Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Nowa Ziemia

Tłumaczenie: Janusz Maćczak
Cykl: Świat po wybuchu (tom 1)
Wydawnictwo: Egmont Polska
7,36 (1194 ocen i 204 opinie) Zobacz oceny
10
132
9
164
8
278
7
291
6
193
5
73
4
30
3
22
2
7
1
4
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Pure
data wydania
ISBN
9788323752424
liczba stron
472
język
polski
dodała
Tirindeth

Nowa Ziemia. Pierwszy tom trylogii Świat po Wybuchu. Świat po wielkich eksplozjach. Szesnastoletnia Pressia mieszka w gruzach z innymi zmutowanymi, którzy ocaleli po Wybuchu. Partridge wychował się w sterylnej Kopule pośród nielicznych Czystych. Oboje uciekają. Pressia – przed poborem do militarnej organizacji, Partridge – przed ojcem tyranem. Ich spotkanie zmieni bieg historii Nowej Ziemi...

 

źródło opisu: http://swiatpowybuchu.pl/

źródło okładki: http://www.egmont.pl

Brak materiałów.
książek: 3345
aleksnadra | 2012-05-24
Przeczytana: 24 maja 2012

Ostatnio, ku mojej uciesze, mam okazję czytać książki, na które sama raczej nie zwróciłabym uwagi. Jedną z nich jest "Nowa ziemia" Julianny Baggott.

Autorka choć ceniona przez krytyków, matka wielu bestsellerów jest mi zupełnie nieznana. Dlatego jeszcze przed rozpoczęciem lektury zapoznałam się z kilkoma faktami z jej życia.
Julianna Baggott w ciągu ostatnich dziesięciu lat opublikowała siedemnaście książek, w tym powieści dla dorosłych, młodzieży i dzieci oraz zbiory poezji. Jej utwory pojawiały się w największych amerykańskich gazetach, rankingach czołowych opiniotwórców. Jej książki ukazały się w ponad pięćdziesięciu zagranicznych wydawnictwach. Julianna Baggott prowadzi zajęcia z twórczego piania jest również współzałożycielką fundacji, której celem jest przekazywanie darmowych książek dzieciom pochodzących z ubogich rodzin.
Te wszystkie wiadomości jeszcze spotęgowały moje zaciekawienie książką

"Nowa ziemia" to pierwsza część trylogii Świat po Wybuchu. Książka została przetłumaczona na dwadzieścia języków a prawa filmowe do niej zakupiła wytwórnia, która jest producentem znanej wszystkim sagi "Zmierzch".
Ale przejdźmy już do najważniejszego, do fabuły. Ale przedtem wyobraźcie sobie, że jednego dnia tracicie wszystko co dla Was najważniejsze, matkę, bliskich, przyjaciół, dach nad głową, bezpieczeństwo. Właśnie coś takiego przydarzyło się bohaterom książki a zaczęło się tak:
Na niebie pojawił się oślepiający, ostry błysk światła, głośne eksplozje, nagły powiew palącego i tąpiącego świat powietrza... Wielu ludzi umarło od spadających bomb, inni w wyniku odniesionych ran a jeszcze inni przeżyli naznaczeni okropnymi deformacjami, stopieni z ziemią, zwierzętami, z przedmiotami, które były w zasięgu ich ręki.
Minęło dziewięć lat. Na gruzach świata, po Wybuchu, mieszkają umęczeni, poranieni ocaleńcy. Wśród nich szesnastoletnia Pressia, która choć sama jeszcze o tym nie wie, została wybrana do wykonania specjalnego zadania. Na razie żyje w błogiej nieświadomości i tak jak inni próbuje przetrwać.
Pewnego dnia Gruzowiska obiega wieść o Czystym, uciekinierze z Kopuły (enklawa wybrańców, którzy na nowo zaludnią ziemię kiedy ta się odrodzi). Partridge ma dość tyranii ojca, eksperymentów, hermetycznego środowiska. Istnieje również szansa, że jego mama przeżyła zagładę, wyrusza więc na jej poszukiwania. Losy Pressi i Partridge'a niespodziewanie łączą się, razem kontynuują podróż, zmieniają bieg historii...

