Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Szczęście pachnie bzem

Cykl: Aleja Bzów (tom 2)
Wydawnictwo: Prozami
7,11 (396 ocen i 79 opinii) Zobacz oceny
10
34
9
31
8
83
7
130
6
73
5
23
4
9
3
10
2
2
1
1
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788393284153
liczba stron
344
język
polski
dodała
AMisz

Izabela Wieniawska, dziennikarka pisma o kulturze, ma wszystko, co sobie wymarzyła: dobrą pracę, kochającego mężczyznę, mieszkanie, do którego wkrótce ma się wprowadzić. Jest na prostej drodze do szczęścia. Ale los bywa przewrotny. Izabela nie wie, że niebawem jej poukładany świat stanie na głowie, a dotychczasowe plany trzeba będzie zweryfikować, a co najważniejsze – zadać sobie pytanie czym...

Izabela Wieniawska, dziennikarka pisma o kulturze, ma wszystko, co sobie wymarzyła: dobrą pracę, kochającego mężczyznę, mieszkanie, do którego wkrótce ma się wprowadzić. Jest na prostej drodze do szczęścia. Ale los bywa przewrotny. Izabela nie wie, że niebawem jej poukładany świat stanie na głowie, a dotychczasowe plany trzeba będzie zweryfikować, a co najważniejsze – zadać sobie pytanie czym jest przyjaźń i jak wiele jesteśmy w stanie dla niej zrobić?

„Szczęście pachnie bzem” to poruszająca opowieść o zaufaniu, miłości i przyjaźni, która bywa narażona na próby, a także o szczęściu zaklętym w zapachach i miejscach…

Czytelnicy spotkali się z bohaterami książki w powieści „Aleja Bzów”.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Prozami, 2012

źródło okładki: http://www.prozami.pl/

pokaż więcej

książek: 652
jusssi | 2012-05-31
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 31 maja 2012

Siedziałam w bujanym fotelu, patrzyłam w zachmurzone niebo i planowałam jak spędzę dzień. Miało być sprzątanie, gotowanie i lekka praca w ogródku, tymczasem moich uszu dobiegł wyrywający mnie z zamyślenia dźwięk. Rozpoznałam go od razu, to mój kochany listonosz, dał sygnał klaksonem, że ma dla mnie przesyłkę. Ciężkie życie ze mną ma, najpierw głowił się, gdzie jest dom z nr 7, a kiedy na jego bezpośrednią prośbę przywiesiłam numerek, to problemem zaczął być brak dzwonka. Panie listonoszu obiecuję zajmę się tym w najbliższych dniach. Cieszę się, że mój listonosz się nie zniechęcił i dalej do mnie przyjeżdża. Tak wiec wzięłam do ręki przesyłkę, niepozorna, bo w środku tylko jedna książka, ale za to jaka… Rozrywam kopertę, a tam na okładce mała dziewczynka trzymająca misia za łapkę, a wielkimi literami Aleksandra Tyl i jej „Szczęście pachnie bzem”, jak się pewnie domyślacie moje plany poszły w niepamięć.

Dokładnie rok temu w maju, miałam okazję czytać „Aleję bzów”, zachwycałam się wtedy dworkiem, aleją i optymizmem, jaki bije od książki, bez bicia przyznaję, że trochę mnie ten utopijny świat Izabeli męczył, dlatego narzekałam na przewidywalność. No i dostałam, co chciałam. Już po pierwszych stronach „Szczęście pachnie bzem” dostałam nauczkę. Wydarzenia opisane przez autorkę wbiły mnie w fotel i uderzyły w pierś, nie ukrywam, że poleciało mi kilka łez. Nic więcej nie powiem, przeczytajcie sami.

Jako, że „Szczęście pachnie bzem” jest kontynuacją „Alei bzów” to i tu główną bohaterką jest Izabela. Iza zaczyna pracę, jako naczelna nowopowstałego pisma o kulturze, każdą wolną chwilę poświęca pracy, jako naczelna czuje się odpowiedzialna za powodzenie pisma. W międzyczasie stara się nie zaniedbywać ukochanego Wiktora, który stara się jak może, aby dworek stał się ich wspólnym domem. Wszystko zdaje się układać, Monika wraz z córeczką wyjeżdżają na kosztowną operację. Wydaje się, że droga do szczęścia jest prosta, ale los bywa przewrotny. Przed Izabelą kilka trudnych decyzji, jak poradzi sobie w pracy, miłości i życiu rodzinnym?

Muszę powiedzieć, że takiego przebiegu wydarzeń się nie spodziewałam, pomijając odważny początek książki, Izabela strasznie mnie zdenerwowała. Duma, honor i uprzedzenia, którymi się kierowała niemal zniszczyły jej życie. Podczas czytania książki miałam ochotę nią potrząsnąć i przemówić jej do rozumu. Niby podejrzewałam jak zakończy się spór, ale tylko ja wiem ile nerwów straciłam do tej dziewczyny.

Biorąc pod uwagę wszystkie wydane do tej pory książki pani Aleksandry Tyl nie sposób nie zwrócić uwagi na fakt, że autorka stawia dobro dziecka na pierwszym miejscu. Niby książki są lekkie i przyjemne, ale zawsze między wierszami przeczytać możemy, co w życiu jest naprawdę wartościowe. Pamiętajmy o tym, że dzieci nie są niczemu winne, że to o ich szczęście należy walczyć, ponieważ uśmiech na twarzy takiego szkraba jest bezcenny.

W książce „Szczęście pachnie bzem” spotkać możemy niemal wszystkich bohaterów w wcześniejszego tomu, nie tylko tych, za którymi tęskniliśmy, ale również tych, którzy dolali oliwy do ognia. Życie bohaterów zmienia się jak w kalejdoskopie, ale obiecałam sobie, że zachowam tajemnicę, dlatego już kończę moje rozmyślania, ale po przeczytaniu książki zapraszam do wymiany myśli i poglądów.

Nasuwa mi się następujący wniosek: o szczęście czasami trzeba powalczyć. Pamiętajmy, że szczęśliwe zakończenia zdarzają się nie tylko w książkach.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Czarny zakon

Świetna powieść przygodowa. Naprawdę szybko się czyta. Kolejne losy Paintera i Grey'a może i w pewnym sensie są powtarzalne, ale za każdym razem wciąg...

zgłoś błąd zgłoś błąd