Wanna z kolumnadą. Reportaże o polskiej przestrzeni

Seria: Poza serią
Wydawnictwo: Czarne
7,88 (1471 ocen i 187 opinii) Zobacz oceny
10
117
9
279
8
584
7
360
6
103
5
10
4
6
3
3
2
5
1
4
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375365566
liczba stron
248
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodał
Michał

Z posłowiem Andrzeja Stasiuka. Polska miała jeden z najlepszych systemów planowania przestrzennego w Europie, a wiele krajów podpatrywało go i wdrażało u siebie. Na przykład Niemcy. Tak było przed wojną. Po wojnie system został scentralizowany. A w nowej Polsce nikt nie planuje ani centralnie ani przestrzennie. Bo planowanie przestrzenne jest nudne i sprowadza się do ustaw, przepisów,...

Z posłowiem Andrzeja Stasiuka.

Polska miała jeden z najlepszych systemów planowania przestrzennego w Europie, a wiele krajów podpatrywało go i wdrażało u siebie. Na przykład Niemcy. Tak było przed wojną. Po wojnie system został scentralizowany. A w nowej Polsce nikt nie planuje ani centralnie ani przestrzennie.

Bo planowanie przestrzenne jest nudne i sprowadza się do ustaw, przepisów, wykresów, szkiców i terminologii. Zamiast planowania mamy więc wszechobecny chaos. Filip Springer uparł się jednak i postanowił znaleźć w tym szaleństwie jakąś metodę. Nie zaważając na zagradzające mu drogę płoty, meandrując pomiędzy setkami billboardów, przemierzał Polskę wszerz i wzdłuż. Jeździł po miastach i miasteczkach, ulicach widmach, przedmieściach bez dróg i chodników, przekraczał mosty nad nieistniejącymi rzekami, rozmawiał z urzędnikami, naukowcami, architektami i mieszkańcami nowych osiedli o obiecujących nazwach, które w rzeczywistości okazały się miejscami wygnania. Na Śląsku znalazł egipską piramidę, w Jelonkach coś w rodzaju Partenonu, a pod Warszawą wenecki pałac. Przy okazji określił też nową jednostkę chorobową – pastelozę.

I tak z pozornie nieinteresującego nikogo, nudnego zagadnienia powstała pasjonująca opowieść o kraju, w którym żyjemy, i ludziach, którzy tworzą naszą rzeczywistość. Trochę straszna, ale i czasami śmieszna. To historia o ładzie przestrzennym, czyli o czymś, „o czym każdy w Polsce słyszał, ale nikt od dawna tego nie widział”.

 

źródło opisu: Czarne, 2013

źródło okładki: czarne.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 689
Skene | 2013-12-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 05 grudnia 2013

W reportażowym stylu Springer dotyka kilku kwestii związanych z wyglądem przestrzeni publicznej. Zadaje pytania oczywiste, które jednocześnie powodują, że niektórzy przestają odbierac od niego telefony - bo oprócz tego, że są oczywiste, są również niewygodne. I tę nieoczywistą oczywistośc u autora nad wyraz cenię.
Mamy wrażenie, że to wszystko wokół wygląda tak, jak powinno wygladac. Springer udowadnia, że wiele rzeczy jest takie, jakimi nie powinny byc, choc nie daje pociechy, że można to zmienic... (kto dotrze do końca, dowie się, jaką nagrodę ma dla autora straż miejska za próby walki o nieparkowanie na deptaku).
To, że za brak piękna w otoczeniu odpowiadają pieniądze (i to nie w znaczeniu braku, ale właśnie czerpania korzyści z, często nielegalnego, wykorzystania przestrzeni), mogłam się domyślec przed lekturą, ale nie zdawałam sobie sprawy, do jakiego stopnia jest to również ignorancja... Chyba najbardziej wymowny był dla mnie fragment mówiący o spółdzielni, która uznała, że po co konsultowac wygląd bloków, panie w sekretariacie mogą to same zrobic.
Jako małe dziecko patrzyłam przez okno autobusów, szukając miejsc, które są na tyle piękne, że chciałabym tam zamieszkac. Niewiele tego się uzbierało. Niewiele w Polsce. Dlatego miałam prawdziwy oczopląs, przejeżdżając przez Belgię i Francję. I choc to wszystko miało miejsce w latach osiemdziesiątych i dawno o owych poszukiwaniach zapomniałam, Springer mi je przypomniał. I uświadomił, że to jest polski problem, przed którym próbuje się uciec.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Pył Ziemi

O „Pyle Ziemi” dowiedziałem się trochę przypadkiem. O książce usłyszałem w radio. A jako, że mam ostatnio „fazę” na S-F, to postanowiłem ją przeczytać...

zgłoś błąd zgłoś błąd