Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zakochany Dracula

Tłumaczenie: Danuta Górska
Wydawnictwo: Albatros
6,46 (137 ocen i 33 opinie) Zobacz oceny
10
11
9
7
8
20
7
30
6
30
5
19
4
9
3
9
2
2
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Dracula in love
data wydania
ISBN
9788378856795
liczba stron
448
słowa kluczowe
dracula, miłość
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodał
Danway

Londyn, rok 1890. Mina Murray, typowa cnotliwa wiktoriańska heroina o różanych policzkach, staje się obiektem pożądania hrabiego Drakuli. Pięciu „obrońców” rusza jej na ratunek, żeby wyrwać ją ze szponów wampira. Taką wersję tej opowieści znamy. Teraz jednak odkrywamy historię spisaną piórem samej Miny, całkowicie odmienną, bo opowiedzianą z kobiecego punktu widzenia. W tej zuchwałej,...

Londyn, rok 1890. Mina Murray, typowa cnotliwa wiktoriańska heroina o różanych policzkach, staje się obiektem pożądania hrabiego Drakuli. Pięciu „obrońców” rusza jej na ratunek, żeby wyrwać ją ze szponów wampira. Taką wersję tej opowieści znamy. Teraz jednak odkrywamy historię spisaną piórem samej Miny, całkowicie odmienną, bo opowiedzianą z kobiecego punktu widzenia. W tej zuchwałej, porywającej powieści nagradzana autorka Karen Essex tchnęła nowe życie w postacie z Drakuli Brama Stokera i odkryła przed czytelnikiem przedziwne erotyczne podteksty oryginalnego dzieła.
Zakochany Drakula swobodnie naśladuje fabułę swojego klasycznego poprzednika, jednak na każdym zakręcie zbacza z wyznaczonej trasy. W rezultacie powstała mroczna, niesamowita i urzekająca opowieść o nieśmiertelnej miłości i opętaniu.

 

źródło okładki: http://www.wydawnictwoalbatros.com

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 274
Tea | 2015-08-16
Na półkach: Przeczytane

Recenzja ukazała się na www.kreatywna-alternatywa.blogspot.com

Z ręką na sercu przyznaję, że jeszcze nie miałam okazji czytać „Draculi” Brama Stokera i być może to był błąd, że zanim poznałam klasykę zdecydowałam się na pozycję Karen Essex. Kojarząc postać krwiopijcy jedynie z filmowych adaptacji oryginału nie mogłam dokładnie wyłapać wszystkich różnic i podobieństw pomiędzy jedną a drugą lekturą, chociaż tych pierwszych, nawet z moim ograniczonym polem do popisu, jest zdecydowanie więcej. Najkrócej mówiąc „Zakochany Dracula” jest pewnego rodzaju alternatywą dla historii spisanej przez Stokera.

Mina jest zwyczajną, niczym niewyróżniającą się dziewczyną… przynajmniej taką chciałaby być. Praca w szkole dla młodych dam pozwala jej zapomnieć o tym, że w oczach swoich rodziców zawsze była odmieńcem – chodziła we śnie, rozmawiała z niewidzialnymi przyjaciółkami. Kiedy w niewyjaśnionych okolicznościach znika jej ojciec, matka zwala całą winę na małą dziewczynkę i chce jak najszybciej pozbyć się jej ze swojego domostwa. Tak właśnie Mina trafia do Londynu, gdzie na początku podejmuje naukę w szkole dla dam, a następnie po uzyskaniu odpowiedniego wieku zostaje nauczycielką. To również w szkole poznaje młodzieńca, który po kilku spotkaniach oświadcza się jej. Wydawać by się mogło, że los naprawdę sprzyja Minie, tymczasem dziewczyna ponownie zaczyna chodzić podczas snu. Ponadto, jej sny wydają się być bardzo realne. Jakby tego było mało za każdym razem nawiedza ją przystojny hrabia, któremu nie może się oprzeć. Sytuacja już w tym momencie jest patowa, a tu okazuje się jeszcze, że jej ukochany musi wyjechać w interesach. Mina pozostawiona sama sobie i nie mając nic konkretnego do robienia postanawia wyjechać do przyjaciółki. Wyjazd, który początkowo miał być odpoczynkiem okazał się być punktem przełomowym w jej życiu. I tutaj stopklatka. Przyznam się szczerze, że „Zakochany Dracula” to niezbyt moja bajka. Akcja nie jest bardzo dynamiczna, chociaż zdarzają się momenty, w których czuje się lekki dreszczyk emocji i niepewności. W sumie niełatwo określić także do jakiego gatunku zaliczyć można książkę Karen Essex – mamy tutaj i trochę romansu, trochę thrillera, trochę erotyki, trochę fantastyki –taki gatunkowy misz-masz, który mimo tego, że nie należący do najgorszych nie wywarł na mnie mocnego wrażenia. Lady Spark z pewnością potwierdzi moje słowa, gdyż podczas czytania, na bieżąco, relacjonowałam jej swoje odczucia dotyczące fabuły, bohaterów czy zakończenia. No właśnie! Jak już o zakończeniu mowa – co to miało być ja się pytam?! Jak to był ten wielki, straszny, hrabia Dracula to z pełną świadomością swoich słów mogę przysiąść, że Buka była już o wiele straszniejsza!

No teraz przechodzimy do bohaterów. Nasza Mina to takie typowe naiwne i cnotliwe dziewczątko, nie mogące podjąć konkretnej decyzji. Coś na wzór „i chciałaby i się boi”. Jak dla mnie jej początkowa niewinność, a następnie odwrócenie jej zachowania o 180 stopni było aż zanadto sztuczne. Już nie raz podczas recenzowania poszczególnych pozycji zwracałam uwagę na to, że nie lubię takich szablonowych aktorów, w których nie znajdujemy wyśrodkowania jednej natury z drugą. Mina jest ale kryształowo nieśmiała, albo lubieżnie nienasycona. Zdarzały się momenty, w których nasza droga panna Murray irytowała mnie niemiłosiernie i wierzcie mi naprawdę próbowałam wczuć się w jej postać, ale zupełnie do mnie nie przemawiała. Chyba od samego początku wiedziałam, że Minę zaliczę do tych postaci, o których zapomina się zaraz po odłożeniu książki na półkę. No a nasz Hrabia, już pomijając fakt, że na dobre pojawił się w książce dopiero na sam koniec, bardziej przypominał mi trochę zgrzybiałego pana siedzącego za karę jako stróż w jakieś firmie niż strasznego, przerażającego krwiopijcę! No aż strach się bać!

No i został nam język. W sumie nie mogę się zbytnio się tutaj przyczepić. Styl chociaż nie najwyższych lotów okazał się być naprawdę miłym dla oka. Książkę czytało się dosyć szybko… niemal tak samo szybko jak się o niej zapominało.

EDIT: Chcąc sobie odświeżyć troszkę tego naszego Draculę poszperałam w Internecie i utwierdziłam się w przekonaniu, że wersja jego historii, którą zaserwowała nam pani Essex zupełnie mną nie wstrząsnęła, ani nie zaspokoiła narastającej ciekawości. Nie zostało mi, więc nic innego jak tylko napisać ocenę i dopisać książkę Brama Stokera do swojej czytelniczej listy.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Na skraju załamania

Jako że czytałam debiut B. A. Paris i był on całkiem dobrym rozpocząciem jej kariery, byłam ciekawa, jak rozwinie się warsztat autorki w kolejnej powi...

zgłoś błąd zgłoś błąd