnajdą masę podobieństw: bohater - zabójca niczym weeksowy siepacz - typ spod ciemnej gwiazdy, ale jakby... dobry, niemal świetlisty; towarzyszka przygód - Kit - łudząco przypomina sandersonowe spreny; miecz ojca Caima - czarna, niemal żywa i wygłodniała stal - jak ostrze karmiące się Oddechami z "Rozjemcy".
Do tego dość przewidywalny przebieg akcji i tak wiele: "wiem, co się stanie"... A mimo to, książka naprawdę wciąga i jest bardzo dobrą rozrywką na wakacyjny czas. Wciąga, zastanawia, zaprzyjaźnia z bohaterami. Tak, mogę ją polecić i to nie tylko fanom Sandersona i Weeksa.

książek: 1346
ElaF | 2018-12-30
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 30 grudnia 2018

przewidywalna.. i wszystko to już było.. ale ja tam lubię takie :)

książek: 539
Joanna | 2018-06-09
Przeczytana: 08 czerwca 2018

Caim jest zabójcą i to bardzo dobrym. Dostaje proste zlecenie, ma zabić starego generała mieszkającego tylko z lokajem i małą córką. Kiedy przybywa na miejsce okazuje się, że ktoś już go ubiegł a mała dziewczynka okazuje się być całkiem atrakcyjną moda kobietą. Uwikłany w sieć intryg próbuje odnaleźć prawdę. W jego poszukiwaniach pomagają mu Josey - córka zamordowanego, Kit - przyjaciółka, która widzi tylko on i cienie, których nie rozumie.

Akcja powieści jest bardzo dynamiczna, jest dużo walki, magii i szczypta romansu. Postaci są żywe i budzą sympatię. Czyta się z zapartym tchem, nie ma miejsca na nudę. Z niecierpliwością zabieram się za kolejny tom.

książek: 73
CamomileTea | 2017-06-18
Na półkach: Przeczytane

Miła, prosta, lekka książka. Nic nadzwyczajnego ale też nic złego.

książek: 33

Jon Sprunk stworzył pełną akcji historię, której głównym bohaterem jest niejaki Caim, który aby przeżyć pracuje jako płatny zabójca. Towarzyszy mu Kit, osobliwa postać, która niczym jakaś zjawa jest widoczna tylko przez głównego bohatera.
Pierwszy tom trylogii wciągnął mnie, choć spodziewałam się trochę większej ilości magii, w tej części występuje tylko niewielka jej część.

książek: 911
Vayar | 2017-01-30
Przeczytana: 30 stycznia 2017

Początek był obiecujący, może nie jakiś wybitny, ale czytało się szybko i przyjemnie. Podchodziłam do tego bez wygórowanych oczekiwań, ostrzeżona oceną lubimyczytać...
Chyba najgorsze co można zrobić debiutantowi to porównywać go do znanych autorów, a zwłaszcza porównywać niezasłużenie. Wysokie oczekiwania i zawiedzione nadzieje. A właściwie to nie było tak źle.
Intryga niestety płytka i przewidywalna. To była najsłabsza część powieści. Początkowo sądziłam że coś się skomplikuje, ale sztampowe motywy bohaterów i wszechwiedzący narrator zaprzepaściły szansę na jakiekolwiek niespodzianki.
Szukałam czegoś prostego, krótkiego, z dającym się lubić głównym bohaterem i to właśnie dostałam. Spokojnie ujdzie jeżeli ktoś nie narobi sobie nadziei na odkrycie nowego Sandersona z okładki.
Ogólnie wydawnictwo nawaliło. Chyba nigdy nie słyszeli o korekcji tekstu przed wydaniem... Już nawet dzieci w podstawówce umieją wyłowić z tekstu tak durne błędy... Cytując: "Podobno odcięli palce u stóp...

