Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Maladie i inne opowiadania

Wydawnictwo: superNOWA
7,17 (1030 ocen i 62 opinie) Zobacz oceny
10
68
9
92
8
236
7
324
6
218
5
62
4
13
3
15
2
2
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375780468
liczba stron
356
język
polski
dodała
Oceansoul

Najlepsze z najlepszych. Barwne i przewrotne. Zbiór zawiera dziesięć opowiadań Andrzeja SAPKOWSKIEGO pisanych w różnych okresach życia i poruszających tematy czasem bardzo od siebie odległe. Jest więc i klasyczna fantasy, i SF, i political fiction, a groza bywa rozładowywana przez żart bądź literacką aluzję. Wszystkie z nich poprzedzone zostały przedmowami, w których SAPKOWSKI dowcipnie opisał...

Najlepsze z najlepszych. Barwne i przewrotne. Zbiór zawiera dziesięć opowiadań Andrzeja SAPKOWSKIEGO pisanych w różnych okresach życia i poruszających tematy czasem bardzo od siebie odległe. Jest więc i klasyczna fantasy, i SF, i political fiction, a groza bywa rozładowywana przez żart bądź literacką aluzję. Wszystkie z nich poprzedzone zostały przedmowami, w których SAPKOWSKI dowcipnie opisał tajniki swojego warsztatu i okoliczności, w jakich owe opowiadania powstawały.

 

źródło opisu: superNOWA, 2012

źródło okładki: http://www.supernowa.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 319
Hime | 2016-03-06
Przeczytana: 05 marca 2016

Nie mogłam się powstrzymać i pomimo całego nawału lektur szkolnych jak i własnych, gdy tylko zobaczyłam ją w bibliotece natychmiast wypożyczyłam. Z panem Sapkowskim i jego pisarstwem mam bardzo dobre skojarzenia, a to za sprawą Wiedźmina, który nadal jest jedną z moich ulubionych postaci z fantastyki i nie sadzę by miało się to w najbliższym czasie zmienić;)
Opowiadań jest dziesięć, jedne lepsze, drugie gorsze, o zupełnie różnorodnej tematyce, ale tym co je łączy, jest wspaniały styl autora, nieporównywalny z żadnym innym. Ciekawym dodatkiem są również notki, zamieszczone przed każdym z opowiadań, opisujące okoliczności ich powstania. W kolejności chronologicznej:
1. Droga, z której się nie wraca - bardzo przyjemne, bardzo magiczne, klasyczne fantasy, no i w świecie Wiedźmina!;)
2. Muzykanci - ciekawe połączenie fantasy i horroru (wielki + za koty!)
3. Tandaradei! - to opowiadanie było dla mnie jednym z tych średnich, ale może dlatego, że nie do końca wyłapałam w nim sens. Aczkolwiek przyjemnie się czytało.
4. W leju po bombie - podobało mi się, pomimo swojej ''niefantastyczności''. Z jednej strony szokujące, ale zdarzały się także zabawne momenty - z historii rodziny Indyków śmiałam się pół wieczoru;)
5. Coś się kończy, coś się zaczyna - Czekałam na nie przez 4 pierwsze opowiadania! Klimat bardzo wiedźmiński, powracają starzy bohaterowie i do tego mnóstwo humoru bardzo w stylu Sapkowskiego - czytałam praktycznie cały czas z uśmiechem na ustach :)
6. Bitewny pył - jedno z krótszych opowiadań i tych dla mnie średnich, z tego powodu, że jest jak gdyby wyrwane z kontekstu (aczkolwiek sądzę, że to specjalny zabieg, bo w notce autor wyjaśnia, że był poproszony o napisanie czegoś wyglądającego na część powieści).
7. Złote popołudnie - znowu koty! Świetne opowiadanie, zwłaszcza, że uwielbiam Alicję w Krainie Czarów, a ta jej interpretacja bardzo mi się podobała.
8. Zdarzenie w Mischief Creek - Było w porządku, ale jakby czegoś mi brakowało. Takie, ani ziębi, ani grzeje.
9. Spanienkreuz - najkrótsze z opowiadań. Pewnie uznałabym je za niezbyt ciekawe, gdyby nie jego końcówka, która bardzo mnie rozbawiła z powodu mojego okrutnego poczucia humoru: (''Dla pewności trzeba będzie jednak zawczasu przenieść żonę i córki. W jakieś bezpieczne miejsce. Tam gdzie nie ma żadnych celów militarnych. Niczego, co mogłoby stać się celem bombowców. Na przykład do Drezna.'')
10. Maladie - Podobało mi się, ale wybitne też nie było. Może dlatego, że nigdy nie fascynowałam się tą legendą. Ale przyjemnie napisane, jak każde.

Nie wiem, jaką wystawić ocenę, bo niektóre opowiadania podobały mi się mniej, niektóre bardziej. Wydaje mi się, że 6 byłaby za niska, a 8 zbyt wysoka. Dlatego postawię 7.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Roland

Cykl "Mroczna Wieża" uważany jest za największe dzieło mistrza grozy. Co może być całkiem śmieszne, gdy weźmie się pod uwagę, że MW to fanta...

zgłoś błąd zgłoś błąd