Alibi na szczęście

Cykl: Alibi na szczęście (tom 1)
Wydawnictwo: Znak
7,44 (3895 ocen i 788 opinii) Zobacz oceny
10
731
9
453
8
830
7
821
6
524
5
232
4
114
3
96
2
47
1
47
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788324022472
liczba stron
672
słowa kluczowe
literatura polska
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Ag2S

Daj się porwać tej pięknej historii o miłości, przed którą nie da się uciec. Przestań się spieszyć i pomyśl o tym, co w życiu najważniejsze. Hania straciła wszystko. Jej życie zatrzymało się pewnego sierpniowego dnia. Przestała marzyć, a jedyne plany to te, które układa dla swoich uczniów. Kiedy na jej drodze staje Mikołaj, Hania boi się zaangażować, ale on walczy o miłość za nich dwoje....

Daj się porwać tej pięknej historii o miłości, przed którą nie da się uciec.

Przestań się spieszyć i pomyśl o tym, co w życiu najważniejsze.

Hania straciła wszystko. Jej życie zatrzymało się pewnego sierpniowego dnia. Przestała marzyć, a jedyne plany to te, które układa dla swoich uczniów.
Kiedy na jej drodze staje Mikołaj, Hania boi się zaangażować, ale on walczy o miłość za nich dwoje. Pomaga mu w tym jej przyjaciółka Dominika, której energia i poczucie humoru rozsadziły niejedno męskie serce. Jest też pani Irenka: prawdziwa skarbnica ciepła i mądrości - po prostu anioł stróż. To w jej nadmorskim domu, gdzie na parapecie dojrzewają pomidory, a kuchnia pachnie szarlotką i sokiem malinowym, Hania odnajduje utracony spokój, odzyskuje wiarę w miłość i daje sobie wreszcie prawo do bycia szczęśliwą.

To pełna nadziei opowieść o tym, że nic nie zamyka nam drogi do szczęścia. Bo szansa na nowe życie jest zawsze i tylko od nas zależy, czy zechcemy ją wykorzystać.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Znak, 2012

źródło okładki: www.znak.com.p

pokaż więcej

książek: 685
ania | 2017-03-23
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 23 marca 2017

Ta powieść to jeden wielki zbiór bzdur. Tylu bezsensownych "obrazowych porównań" w życiu nie widziałam w jednym miejscu.
Przez 650 stron kompletnie nic się nie dzieje, a te nic jest rozwleczone przez autorkę do maksimum.
O bezpłciowych głównych bohaterach nie dowiemy się niczego, poza tym, że są niebywale atrakcyjni, a Hanka-sranka unosi sie 30cm nad ziemią i olśniewa wszytkich swym blaskiem, urokiem, mądrością [sic!] i anielską dobrocią.
Ciągle rozpacza z powodu tragedii, ale dopiero na ostatnich stronach dowiadujemy się jak zginęli jej rodzice i mąż i nie jest to żadnym zaskoczeniem, więc nie rozumiem po co to trzymanie w niepewności(?).
Co to za polonistka, która w kółko czyta jedną książkę? Romeo i Julia nie jest aż tak wybitnym dziełem, żeby analizować je przez całe życie. A pan architekt nie zna Romea i Julii? OMG!
O ponbucku broń przed takimi pisarzami! Mąż tej pani powinien ponieść karę za wygrzebanie tego wątpliwego dzieła z szuflady. O ile to prawda, bo nie wierzę, że facet był w stanie przez to przebrnąć.
A co z wydawnictwem? Skoro są kolejne tomy? Książka jest napisana jakby płacono od słowa, ale nawet jakby ktoś płacił mi stówę od słowa, to w życiu nie sygnowałabym swoim nazwiskiem takich banialuków.
Niestety, wbrew powszechnej opinii, nie każdy może śpiewać, tańczyć i pisać książki.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
More Happy Than Not. Raczej szczęśliwy niż nie

Z początku można by było pomyśleć że to kolejna książka która zaoferuje czytelnikowi typowe rozwiązania dla romansów męsko/meskich. Bardzo się cieszę...

zgłoś błąd zgłoś błąd