Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
6,49 (294 ocen i 73 opinie) Zobacz oceny
10
11
9
6
8
50
7
92
6
76
5
34
4
11
3
6
2
5
1
3
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-7839-140-1
liczba stron
440
słowa kluczowe
literatura polska
język
polski
dodała
Ag2S

Brawurowo ironiczna, ironicznie brawurowa powieść, która jest czymś więcej niż tylko kryminałem. Torturowany przed śmiercią nauczyciel angielskiego zostaje znaleziony we własnym mieszkaniu. Pewna księgowa znika bez śladu. Ktoś w okrutny sposób pastwi się nad podwórkowymi kotami. Czy te sprawy mają wspólny mianownik? Tak - jest nim babcia pełnego kompleksów prywatnego detektywa, która w...

Brawurowo ironiczna, ironicznie brawurowa powieść, która jest czymś więcej niż tylko kryminałem.

Torturowany przed śmiercią nauczyciel angielskiego zostaje znaleziony we własnym mieszkaniu. Pewna księgowa znika bez śladu. Ktoś w okrutny sposób pastwi się nad podwórkowymi kotami. Czy te sprawy mają wspólny mianownik? Tak - jest nim babcia pełnego kompleksów prywatnego detektywa, która w tajemnicy przed ukochanym wnukiem pilotuje działania jego agencji detektywistycznej. A jednocześnie usiłuje dociec, kto bruździ na jej podwórku. I jest w tym zaskakująco skuteczna! Zapewne dlatego, że potrafi wykorzystać wszelkie atuty, jakimi dysponuje kobieta naprawdę dojrzała...

Kapitalna książka Fryczkowskiej komedią jedynie bywa. To przede wszystkim trzymająca w napięciu opowieść o zawiłym, kilkutorowym śledztwie, o konieczności wzięcia sprawiedliwości we własne ręce i o stawianiu czoła stereotypom.
Marta Mizuro, „Zwierciadło”

W powieści Fryczkowskiej nic nie jest takie, jak się wydaje. A starsze panie… Cóż, nigdy więcej nie odważę się spojrzeć na staruszki od kotów z mieszaniną współczucia i pobłażania. Ze strachu.
Marta Bratkowska, „Wprost”

Jest w tej powieści język, który perfekcyjnie owija myśli w słowa. I jest zagadka, która od początku do końca drży, by ją rozwiązać. Kolejna książka Anny Fryczkowskiej, gotowa, by się w niej zatopić i nie spać z wrażenia do trzeciej nad ranem.
Joanna Jodełka, pisarka, laureatka Nagrody Wielkiego Kalibru

 

źródło opisu: Wydawnictwo Prószyński i S-ka, 2012

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 600
Viconia | 2012-06-20
Przeczytana: 01 czerwca 2012

Pewien świeżo upieczony detektyw – Jaro - znajduje faceta, którego polecono mu znaleźć. Problem w tym, że martwego. Tym samym jego pierwsza w życiu sprawa bardzo się komplikuje. Krótko potem znika pewna księgowa, spokojna matka i babcia, nie miała powodu by uciekać, więc jej córka wynajmuje naszego detektywa, bo obawia się najgorszego. W tym samym czasie na podwórku Jarka ktoś zaczyna mordować koty. Jak biedny Jareczek sobie z tym wszystkim poradzi? Ano tak, że przecież ma ukochaną babcię, która będzie prowadzić własne śledztwo i wyniki podrzucać Jarkowi, żeby ten biedny uwierzył w swoje siły. I o dziwo, okaże się bardzo skuteczna jak na staruszkę.

Czekacie sobie w kolejce do lekarza, przed wami starsza, niepozorna pani w moherowym berecie zasypuje recepcjonistkę pytaniami. Jaka jest wasza pierwsza myśl? Pewnie, że to typowa ciekawska staruszka. A gdybym wam powiedziała, że ta staruszka właśnie prowadzi śledztwo? Oczywiście, nikt by nie uwierzył. I w tym właśnie siła babci Halinki!
Sprawdza w komputerze Jarka postępy w śledztwach, podsłuchuje pod drzwiami i zbiera informacje. A potem sprytnie je wykorzystuje, żeby pomóc wnukowi, bo przecież jej biedny Jareczek sam sobie nie poradzi.
Zabawne i tragiczne, zależy z której strony spojrzeć. Bo poczynania babci bawią, nie przeczę. Niedomyślność i nieogarnięcie Jarka również. Ale patrząc z drugiej strony, widzimy prawie trzydziestoletniego faceta, który mieszka z babcią. Babcia go utrzymuje, karmi, sprząta, pierze. On nie zauważa, że coś jest na tym obrazku nie tak, bo mu po prostu wygodnie. Ona sama doprowadziła do takiego stanu, robiąc wszystko za niego. Babcia nie wierzy w niego, on sam w siebie też nie wierzy. Sytuacja bez wyjścia, mogłoby się wydawać.
Na szczęście Jaro spotyka na swojej drodze dwie panie doktor, dzięki którym w końcu ma szansę zacząć żyć jak normalny, dorosły facet. Babci to się nie spodoba, ale i z tym można sobie poradzić.

Przyznam, że autorka w ciekawy sposób rozprawiła się ze stereotypem staruszek, które we wszystko się wtrącają. Bardzo ironiczne spojrzenie, ale i bardzo prawdziwe. Potrafi rozbawić, ale potrafi też zirytować. Jak właściwie każdy bohater w tej książce. Najbardziej irytujący był fakt, że wszyscy mężczyźni jacy pojawili się w tej książce okazali się fałszywymi, kłamliwymi i zdradliwymi draniami. No już bez przesady, naprawdę.
Ale poza tym naprawdę sympatyczna historia. Napisana lekko i przyjemnie, no może poza momentami morderstwa i znęcania się nad kotami. Taka sobie obyczajowa lektura z wątkiem kryminalnym i trochę nieporadnym detektywem. Bardzo dobrze nakreślone postacie płci pięknej, nie tylko te starsze. Za to męskie trochę kuleją. Lepiej robi się w momencie, kiedy Jaro wreszcie dojrzewa do tego, żeby postawić się babci.
Dobrze się czyta, wciąga, słowem – polecam. Dobra zabawa gwarantowana dla każdego, kto lubi historie z trupem i rodzinnymi tajemnicami tle!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Inwigilacja

Krótko i na temat: pozycja dobra, nawet bardzo dobra, potrafię zrozumieć szum wokół twórczości autora, bo książkę czyta się naprawdę miło i przyjemnie...

zgłoś błąd zgłoś błąd