Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Nowa Ziemia

Tłumaczenie: Janusz Maćczak
Cykl: Świat po wybuchu (tom 1)
Wydawnictwo: Egmont Polska
7,36 (1194 ocen i 204 opinie) Zobacz oceny
10
132
9
164
8
278
7
291
6
193
5
73
4
30
3
22
2
7
1
4
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Pure
data wydania
ISBN
9788323752424
liczba stron
472
język
polski
dodała
Tirindeth

Nowa Ziemia. Pierwszy tom trylogii Świat po Wybuchu. Świat po wielkich eksplozjach. Szesnastoletnia Pressia mieszka w gruzach z innymi zmutowanymi, którzy ocaleli po Wybuchu. Partridge wychował się w sterylnej Kopule pośród nielicznych Czystych. Oboje uciekają. Pressia – przed poborem do militarnej organizacji, Partridge – przed ojcem tyranem. Ich spotkanie zmieni bieg historii Nowej Ziemi...

 

źródło opisu: http://swiatpowybuchu.pl/

źródło okładki: http://www.egmont.pl

Brak materiałów.
książek: 1169
Tirindeth | 2012-05-02
Na półkach: Ebooki, Przeczytane, Posiadam

Niedaleka Przyszłość. Pressia była małą dziewczynką, kiedy na niebie rozbłysło światło wielu słońc. Ludzie nazywają to Wybuchem – bomby nuklearne zniszczyły wszystko, co ludzkość znała, z wyjątkiem Kopuły, utożsamianej teraz z okiem Boga. W Kopule mieszkają ludzie – Czyści, którzy nie odczuli skutków wybuchu bomb zrzuconych na świat. Kilka lat po katastrofie, w zgliszczach, ruinach miast i na martwych ziemiach żyją zdeformowane, zchorowane ludzkie istoty, których ciała pod wpływem gorąca stopiły się z czymś, co w chwili wybuchu było najbliżej nich. Próbują przetrwać na przekór losowi, a Pressia i jej dziadek należą właśnie do tej grupy ludzi. Lecz zbliżają się szesnaste urodziny dziewczyny, a to oznacza, że nastolatka będzie musiała zgłosić się do OPR – jednostki wojskowej, która wciela młodych ludzi w swoje szeregi, by wyszkolić ich na żołnierzy. Ich zadaniem będzie obalenie Kopuły – z biegiem lat stała się ona bowiem obiektem nienawiści ludzi, którzy przetrwali Wybuch. Pressia pragnie uniknąć OPR, dlatego postanawia uciec, choć strach o dziadka nie daje jej spokoju. Ale wtedy spotyka Partridge'a. I wszystko się zmienia...

"Popiół i łzy, popiół i łzy
zestalą się w twardy kamień.
Będę stał tu i czekał wiecznie,
póki nie zmienię się w kamień." *

Futurystyczne wizje przyszłości to nie pierwszyzna, zarówno w historii literatury, jak i filmu. Temat ten stał się ostatnio niezwykle popularny, a autorzy coraz śmielej prześcigają się w swoich wizjach. Nowa Ziemia. Świat po Wybuchu Julianny Baggott jest właśnie jednym z takich dzieł. Sięgnęłam po nie w zasadzie przypadkowo – gdy przybył do mnie egzemplarz recenzencki. Okładka bardzo mi się wówczas spodobała i pomyślałam sobie: „W sumie czemu nie”. I cieszę się, że tak się stało, bo historia postapokaliptycznej, niedalekiej przyszłości naszego świata niesamowicie mną wstrząsnęła i sprawiła, że – tak, jak pragnęła tego autorka – zaczęłam zastanawiać się nad tym, w którym kierunku idzie ludzkość, dlaczego powolnie niszczymy naszą planetę, która daje nam życie... oraz nad tym, jak ja bym postąpiła, będąc jedną z ocalałych po Wybuchu.

Julianna przedstawia nam historię z punktu widzenia narratora wszechwiedzącego, jednak każdy rozdział opowiada o jednej z czterech osób, których oczami obserwujemy wydarzenia. Pressia, Partridge, El Capitan i Lyda – dzięki nim wiemy, co się dzieje w różnych miejscach. Język, jakim posługuje się autorka, jest prosty, ale bardzo sugestywny, można rzec – obrazowy. Julianna nie boi się brzydoty, pokazuje ją otwarcie w zdeformowanych ludzkich ciałach, w historiach ich okaleczenia i walki o życie. Nie lituje się nad czytelnikiem, lecz stara się powiedzieć: „Patrzcie, tak będzie wyglądał świat, jeśli czegoś nie zrobimy, jeśli nie uratujemy naszej planety”. Nawiązała do wybuchów bomb atomowych w Japonii, przez co tym łatwiej jest wyobrazić sobie ogrom zniszczenia, jaki nastąpiłby, gdyby zrzucono o wiele więcej takich bomb.

Bohaterowie, jakich spotykamy w opowieści, to silne jednostki, które walczą o przetrwanie. Pressia, ledwie szesnastoletnia dziewczyna z Gruzowisk, jest odważna, choć nieco zagubiona, lecz poświęca wszystko, by móc wyżywić swojego chorego dziadka i siebie. Partridge zaś żyje w sterylnym świecie pod Kopułą, wychowywany pod kloszem przez despotycznego ojca. To chłopak pełen ideałów, który w końcu zaczyna dostrzegać rysy na obliczu rodzica i wbrew wszelkim rozsądkom, buntuje się i ucieka. Poza tą dwójką istotna jest też postać Bradwella, chłopaka ze świata Pressi, który formuje ruch przeciwko Kopule, szerząc opowieści o historii Przedtem – sprzed Wybuchu. Jest przy tym postacią najbardziej tajemniczą i przyciągającą uwagę. Muszę przyznać, że nie da się tych bohaterów nie polubić – są tacy jak my, mają swoje wady i zalety. I chcą żyć.

Nowa Ziemia (choć stanowczo bardziej podoba mi się oryginalny tytuł Pure, czyli ''czysty'') to opowieść nie tylko dla młodzieży, bowiem niesie w sobie przesłanie, nad którym zastanowić powinien się każdy. To makabryczna wizja tego, co może nas spotkać – rozpaczliwa walka o przetrwanie, czystka wśród ludności, niesprawiedliwość dotykająca tych, którzy nie znaleźli się wśród elity zamieszkującej Kopułę. Początkowo Nowa Ziemia przypominała mi z koncepcji nieco Nevę Sary Grant, lecz nie da się nie zauważyć, że powieść Baggott jest o wiele bardziej krwawa i zdecydowanie bardziej przerażająca. Historia Pressi niezwykle mnie poruszyła, kilkakrotnie wyciskając ze mnie łzy, a lekturę musiałam dawkować sobie powoli, gdyż ogrom okropności, jakie dotykały bohaterów, był nie do zniesienia. Niemniej nie mogłabym powiedzieć, że książka mi się nie podobała – wręcz przeciwnie! Jest niesamowita, wciągająca i ponad miarę wzruszająca. Gorąco polecam nie tylko fanom postapokaliptycznych opowieści, ale także każdemu, komu nie jest obojętny los naszego świata. Daję w pełni zasłużoną ocenę 6/6 i niecierpliwie czekam na ciąg dalszy historii Pressi Balze i jej przyjaciół!

* cytat str 297.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Saga o Ludziach Lodu

Najlepsza saga jaką kiedykolwiek czytałam <3 trochę dużo tomów, lecz to idzie na plus, bo historie wciągają i chcę się je czytać więcej i więcej.

zgłoś błąd zgłoś błąd