Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Spuśćmy psy

Tłumaczenie: Anna Sawicka-Chrapkowicz
Cykl: Detektyw Murdoch (tom 4)
Wydawnictwo: Oficynka
7,18 (33 ocen i 14 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
0
8
6
7
20
6
4
5
1
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Let Loose the Dogs
data wydania
ISBN
9788362465477
język
polski
dodała
Ag2S

Najtrudniejsze śledztwo detektywa Murdocha Harry Murdoch, ojciec detektywa Murdocha, czeka na wykonanie wyroku śmierci za zamordowanie Johna Delaneya, ale utrzymuje, że został we wszystko wrobiony. Podejmując ostatnią, rozpaczliwą próbę uratowania własnej skóry, Harry odnajduje syna i prosi go o pomoc w udowodnieniu swojej niewinności. Choć Delaney i Harry Murdoch często bywali w stodole,...

Najtrudniejsze śledztwo detektywa Murdocha

Harry Murdoch, ojciec detektywa Murdocha, czeka na wykonanie wyroku śmierci za zamordowanie Johna Delaneya, ale utrzymuje, że został we wszystko wrobiony. Podejmując ostatnią, rozpaczliwą próbę uratowania własnej skóry, Harry odnajduje syna i prosi go o pomoc w udowodnieniu swojej niewinności. Choć Delaney i Harry Murdoch często bywali w stodole, gdzie odbywały się walki psów ze szczurami, Harry nie potrafi wyjaśnić, dlaczego znaleziono go, zamroczonego alkoholem, w pobliżu zakrwawionych zwłok Delaneya. Przed detektywem Murdochem najtrudniejsze śledztwo w jego życiu.

Spuśćmy psy to kolejna książka o kanadyjskim detektywie, ukazująca wiernie realia Toronto z końca XIX wieku. Obdarzony dużą wiedzą i intuicją detektyw Murdoch jest niezwykle oddany swej pracy i wykorzystuje w niej najnowsze zdobycze kryminalistyki. Ten nieśmiały, samotny i doświadczony przez los miłośnik jazdy na rowerze musi się wykazywać stanowczością i odwagą, kiedy śledztwa prowadzą go w najmroczniejsze zakamarki ludzkich dusz, skrytych pod pozorem konwenansów.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Oficynka, 2013

źródło okładki: http://oficynka.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 374
Sosenka | 2013-09-02
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: sierpień 2013

Harry brał udział w walkach psów ze szczurami i przegrał. Jednak był pewny, że go oszukano, swoje podejrzenia więc skierował w kierunku innego obecnego na walkach mężczyzny, pana Delaneya. Jakiś czas później Delaney zostaje znaleziony martwy, zaś w pobliżu jego miejsca śmierci, napotkano pijanego Harry'ego. Zostaje on oskarżony o morderstwo i zamknięty w areszcie. Gdy go już skazano, postanowił skontaktować się z od lat niewidzianym synem i poprosić o pomoc w odnalezieniu detektywa, który udowodni jego niewinność. Jakie będzie jego zdumienie, gdy odkryje, że ów syn sam wyrósł na sławnego detektywa Murdocha...
„Spuśćmy psy” to czwarta już z kolei powieść o przygodach detektywa Murdocha, lecz pierwsza z jaką miałam okazję się zapoznać. Książki te, autorstwa Maureen Jennings, cieszą się ogromną popularnością na całym świecie, dlatego z przyjemnością sięgnęłam po tę nową lekturę. Z początku było mi ją nieco trudno zrozumieć. Wiedza z poprzednich tomów naprawdę bardzo by się przydała. Jakoś sobie jednak poradziłam i… wciągnęłam się.
Szczerze mówiąc, wpływał na to fakt, że klimat i styl książki przypomina mi opowiadania o moim ulubionym Sherlocku Holmesie. Momentami miałam wręcz wrażenie, że czytam mały plagiat. Tak jednak nie było. Murdoch jest po prostu przesycony inspiracją Holmesem. Jego przygody są jednak inne, a obaj detektywi znacznie różnią się od siebie i niewiele mają wspólnego, aczkolwiek… Murdoch oczywiście nie posiada słynnej zdolności do dedukcji Holmesa, mimo to małe podobieństwa między mężczyznami istnieją – autorka nieco na siłę próbowała narzucić nam wizję bohatera cichego i nieśmiałego, zrobiła to jednak trochę nieudolnie. Już po kilku pierwszych stronach staje się jasne, że wbrew temu jak sobie zaplanowała to Jennings, Murdochowi daleko do nieśmiałka, znacznie bliżej zaś właśnie do niepokonanego Sherlocka.
Styl autorki mocno bazuje więc na twórczości Arthura C. Doyle’a i myślę, że właśnie dzięki temu powieść czytało mi się szybko i przyjemnie. Właściwie pochłonęłam ją jednym tchem. Zastanawiam się jednak, czy nie byłoby po prostu ciekawiej gdyby Jennings poprowadziła swoją serię w innym, własnym stylu.
Na fabułę z kolei nie mogę ponarzekać. Pomysł był naprawdę genialny, a zagadka wciągająca i poprowadzona w sposób doskonały. Przyjemnie i ciekawie było móc rozwiązać tę tajemniczą sprawę z Murdochem. Zwłaszcza zakończenie okazało się być dla mnie szokujące, to bardzo miłe zaskoczenie. Także ogromny plus dla autorki za wyobraźnię.
Pochwalę jeszcze polskie wydanie powieści – proszę o więcej takich ładnych okładek!
Podsumowując, zdecydowanie nie jest to najlepsza powieść detektywistyczna z jaką miałam styczność. Wciąż stanowi jednak miłe zaskoczenie, a wyśmienita fabuła skłania mnie do zapoznania się z kolejnymi tomami historii. Uważam, że każdy powinien wyrobić o niej własną opinię, dlatego do przeczytania zachęcam.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Niczemu winne

Już dawno nie czytałam tak emocjonującej i ściskającej za serce powieści, jak tytuł "Niczemu winne". Od pierwszej strony, czytanie tej histo...

zgłoś błąd zgłoś błąd