Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Darth Plagueis

Tłumaczenie: Anna Hikiert
Seria: Star Wars: Gwiezdne Wojny
Wydawnictwo: Amber
7,84 (422 ocen i 51 opinii) Zobacz oceny
10
52
9
100
8
110
7
96
6
37
5
19
4
2
3
3
2
1
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Darth Plagueis
data wydania
ISBN
9788324145331
liczba stron
384
słowa kluczowe
star wars, gwiezdne wojny
język
polski
dodał
Nomi

Legendarna powieść, która stała się słynna wśród fanów Gwiezdnych Wojen na kilka lat przed oryginalnym wydaniem w 2012 roku. Darth Plagueis był najpotężniejszym Lordem Sithów, jaki kiedykolwiek żył. Lecz czy był jedynym, który tak naprawdę nigdy nie umarł? Jedyną rzeczą, jakiej pragnie Darth Plagueis, jest władza absolutna, a jedyną rzeczą, jakiej się obawia – jej utrata. Jako uczeń zgadza...

Legendarna powieść, która stała się słynna wśród fanów Gwiezdnych Wojen na kilka lat przed oryginalnym wydaniem w 2012 roku.

Darth Plagueis był najpotężniejszym Lordem Sithów, jaki kiedykolwiek żył.
Lecz czy był jedynym, który tak naprawdę nigdy nie umarł?
Jedyną rzeczą, jakiej pragnie Darth Plagueis, jest władza absolutna, a jedyną rzeczą, jakiej się obawia – jej utrata. Jako uczeń zgadza się podążać wyboistą ścieżką nauk Sithów, a kiedy nadejdzie właściwy czas, obali swojego Mistrza… i poprzysięgnie sobie, że jego nigdy nie spotka podobny los – bo jako jedyny adept Ciemnej Strony Mocy poznał tajemnicę władzy ostatecznej… władzy nad życiem i śmiercią.
Darth Sidious, uczeń Plagueisa, pod okiem swojego Mistrza potajemnie zgłębia nauki Sithów, a oficjalnie pnie się po szczeblach władzy – najpierw jako senator, potem jako Kanclerz, by ostatecznie obwołać się Imperatorem galaktyki.
Dwaj Sithowie: Darth Plagueis i Darth Sidious – Mistrz i uczeń – zamierzają podbić galaktykę i unicestwić Zakon Jedi. Czy jednak zdołają wyzwolić się z okowów bezwzględnych tradycji Sithów? A może pragnienie władzy i marzenie o życiu wiecznym doprowadzą ich do zagłady?

 

źródło opisu: Amber, 2013

źródło okładki: www.wydawnictwoamber.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 455
Karaś | 2013-08-19
Przeczytana: 16 sierpnia 2013

Kilka dni temu skończyłem czytać i chciałem wstrzymać się z komentarzem, aż opadną emocje. Opadły a ja nadal czuję to samo.

Ale od początku. Cokolwiek nie powiedzieć o Gwiezdnych Wojnach, wszak wielu z nas kocha to uniwersum, to nie ukrywajmy - większość pozycji książkowych wypada gdzieś między słaba a przeciętna i czytamy je głównie dla fabuły, by dowiedzieć się, co spotka bohaterów uniwersum albo dla przyjemności obcowania z nimi. Przeczytaliśmy, myślimy "no spoko", odkładamy na półkę by po dwóch-trzech latach nie pamiętać nic poza imieniem głównego bohatera, czasem jakiegoś wątku jeśli był wyjątkowo durny (jak łuskowaty ołtarz będący przejściem do innego wymiaru). Co więcej, fabuła jest często budowana "na piramidę" - na początku sporo wątków, zwężających się ku końcowi, by po 300 stronach nastąpił moment kulminacyjny na ostatnich trzydziestu. Tak jest często, tak jest prawie zawsze, nawet się już przyzwyczaiłem.

Darth Plagueis to dzieło kompletne. Fabuła nie rozwleka się na kilkunastu bohaterów ale skupia na kilku - w zasadzie dwóch, trzech - i przedstawia wydarzenia tylko z ich perspektywy, bez rzucania co rozdział w inny zakątek galaktyki. Już sam język, styl książki znacząco odstaje od tego co zazwyczaj dostajemy - rzadko kiedy mamy do czynienia z tak bogatymi opisami, jednocześnie prawie bez powtórzeń językowych, a opisy są nie tylko bogate, ale i dojrzałe. Zarówno przeżyć wewnętrznych, jak i otoczenia. Zdaje się, że Luceno nie tylko rozrysował sobie swoje dzieło przed napisaniem, ale wręcz stworzył jego alegoryczny model, który stopniowo, powoli i dokładnie rozbudowywał. Pojawiało się wiele nawiązań do EU oraz takie smaczki jak chociażby figurka, w której Sidious trzymał miecz świetlny (wspomniana w Zemście Sithów Stovera). Książka jest podzielona na trzy części, trzy okresy, w tym ostatni dziejący się w latach Mrocznego Widma. Gdy doszło już do blokady Naboo przed Federację zacząłem żałować, że Luceno nie wplótł tam kilku kwestii z filmu, aby dać lepszy punkt odniesienia. I jak na zawołanie otrzymałem rozmowę Sidiousa z Maulem na tarasie z kwestią "zostałeś dobrze wyszkolony, mój uczniu".

Powieść Luceno nie wywraca nic do góry nogami. Idealnie wpasowuje się w zasadzie we wszystko, co już na temat wiedzieliśmy, ale znacznie to rozbudował. Mroczne Widmo nie jest już bajką z grupką zbuntowanych kupców, przypuszczającą bezsensowną inwazję na planetę na jakimś zadupiu galaktyki w celu, którego pewnie sami nie znają, ale finałem powieści. Bo to w zasadzie "Darth Plagueis" powinien mieć prymat nad Epizodem Pierwszym, to w tej książce poznajemy intrygę od samych fundamentów, skrupulatnie budowaną przez kilkadziesiąt lat, to w tej powieści obserwujemy jak tryby machiny Sithów powoli zaczynają się kręcić, zaciskając tym samym Galaktykę coraz ciaśniej w swoich szponach. To tu dowiadujemy się skąd ta blokada się wzięła, czemu miała służyć (to co widzieliśmy na filmie - votum nieufności dla Valoruma to nic w porównaniu z wydarzeniami w książce) i jakie jeszcze inne zakulisowe rozgrywki były potrzebne, aby ostatecznie Rozkaz 66 mógł zostać wykonany, Jedi wytrzebieni, a Nowy Ład zaprowadzony.

Bezapelacyjnie 10/10.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Kraina Robotów

Książka Kraina robotów to prawdziwa gratka dla małych odkrywców, którzy uwielbiają różnorodne zagadki na spostrzegawczość. Zanim Robik dotrze do Tobik...

zgłoś błąd zgłoś błąd