Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
7,65 (112 ocen i 29 opinii) Zobacz oceny
10
8
9
21
8
39
7
23
6
13
5
6
4
1
3
1
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Mornings in Jenin
data wydania
ISBN
978-83-7839-141-8
liczba stron
408
słowa kluczowe
Palestyna, konflikty, walka
język
polski
dodała
Ag2S

Burzliwa historia współczesnej Palestyny, opowiedziana jak jeszcze nigdy dotąd – przez pryzmat losów trzech pokoleń rodziny uchodźców. Rok 1948. Palestyńska rodzina Abulhejas zostaje przesiedlona do obozu uchodźców w Dżeninie. Wygnani z ukochanych gajów oliwnych, pozostawieni w fatalnych warunkach, starają się przetrwa.Tęsknota za domem, nagła śmierć najbliższych, rozłąka, bratobójcza walka...

Burzliwa historia współczesnej Palestyny, opowiedziana jak jeszcze nigdy dotąd – przez pryzmat losów trzech pokoleń rodziny uchodźców.

Rok 1948. Palestyńska rodzina Abulhejas zostaje przesiedlona do obozu uchodźców w Dżeninie. Wygnani z ukochanych gajów oliwnych, pozostawieni w fatalnych warunkach, starają się przetrwa.Tęsknota za domem, nagła śmierć najbliższych, rozłąka, bratobójcza walka – los nie będzie dla nich łaskawy. Powieść Abulhawy odsłania ludzką twarz jednego z najbardziej zagorzałych konfliktów naszych czasów, dowodząc uniwersalnego pragnienia wspólnoty i bezpieczeństwa oraz własnego miejsca na ziemi. To opowieść o nieustannej walce i woli przetrwania, a także o uczuciu, co rzuca się bez strachu ku nieskończoności.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Prószyński i S-ka, 2012

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 70
caffe-lena | 2012-09-17
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 16 września 2012

"Wiatr z północy" jest opowieścią o losach trzech pokoleń palestyńskiej rodziny, opowiedzianej z pozycji dorastającej dziewczynki.
W 1948 r. - po powstaniu państwa Izrael, zostali przymusowo wysiedleni ze swoich domów, zabrano im ziemię , majątek, pozbawiono prawa do godnej egzystencji.
Bohaterka przez całe swoje życie była świadkiem straszliwych zbrodni dokonywanych przez armię izraelską na jej narodzie. Okrutna wojna zabrała jej całą rodzinę , okaleczyła ludzi fizycznie i psychicznie.
Powieść w brutalny sposób otwiera czytelnikowi oczy na koszmar, jaki rozgrywa się od kilkudziesięciu lat w tym rejonie świata.
Myślę , że "Wiatr z północy" należy rozpatrywać z różnych punktów widzenia. Konflikt izraelsko-palestyński jest zresztą wielowymiarowy i nie można go jednoznacznie oceniać.
Nie mam wątpliwości ,że cierpienie jakiego doświadczają Palestyńczycy , zmuszeni do życia w obozach dla uchodźców jest wielkie.Przerażenie i głębokie wzruszenie budziły we mnie opisy zbrodni dokonywanych na często niewinnych ludziach.
Powieść ta łamie stereotyp ukształtowany przez media, że Muzułmanin to terrorysta.
Ludzie świata zachodniego nie analizują na co dzień motywów jakimi kierują się zamachowcy-samobójcy.Kwitujemy to najczęściej stwierdzeniem - " fanatyzm religijny".
S. Abulhawa skupia się niestety tylko na cierpieniach własnego narodu. Nie analizuje tego ,że jej współbracia też mordują ludzi w okrutny sposób.Wychodzą z domu uzbrojeni, czule żegnani przez kobiety,by walczyć , ich zdaniem ,w świętej sprawie.
A przecież gdzieś tam , w obcym domu, po drugiej stronie frontu, też jakaś matka płacze nad ciałem swego syna.
Autorka nie chce dostrzec ,że jest to niekończąca się spirala agresji , nienawiści, nakręcanej przez żądzę odwetu ( i politykę).
Odniosłam wrażenie , że przedstawiła świat Islamu w sposób wyidealizowany. Nie dowierzam jej , gdy czytam o mężczyznach tak bardzo czułych i troskliwych dla swoich kobiet. Niestety ,mam przed oczami słynne zdjęcia kobiet islamskich ze zmasakrowanymi twarzami. Abulhawa porusza temat molestowania seksualnego dziewczynek, ale prześlizguje się po nim nader szybko. To co w kulturze Zachodu jest przestępstwem , tam jest jedynie "problemem" utraty cnoty, co będzie niemile widziane przez przyszłego męża.
Reasumując - ONZ zgotowało straszliwy kocioł na Bliskim Wschodzie ,powołując do życia państwo Izrael. Mocarstwa i organizacje światowe nie mają interesu , by pomóc w zakończeniu tego konfliktu , który niszczy obie strony.
Nie chcę wchodzić w rozważania nt.tego kto ma rację w konflikcie palestyńsko- izraelskim. Powieść "Wiatr z północy"odbieram jako świadectwo tego ,że każda wojna jest złem.Niezależnie od tego po czyjej stronie stanie się, zawsze będziemy widzieć ludzi niewinnie mordowanych.
Bohater powieści Oriany Fallaci "Inszallah", patrząc na skutki zamachu terrorystycznego w Bejrucie, zastanawia się nad tym kogo Historia nazwie bohaterem narodowym a kogo zbrodniarzem? Obaj walczą w sprawach , za które są gotowi oddać życie. To co dla jednych jest bohaterstwem , dla drugich - terrorem.
Zabrakło mi w tej książce takiej właśnie ogólnoludzkiej refleksji nad przemocą , agresją i walką . Bez dzielenia typu "mu dobrzy, wy źli..."

Tematyka "Wiatru z północy" jest na tyle kontrowersyjna , że może w każdym czytelniku budzić inne emocje. Zapraszam więc do dzielenia się swoimi opiniami.

Susan Abulhawa urodziła się 1967 r. Jest córką uchodźców palestyńskich. Ukończyła studia medyczne w Stanach Zjednoczonych. "Wiatr z północy" jest jej pierwszą powieścią.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Pożądanie mieszka w szafie

'' Gdy słyszysz tupot na schodach , możesz się domyślać wszystkiego , ale nigdy nie myślisz o tym , że to czas ucieka. '' No właśnie , czas ucieka i...

zgłoś błąd zgłoś błąd