Alibi na szczęście

Cykl: Alibi na szczęście (tom 1)
Wydawnictwo: Znak
7,43 (3878 ocen i 785 opinii) Zobacz oceny
10
726
9
451
8
825
7
817
6
523
5
231
4
115
3
96
2
47
1
47
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788324022472
liczba stron
672
słowa kluczowe
literatura polska
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Ag2S

Daj się porwać tej pięknej historii o miłości, przed którą nie da się uciec. Przestań się spieszyć i pomyśl o tym, co w życiu najważniejsze. Hania straciła wszystko. Jej życie zatrzymało się pewnego sierpniowego dnia. Przestała marzyć, a jedyne plany to te, które układa dla swoich uczniów. Kiedy na jej drodze staje Mikołaj, Hania boi się zaangażować, ale on walczy o miłość za nich dwoje....

Daj się porwać tej pięknej historii o miłości, przed którą nie da się uciec.

Przestań się spieszyć i pomyśl o tym, co w życiu najważniejsze.

Hania straciła wszystko. Jej życie zatrzymało się pewnego sierpniowego dnia. Przestała marzyć, a jedyne plany to te, które układa dla swoich uczniów.
Kiedy na jej drodze staje Mikołaj, Hania boi się zaangażować, ale on walczy o miłość za nich dwoje. Pomaga mu w tym jej przyjaciółka Dominika, której energia i poczucie humoru rozsadziły niejedno męskie serce. Jest też pani Irenka: prawdziwa skarbnica ciepła i mądrości - po prostu anioł stróż. To w jej nadmorskim domu, gdzie na parapecie dojrzewają pomidory, a kuchnia pachnie szarlotką i sokiem malinowym, Hania odnajduje utracony spokój, odzyskuje wiarę w miłość i daje sobie wreszcie prawo do bycia szczęśliwą.

To pełna nadziei opowieść o tym, że nic nie zamyka nam drogi do szczęścia. Bo szansa na nowe życie jest zawsze i tylko od nas zależy, czy zechcemy ją wykorzystać.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Znak, 2012

źródło okładki: www.znak.com.p

pokaż więcej

książek: 2854
a_psik | 2013-07-25
Przeczytana: 25 lipca 2013

Do przeczytania książki niejako „zmusiła” mnie sytuacja. W ramach prezentu ślubnego od mojego brata dostaliśmy m.in. drugą część historii autorstwa pani Ficner-Ogonowskiej, czyli „Krok do szczęścia”. Jako że nie lubię zaczynać takich opowieści od środka ani od końca, postanowiłam wypożyczyć „Alibi na szczęście”. Jest to nieco specyficzna lektura, ale o tym za chwilę.

„Alibi…” przedstawia historię Hanki, nauczycielki języka polskiego oraz jej bliskiej przyjaciółki (jak mówi: „siostry”) Dominiki, młodej pani stomatolog. Hmmm, ciekawie było czytać książkę, w której jedna z głównych bohaterek nosi takie samo imię, jak ja. Na szczęście, a może nieszczęście, powieściowa Dominika jest całkiem inna niż ja – ma dziewczyna chyba ADHD, bo zawsze wszędzie jej pełno. Wracając jednak do treści. Hanka ma za sobą ciężkie przeżycia, o których autorka wciąż napomyka, nie wtajemniczając czytelnika w szczegóły, co było dla mnie bardzo deprymujące. Żeby dowiedzieć się w końcu, co takiego się stało, trzeba przeczytać praktycznie całą powieść. Według mnie informacja ta spokojnie mogła zostać podana znacznie wcześniej. Hania pracuje w szkole, jest ze swojej pracy zadowolona, choć przeżycia z przeszłości nie pozwalają jej na poczucie szczęścia. Często bywa spięta, a gdy przypadkowo poznaje Mikołaja, bardzo długo „zamyka się” przed nim, blokując dostęp do siebie. Swoją drogą ma facet nerwy. Tak długo zabiegać o kobietę… Chapeau bas! :P

Hania bardzo boi się zaangażować, robi krok w przód, a następnie 4 kroki w tył i tak w kółko. W pewnym momencie zaczęło mnie to irytować. Mikołaj zabiega o nią jak tylko się da. Pomaga mu oczywiście przebojowa Dominika, w nosie mająca wszystkie konwenanse. To dzięki niej tym dwojgu w końcu jest do siebie bliżej niż dalej.

Co do samej formy, to wyczuwa się, że jest to debiutancka powieść autorki. Niektóre opisy spokojnie mogłyby być krótsze, pewne wydarzenia również można by opisać zwięźlej. Najbardziej jednak raziły mnie dialogi. Albo były zbyt przesłodzone albo zbyt „drętwe”, a może za bardzo „podręcznikowe”? Nie umiem określić, w czym dokładnie leży problem, ale po prostu przy niektórych zaczęłam „wymiękać”. Wracając jeszcze do minusów powieści: nie bardzo chce mi się wierzyć, aby Mateusz, brat Mikołaja, od braku szacunku względem nauczycielki przeszedł drogę do zakochania się w niej. Śmierdzi mi to, przepraszam za słownictwo, na odległość.

Resztę znajdziecie na http://in-bed-with-books.blogspot.com/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Kochanek z Malty. Włoski romans

Lekka, łatwa i dość przyjemna historia w sam raz na ciepłe wiosenno-letnie wieczory. Akcja toczy się dość leniwie pod słonecznym niebem Italii, by na...

zgłoś błąd zgłoś błąd