książek: 2362
Janusz Szewczyk | 2016-12-19
Przeczytana: 19 grudnia 2016

Musiałem przeczytać od nowa przed lekturą następnych tomów, bo nic nie pamiętałem z poprzedniego razu (a to od początku nie wróżyło dobrze). Historia skrytobójcy Caima i jego niejednoznacznie istniejącej współtowarzyszki o wyrafinowanym imieniu Kit nie jest nadmiernie oryginalna. Ściślej rzecz ujmując jest kompletnie nieoryginalna. Iluż to już przemiłych i w gruncie rzeczy szlachetnych płatnych morderców musieliśmy znosić w książkach i filmach? Można wręcz pomyśleć, że to zawód zaufania publicznego. A ich ofiary to z pewnością zwykłe szuje były. To, że bohater z czasem okaże się spadkobiercą kogoś znacznego i radosnym posiadaczem tajemnej mocy nikogo chyba też specjalnie nie zdziwi. Zemsta za zamordowanie rodziców również nie poraża oryginalnością, zwłaszcza gdy z czasem oczywiście okazuje się, że mordercy tatusia Caima niesamowitym zbiegiem okoliczności znajdują się wśród mrocznych postaci, które autor postawił na początku trzytomowej drogi głównego bohatera do chały. Przepraszam,...

książek: 24
Raamiel | 2016-10-18
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 20 października 2014

Syn Cienia jest książką, która pozwala wcielić się w rolę głównego bohatera - Caima. Z początku zwykły najemnik, który zarabia na życie zabijając na życzenie, wyróżnia go tylko jedna rzecz ponad inne - potrafi on zlać się z cieniem stając się absolutnie niewidzialny. Z czasem rodzi się w nim trochę inna osobowość, gdyż uznaje, że świat nie kończy się na zabijaniu i tym samym próbuje swoich sił w walce o odzyskanie władzy dziewczynie w której się zakochał.

książek: 159
Linoskoczek | 2016-07-07
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 07 lipca 2016

Caim jest płatnym mordercą. Ale nie takim zwyczajnym mordercą, bo najbardziej morderczym z morderczych. A wręcz odnosi się wrażenie, że nawet bardziej. Na początku historii tego doświadczamy, kiedy prawie zawala zadanie, w ogóle zawodowe zabijanie nie idzie mu nadzwyczaj sprawnie, choć taki przecież nadzwyczajny. Wspomaga go duch w postaci skąpo ubranej dziewczyny, chętnie go informującej o zasadzkach wrogów, póki ona się nie obrazi i nie zniknie. Oczywiście z czasem nasz główny bohater zwiąże się z dziewczyną, która oczywiście okaże się jakąś zaginioną księżniczką, a nasz bohater, co łatwe do przewidzenia, także nie byle kim. Zdobędzie przy tym ojcowy, magiczny miecz oraz spotka go wiele równie sztampowych niespodzianek.

Od razu ujawnię swoje przemyślenia na temat tego produktu: to banalna bzdura!

Jak wygląda świat przedstawiony? To jakieś miasto, chata na strasznym zadupiu, jakieś karczmy, kościół panujący nad państwem, o obyczajach trudno cokolwiek powiedzieć. Czy miejsca mają...

książek: 850
Łędina | 2016-05-11
Na półkach: Przeczytane

"Fani Brenta Weeksa i Brandona Sandersona z pewnością znajdą tu wiele dla siebie." - Mad Hatter. Zgadnijcie, taka rekomendacja robi książce dobrze, albo raczej pogarsza jej stanowisko?

John Sprunk - amerykański autor, którego debiutancka "Trylogia Cienia" została sprzedana do kilku krajów, jeszcze przed wydaniem. Napisana przez niego pierwsza książka została uznana za jeden z najlepszych debiutów roku w swoim gatunku przez serwis Fantasy Book Critic. John Sprunk mieszka w Pensylwanii wraz z żoną.

W mieście Othir zdrada i zepsucie stanowią codzienność na każdym rogu ulic. To idealne miejsce dla zabójców bez żadnych zobowiązań i niemal żadnych skrupułów.

Caim zarabia na siebie ostrzem ale pewne dane mu zlecenie nagle się komplikuje i zabójca trafia w sam środek politycznej intrygi. Musi stawić czoła skorumpowanym stróżom prawa, bezlitosnym mordercom i czarom. U swego boku mając zaledwie Josephine, córkę człowieka, którego miał zabić, oraz Kit, wierną towarzyszkę, której nikt poza...

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd