Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Kongres futurologiczny

Seria: Lem
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
7,96 (2085 ocen i 139 opinii) Zobacz oceny
10
256
9
501
8
607
7
488
6
148
5
50
4
15
3
14
2
3
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788308048948
liczba stron
202
język
polski
dodała
kasandra_85

"Kongres futurologiczny", którego narratorem i bohaterem jest znany doskonale czytelnikom Lema — choćby z "Wizji lokalnej", "Pokoju na Ziemi" i "Dzienników gwiazdowych" — Ijon Tichy, przedstawia antyutopijną wizję społeczeństwa przyszłości. Futurologiczny koszmar ukazany został w obrazie świata, którego materialną i duchową nędzę maskują halucynacje wywołane działaniem środków chemicznych....

"Kongres futurologiczny", którego narratorem i bohaterem jest znany doskonale czytelnikom Lema — choćby z "Wizji lokalnej", "Pokoju na Ziemi" i "Dzienników gwiazdowych" — Ijon Tichy, przedstawia antyutopijną wizję społeczeństwa przyszłości. Futurologiczny koszmar ukazany został w obrazie świata, którego materialną i duchową nędzę maskują halucynacje wywołane działaniem środków chemicznych. Środki te, rozpylone w powietrzu, sprawiają, że postrzegana "rzeczywistość" jawi się mieszkańcom owego świata w postaci sielankowych projekcji ich marzeń i pragnień. Lem posłużył się tu po mistrzowsku alegorycznym chwytem, którego sens — po dwudziestowiecznych doświadczeniach totalitarnej propagandy i masowych eksperymentów socjotechnicznych — nie wymaga szczególnych objaśnień.

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwoliterackie.pl

źródło okładki: http://www.wydawnictwoliterackie.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 343
Jędrek | 2013-09-04
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 22 sierpnia 2013

Zapowiada się niezbyt ciekawie ale rozwija znakomicie. Lem bowiem znalazł taki pomysł fabularny, który pozwolił mu w bardzo atrakcyjny sposób przedstawić swoje pomysły przyszłego rozwoju cywilizacji ziemskiej.
"Kongres futurologiczny" Lema z 1970 roku to popis różnych prognoz przyszłości. Ponad tym podobna jak w Matrixie idea władzy oszukującej ludzkość idyllicznymi wizjami
Na początek spory fragment poświęcony zamachowcowi na życie papieża, a to było przecież dekadę przed tym co spotkało naszego rodaka. Skąd mu to przyszło do głowy?
Lem wykorzystuje okazję by przedstawić wiele zagrożeń jakie niesie ze sobą przyszłość, a zwłaszcza przeludnienie. Jeszcze ciekawsze są różne wynalazki w tym "siążki", które zjedzone napełniają nas zawartą w nich wiedzą. Ciekawe kiedy dojdziemy do takiego środka, który pozwoli bez udziału świadomości utworzyć w ludzkim mózgu połączenia nerwowe odpowiadające za określoną wiedzę lub umiejętności. Trudno chyba to będzie zrealizować przez konsumpcję, a raczej bombardowanie mózgu sygnałami, które utworzą połączenia. Skoro jednak już możliwe jest podłączenie człowiekowi komputera to wystarczy dać mu sprawność korzystania z pamięci elektronicznej by zyskał prawie to samo co w wyniku nauki. W każdym razie przyczynek do ciekawych rozmyślań w kontekście również i najnowszych badań http://wyborcza.pl/1,75400,14505744,Pionierski_eksperyment__dwaj_profesorowie_polaczyli.html
Pojawiły się "napady na banki spermy", a przecież zapłodnienie in vitro, które nadawały bankom spermy sens zrealizowano po raz pierwszy dopiero w osiem lat po napisaniu książki.
Gazeta, która po terminie ważności rozpływa się i znika dzięki czemu unika się śmiecia.
Spostrzeżone na ulicy dziecko przebrane za komputer, to tak jak mój synek na zabawie karnawałowej w przedszkolu. Tyle, że ćwierć wieku później kiedy komputery się upowszechniły.
"Klibiscyt" to plebiscyt nad pogodą na najbliższy miesiąc. Jeśli już można dowolnie kształtować pogodę to rozsądne wydaje się poddanie jej zmian woli demokracji.
Intruz rozrabaiający w mieszkaniach odbiorców w wyniku interferencji trójwymiarowej telewizji to pewnie przepowiednia dzisiejszych hackerów, którzy chociaż nie wdzierają się fizycznie potrafią dokonać znacznie poważniejszych szkód.

Wszystko to ubrane w przewijającą się od początku aż do końca ideę środków psychotropowych, które potrafią całkowicie omamić zmysły i emocje ludzkie tak, że można żyć w całkowitej iluzji przyjmując skrajną biedę za skrajne bogactwo. To nawet mocniejsze niż słynny matrix.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Rycerze na rozdrożach

Ciekawa, piękna ale w gruncie rzeczy smutna historia. Bułyczow świetnie skomponował tą książkę. Kiedy poznajemy bohaterów są już w starszym wieku, a n...

zgłoś błąd zgłoś błąd