Magiczne lata

Tłumaczenie: Maria Grabska-Ryńska
Wydawnictwo: Papierowy Księżyc
8,13 (515 ocen i 106 opinii) Zobacz oceny
10
94
9
125
8
146
7
84
6
45
5
15
4
3
3
1
2
2
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Boy's Life
data wydania
ISBN
9788361386155
liczba stron
652
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Ag2S

„Magiczne lata” to kronika życia dwunastoletniego Cory'ego Mackensona, mieszkającego w miasteczku Zephyr w Alabamie. Pewnego marcowego ranka Cory jest świadkiem tajemniczego wypadku: w głąb miejscowego jeziora stacza się samochód z zamkniętymi wewnątrz zmasakrowanymi zwłokami. Prześladowany myślą, że w jego wspaniałym Zephyr ukrywa się morderca, chłopiec postanawia zdemaskować sprawcę...

„Magiczne lata” to kronika życia dwunastoletniego Cory'ego Mackensona, mieszkającego w miasteczku Zephyr w Alabamie.

Pewnego marcowego ranka Cory jest świadkiem tajemniczego wypadku: w głąb miejscowego jeziora stacza się samochód z zamkniętymi wewnątrz zmasakrowanymi zwłokami. Prześladowany myślą, że w jego wspaniałym Zephyr ukrywa się morderca, chłopiec postanawia zdemaskować sprawcę zbrodni. Nie dysponuje jednak żadnymi śladami, więc próbuje odnaleźć mordercę, analizując życie i zwyczaje mieszkańców swojego miasteczka.

Ogromną rolę w rozwikłaniu zagadki odegrają sny, które nawiedzają ojca Cory'ego – również świadka wydarzeń, oraz Damę – ponadstuletnią Murzynkę, uważaną przez miejscowych za kogoś w rodzaju czarownicy.

Jednak „Magiczne lata” to nie tylko zajmująca powieść sensacyjna i interesująca powieść grozy, ale także spostrzegawcza, pełna fantazji i uczucia opowieść o życiu
i dojrzewaniu, umieszczona na tle fascynującego portretu Ameryki lat sześćdziesiątych XX-wieku.

„Magiczne lata” to jedna z tych powieści, do których sięgamy z łezką w oku, aby przypomnieć sobie jak piękne i niezapomniane emocje rodziły się w nas, gdy byliśmy młodzi. Jak wyjątkowy był świat, gdy patrzeliśmy na niego naszymi młodzieńczymi oczami.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Papierowy Księżyc, 2012

źródło okładki: http://papierowyksiezyc.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 602
Roland | 2015-09-15
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 14 września 2015

Magiczna podróż do krainy dzieciństwa. Autor stworzył wielowątkową opowieść o magii wplecioną w naszą codzienność, o wielu cudach i bólach okresu dojrzewania, o zadziwiającym pięknie wokół nas, którego często nie zauważamy. Robert McCammon stworzył rewelacyjną powieść, która daleko wykracza poza wszelkie konwencje. Pełna ciepła i mądrości sentymentalna podróż bezpowrotnie odmieniająca czytelnika. Śmiało można rzec, że autor stworzył dzieło swego życia, które zachwyci nie jednego czytelnika, bo przecież każdy z nas był kiedyś dzieckiem …

„Magiczne lata” są barwną kroniką życia dwunastoletniego Cory’ego Mackensona, mieszkającego w miasteczku Zephyr w Alabamie. Pewnego marcowego ranka Cory jest świadkiem tajemniczego wypadku: w głąb miejscowego jeziora stacza się samochód z zamkniętymi wewnątrz zmasakrowanymi zwłokami. Prześladowany myślą, że w jego wspaniałym Zephyr ukrywa się morderca, chłopiec postanawia zdemaskować sprawcę zbrodni. Nie dysponuje jednak żadnymi śladami, prócz zielonego piórka znalezionego na miejscu zbrodni, więc próbuje odnaleźć mordercę, analizując życie i zwyczaje mieszkańców swojego miasteczka.

Wielowątkową opowieść jaką są „Magiczne lata” trudno zakwalifikować do jednego konkretnego gatunku. W sumie jest to połączenie horroru, thrillera, fantasy, powieści obyczajowej oraz historii prowincjonalnej Ameryki lat 60-tych. Wydawać by się mogło, że jest to powieść skierowana jedynie do młodzieży, nic bardziej mylnego, ponieważ może sięgnąć po nie czytelnik w każdym wieku. Autor podjął się nie lada zadania, otóż spróbował przybliżyć najbardziej magiczny świat w rozwoju człowieka, czyli okres dzieciństwa. Okres, w którym człowiek jest najbardziej beztroski; moment, w którym czujemy, że potrafimy wszystko oraz wszystko może się zdarzyć. Okres przepełniony magią, ale nie tą sceniczną, widowiskową, ale tą prawdziwą, osobistą przez którą inaczej patrzymy na otaczający nas świat. Z całą dozą odpowiedzialności mogę stwierdzić, że autor w pełni przedstawił ten najbardziej energiczny okres. Słuszne jest stwierdzenie autora, że wraz z wiekiem tracimy te magiczne dziecięce spojrzenie na świat, ale jeśli dzięki tej powieści chociaż przez chwilę uda nam się powrócić do tego minionego świata to jest jej wielki sukces. „Magiczne lata” to jedna z tych powieści, do których sięgamy z łezką w oku; aby przypomnieć sobie jak wyjątkowy był świat, gdy patrzyliśmy na niego naszymi młodzieńczymi oczami.

„Magiczne lata” są powieścią wielowątkową napisaną z perspektywy przeżyć dwunastoletniego chłopca. Wszak można wyróżnić główną oś fabularną spinającą całą powieść, chodzi oczywiście o morderstwo i próby jego rozwiązania, lecz wiele jest rozdziałów, w których motyw zbrodni nawet nie jest wspomniany. Cała opowieść jest swego rodzaju kroniką przygód, emocji i przeżyć dwunastoletniego Cory’ego wciągu roku. Powieść została podzielona na cztery części odpowiadające czterem porom roku. Można spróbować zanalizować powieść pod kątem głównych jej składowych, czyli : horroru, fantasy, sensacji oraz powieści obyczajowej o życiu małomiasteczkowej społeczności.

Na początku należy zacząć od części sensacyjnej, która rozpoczyna całą fabułę, a poniekąd powiązana jest z częścią dotyczącą grozy. Otóż nasz bohater wraz z ojcem jest świadkiem dosyć brutalnej zbrodni, gdzie sprawca oraz ofiara nie są znani, a jedyny ślad stanowi tylko zielone piórko. Autor świetnie zobrazował przeżycia jakie targały naszym bohaterem na skutek takiego zdarzenia. Warto zwrócić uwagę na aspekt psychologiczny dotyczący „demonów” targających ojcem Cory,ego, który został świetnie zarysowany. Część sensacyjna w dużej mierze króluje w początkach powieści, co jest zrozumiałe oraz w jej końcowych rozdziałach. W dużej mierze większość rozdziałów jest pozbawionych tej części, albo jedynie jest ona „mglistym wspomnieniem”. Warto zwrócić uwagę na determinację z jaką dwunastoletni chłopak próbuje dociec prawdy. Wraz z nim czytelnik poznaje kolejne elementy układanki i próbuje rozwiązać zagadkę. W przypadku samego rozwiązania oraz zakończenia może nie jest ono spektakularne oraz w pełni zaskakujące, ale na pewno zadawalające. Autor wprawdzie rezygnuje z zaskakujących zwrotów akcji, a w niektórych momentach chce się rzec, przecież to proste od razu widać związek, ale pamiętajmy, że widzimy wszystko oczyma dwunastoletniego chłopca. Sam moment konfrontacji ze sprawcą jest obiecujący i satysfakcjonujący, a w pewnym stopniu przypomina opowiadanie „Zdolny uczeń” Stephena Kinga, kto przeczyta ten zrozumie.

Aspekt horroru, a dokładniej można powiedzieć grozy jest świetnie zarysowany. Pamiętajmy, że groza jest czymś bardziej subtelniejszym od horroru i po tą subtelność autor sięga. Robert McCammon sięgnął po uniwersalny rodzaj strachu oddziaływującego na czytelnika; dziecięcy strach. Przecież każdy z nas w dzieciństwie czegoś się bał. Dodatkowo pracująca na pełnych obrotach wyobraźnia dziecka potrafi wyolbrzymić każdy strach. Autor przywołuje podstawowe strachy, które wywołują gęsią skórkę i nie są to koniecznie te dotyczące potworów. Z wyobraźnią wiąże się kolejny aspekt, czyli fantastyczny skupiający się na dziecięcej magii. Dzieci potrafią wyobrazić wszystko. Miejscami, aż chce się powiedzieć, że to co wyobraża sobie bohater tak naprawdę jest czymś innym, chociażby kwestia Starego Mojżesza. Starszy czytelnik będzie wiedział czym jest ta istota, ale w oczach dziecka jest potworem. Tutaj apeluję do czytelników porzućmy nasze racjonalne myślenie i wejdźmy w buty dwunastoletniego chłopca, bo tylko tak możemy powrócić do naszego dzieciństwa.

Ostatnim aspektem jest część obyczajowa. Autor świetnie oddał klimat Ameryki lat 60-tych. Wprawdzie w powieści są wspomniane wydarzenia targające Ameryką tamtych lat, chociażby Wietnam, czy segregacja rasowa, ale są one dalekim echem. Jak mówi sam Cory, Wietnam to taka dżungla gdzieś daleko. Autor bardziej skupił się na życiu małego miasteczka. Miasteczka, w którym każdy zna każdego, miasteczka, które dla dwunastoletniego chłopca jest bezpieczną ostoją. Widzimy również zmiany, które nieubłaganie w nim postępują i zmieniają jego oblicze. Z drugiej strony jest to opowieść o chłopcu o jego codziennych smutkach i radościach, zwykłych zmagań z rzeczywistością zarówno tą szkolną i domową. Smutne jest to, że Cory widzi jak jego miasto się zmienia, a dodatkowo grasuje w nim morderca. Warto wspomnieć o jednym z najbardziej smutnych momentów książki - utrata przyjaciela. Jest to tak smutny rozdział, że nie jednemu zakręci się łezka w oku. „Magiczne lata” porównywane są do „To” Stephena Kinga. Nie będę próbował stwierdzić, która z powieści jest lepsza, każda z nich ma swój urok. Jedynie stwierdzę, że to dwie najlepsze pozycje traktujące o okresie dzieciństwa.

Króciutko na koniec warto wspomnieć o epilogu, który jest podróżą dorosłego Cory’ego do miasta swego dzieciństwa. Jest to najbardziej sentymentalna część książki. Tęsknota za utraconym światem aż wyziera z kart książki. Cóż miasto Cory’ego się zmieniło, ale nie w jego sercu. Można przywołać pewną myśl, że każdy z nas ma w swym sercu własne Zephyr.

Podsumowując, wspaniała historia, pełna potężnych emocji, cudownych scen i niezapomnianej narracji. Przepełniona wystarczającą doza przygody, radości życia, młodzieńczych odkryć i przeżyć. Jeśli powieść umożliwia powrót czytelnika do jego własnego dzieciństwa i pozwala odkryć dawno zapomnianą magię, to wówczas takiej powieści należy się bardzo wysoka ocena. Cóż można pisać i pisać o „Magicznych latach”, ale pozostaje mi tylko jedno: przeczytajcie, bo warto.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Najlepszy kraj na świecie

Początkowo miałem duży problem z książką Niny Witoszek. Polski czytelnik, jeśli nie siedzi mocno w norweskich klimatach, ma duży kłopot ze zoriento...

zgłoś błąd zgłoś błąd