Reżyserzy, pisarze, jasnowidze nie od dziś poruszają bardzo trudny, zawsze aktualny, ciągle powracający i najbardziej nurtujący nas temat: apokalipsa. Snują przed nami coraz to nowe wizje zagłady i końca świata. Do tego nurtu dołączyła również Julianna Baggott z książką "Nowa ziemia", w której świat niszczą wybuchy bomb nuklearnych, gdzie przeżywają tylko nieliczni.
Autorka roztacza przed nami niesamowite i jednocześnie przerażające opisy mutantów np. Pressia, jej dłoń stopiona z plastikową głowa lalki, Bradwell- stopiony z ptakami, matki tworzące jedno ciało z własnymi dziećmi. Obserwujemy ich trudne życie, brak pożywienia, wody. Jesteśmy świadkami utraty człowieczeństwa, zasad moralnych, wiary, które prowadzą do okrutnych gier typu Szał Śmierci gdzie żołnierze specjalnej jednostki OPR dla zabawy zabijają każdego napotkanego mieszkańca Gruzowisk: "członkowie bandy skatowali kobietę na śmierć i triumfalnie unieśli jej ciało w górę, a niemowlęciem rzucali jak piłką".
Julianna Baggott zwraca nam uwagę na to jakie są skutki i konsekwencje naszych działań i naszych wyborów. Przypomina, że sami kreujemy przyszłość i to od nas zależy czy upodobnimy ją do wydarzeń z książki. Mamy jeszcze czas na zmiany. Książka zmusza do wielu przemyśleń na różne tematy, począwszy od ochrony środowiska po egzystencjonalne, sens istnienia.

Głównym atutem powieści są bohaterowie. Pressia jest nastolatką, która nie może sobie pozwolić na zabawę i infantylność. Od najmłodszych lat jest zmuszona walczyć o swój byt. Jest również odpowiedzialna za życie kalekiego i schorowanego dziadka. Musi być twarda, silna i odważna aby móc każdego zdobywać pożywienie a nie jest to łatwe zadanie. Musi bronić się przed wszelkimi stworami i żołnierzami OPR, którzy czyhają na nią na każdym kroku. Jej postawa od początku bardzo mi zaimponowała. Pressia jako jedna z nielicznych nie utraciła człowieczeństwa, dobrych manier, chęci pomocy. Ratuje małego chłopca przed bestią, pomaga Czystemu przetrwać na gruzowiskach, narażając przy tym własne życie. Również postać Partridge'a jest godna uwagi. Wychowywał się w Kopule, w sterylnych warunkach, w spokoju i dostatku. Żyje prawie "normalnie", jak sprzed wybuchu. Z czasem chłopak zaczyna dostrzegać rysy na wizerunku swojego ojca, zaczyna weryfikować jego dokonania, jego słowa. Buntuje sie przeciwko eksperymentom na ludzkim DNA, jego udoskonalaniu. Ucieka. Poza Kopułą uczy się jak przetrwać, jak wygląda prawdziwe życie, przechodzi szybki kurs dorastania, dojrzewa.
Jest również Bradwell. Jego rola w tej historii jest kluczowa. To on uświadamia Pressi i Partridge'owi, że wybuchy, zniszczenie ziemi było celowe, odkrywa globalny spisek, który ma na celu odnowę przyrody na ziemi i likwidacje słabych ogniw w zasobach ludzkich. Poznawanie tych bohaterów, odkrywanie ich tajemnic, śledzenie emocjonalnego rozwoju sprawiło mi ogromną przyjemność.

Julianna Baggott opisuje historię w trzeciej osobie ale z punktu widzenia kilku bohaterów, Pressi, Partridge'a, El Capitana i Lydy. Mamy więc pogląd na wydarzenia z kilku miejsc, również z Kopuły. Ten zabieg sprawia, że całość staje się kompletna i pozwala na oddech i zmianę kierunku akcji. Język jakim się posługuje autorka jest prosty ale jednocześnie bardzo sugestywny i plastyczny, zmusza do zmierzenia się z własną wyobraźnią. Nie unika drastycznych scen towarzyszących morderstw, śmierci, pokazuje zmutowane ciała wynikające z wybuchu bomb. Julianna Baggott przyznaje, że zbierając materiały do powieści, wzorowała się na opisach skutków zrzucenia bomb na Hiroszimę i Nagasaki. Tymi słowami nas przestrzega: "Żywię nadzieję, iż trylogia Świat po Wybuchu zwróci uwagę ludzi na dokumentalne relacje o bombardowaniach atomowych- potwornościach, o których nie wolno nam zapomnieć".

"Nowa ziemia" to mocny i przerażający obraz świata po nuklearnej zagładzie. W założeniu skierowana do nastolatków ale i dorosły czytelnik doceni styl i subiektywne wizje wykreowane przez Juliannę Baggott. Książka wciąga bez ostrzeżenia, momentami wzrusza, budzi skarajne emocje i trudno jest oderwać się od lektury.
Z niecierpliwością czekam na grugą część przygód Pressi Belze.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Chcieć mniej. Minimalizm w praktyce

Dość ciekawa pozycja, ale nie porwała mnie. Jest dla mnie jakby "za prosta", prawdopodobnie skierowana do szerszej publiczności, blogowej by...

zgłoś błąd zgłoś błąd